« Powrót do strony głównej...


giełdy akwarystyczne w wawie


2004-01-30 17:11:34
autor: nasdaq

Jestem ciekaw czy w warszawie jest coś takiego jak targi lub giełda
akwarystyczna. Jeśli tak, to gdzie się taka giełda odbywa i kiedy (?)

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

giełdy akwarystyczne w wawie


2004-01-30 17:42:56
Autor: Nemo

giełdy akwarystyczne w wawie


2004-01-30 17:42:56
autor: Michał Grzegorczyk

nasdaq typed:
> Jestem ciekaw czy w warszawie jest coś takiego jak targi lub giełda
> akwarystyczna. Jeśli tak, to gdzie się taka giełda odbywa i kiedy (?)

W poniedzialki, na terenie bazarku na Kole (przy Obozowej), kilka godzin -
od poludnia. Jezeli jestes akwarysta o slabych nerwach to odradzam wizyte
(mikroskopijne akwaria zawalone rybkami po brzegi, w wiekszosci wybor
ograniczony do mieczyk/skalar/molinezja/gupik, temperatura na zewnatrz -10 -
w akwariach jakis monstrualne grzalki). Bylem tam ze trzy razy i wiecej tam
juz nie pojade.

M.G.

giełdy akwarystyczne w wawie


2004-01-30 18:23:01
autor: Jacek Laskowski

Michał Grzegorczyk wrote:

> nasdaq typed:
>
>>Jestem ciekaw czy w warszawie jest coś takiego jak targi lub giełda
>>akwarystyczna. Jeśli tak, to gdzie się taka giełda odbywa i kiedy (?)
>
>
> W poniedzialki, na terenie bazarku na Kole (przy Obozowej), kilka godzin -
> od poludnia. Jezeli jestes akwarysta o slabych nerwach to odradzam wizyte
> (mikroskopijne akwaria zawalone rybkami po brzegi, w wiekszosci wybor
> ograniczony do mieczyk/skalar/molinezja/gupik, temperatura na zewnatrz -10 -
> w akwariach jakis monstrualne grzalki). Bylem tam ze trzy razy i wiecej tam
> juz nie pojade.

A ja tam byłem 3 razy i zamierzam nadal jeździć. Tam złapałem kontakt z
osobami z mikro, kupuję żywy pokarm i może rybki.

> M.G.

Jacek

giełdy akwarystyczne w wawie


2004-01-30 21:26:22
autor: Michał Grzegorczyk

Jacek Laskowski typed:
> A ja tam byłem 3 razy i zamierzam nadal jeździć. Tam złapałem kontakt
> z osobami z mikro, kupuję żywy pokarm i może rybki.

Mnie glownie zniechecaja warunki w jakich trzymane sa tam ryby - sytuacja w
ktorej sprzedawca musi wyciagnac rybki z wierzchu zeby moc zlapac te ktore
akurat sa przy dnie nie jest do konca normalna. O akwariach w ktorych
plywaja i mieczyki i jakies pyszczaki i kilkadziesiat ampularii i z tego
wszystkiego najmniej jest miejsca na wode, nie wspomne ;-p.
Jak do tego dolozyc chore ryby, ktore wcale nie sa rzadkoscia... :-/

Chociaz z drugiej strony mozna kupic np. rosliny za w miare rozsadna cene,
czy tak jak piszesz - zlapac kontakt. No i zdarzaja sie okazje - kiedys
widzialem pana z caly sporym akwa z ramirezkami (weloniasta odmiana) z
wlasnego odchowu - za cene znacznie odbiegajaca w dol, od tej sklepowej.

Tak czy inaczej minusow widze znacznie wiecej niz plusow (szczegolnie zima
:-/)

M.G.