Małe zbrojniczki - czy dadzą radę? jak zwykle deko długie :-))
No i doczekałem się :-))))
Wczoraj wieczorem wylazły z korzenia w którym pilnował je samiec. Cała
sytuacja z ikrą i młodymi była dla mnie raczej mało oczekiwana ale od
początku.
W drugiej połowie września musiałem wyjechać na tydzień służbowo. Po
powrocie żona z dość mieszanymi uczuciami na dzień dobry poinformowała
mnie
że z moim samcem zbrojnika niebieskiego coś niedobrego się dzieje gdyż
siedzi w zagłębieniu korzenia i się trzęsie. Poleciałem do baniaka i
odetchnąłem z ulgą. Pilnował ikry! Po chwili zastanowienia deko zmartwiłem
się gdyż w małym akwa (szpital-przedszkole-kwarantanna) mam obecnie na
kwarantrannie rybcie. W akwa ogólnym zaś pływają skalary, gurami, kosiarki,
kakadu, kiryski pstre i oczywiście dorosłe zbrojniki. Samiec jednak poradził
sobie i wczoraj późnym wieczorem zobaczyłem maluchy wielkości ok. 1 cm.
Radość moja nie ma granic ale mam wątpliwości czy maluchy w ogólnym akwa
poradzą sobie. Dodam jeszcze, że mój zbiornik jest dość mocno zarośnięty
roślinami i raczej jest się gdzie schować (radziły sobie swego czasu nawet
małe gupiki chowając się przed guramkami i skalarami) no i jest problem z
wyłowieniem gdyż maluchy siedzą na korzeniu i praktyczne bez wyjęcia go (a
to raczej nie wchodzi w rachunę - korzeń ma spore gabaryty) wyłowienie
przedszkolaków raczej nie będzie możliwe.
Co o tym sądzicie dadzą radę przetrwać czy nie?
pozdr
Paweł
ps.jeszcze raz wielkie podziękowania dla Darka Czyża za wspaniałego samca
zbrojnika niebieskiego :-))) Może ogłoszę konkurs na imię dla wspaniałego
tatusia? Nagroda dla zwycięzcy to oczywiście małe zbrojniczki o ile
przetrwają.
Małe zbrojniczki - czy dadzą radę? jak zwykle deko długie :-))
Małe zbrojniczki - czy dadzą radę? jak zwykle deko długie :-))
Paweł Prokop napisał:
> Radość moja nie ma granic ale mam wątpliwości czy maluchy w ogólnym akwa
> poradzą sobie. Dodam jeszcze, że mój zbiornik jest dość mocno
zarośnięty
> roślinami i raczej jest się gdzie schować (radziły sobie swego czasu
nawet
> małe gupiki chowając się przed guramkami i skalarami)
Czesc przezyje w takim razie z pewnoscia.
> no i jest problem z
> wyłowieniem gdyż maluchy siedzą na korzeniu i praktyczne bez wyjęcia go
(a
> to raczej nie wchodzi w rachunę - korzeń ma spore gabaryty) wyłowienie
> przedszkolaków raczej nie będzie możliwe.
Mozesz ostroznie oddesac je wezem do podmiany wody, a potem odlowic w
wiaderku.
--
pozdrawiam
Krzysztof M. Kazmierczak / redKK / www.Malawi.PL
www.2-k.pl <
PRAKTYCZNE PORADNIKI AKWARYSTYCZNE
Małe zbrojniczki - czy dadzą radę? jak zwykle deko długie :-))
> Mozesz ostroznie oddesac je wezem do podmiany wody, a potem odlowic w
> wiaderku.
> --
> pozdrawiam
> Krzysztof M. Kazmierczak / redKK / www.Malawi.PL
>
> www.2-k.pl <
PRAKTYCZNE PORADNIKI AKWARYSTYCZNE
>
Dzięki za radę. Problem jednak jak pisalem jest deko złożony bo w akwa
przejściowym, przeznaczonym do tych celów mam w kwarantannie rybcie.
Jednakże chyba tak zrobię, tzn przełowię je do tego kotnika wraz z
częściową, stopniową podmianą wody na tę z dużego akwa. Wydaje mi się,
że w
towarzystwie samca agassizy (maluszek - ma ok 5 cm) i czterech kirysków
pstrych (też mikrusy - gdzieś tak po 3 cm) gloncie będą bezpieczniejsze
niż
w ogólnym. Co o tym myślisz? Dodatkowo w tym małym akwa mam jeszcze na
kwarantannie roślinę - echinodorus tenellus no ale ta nie jest wobec rybek
agresywna:-))
pozdr
Paweł
Małe zbrojniczki - czy dadzą radę? jak zwykle deko długie :-))
Paweł Prokop napisał:
> Dzięki za radę. Problem jednak jak pisalem jest deko złożony bo w akwa
> przejściowym, przeznaczonym do tych celów mam w kwarantannie rybcie.
Jesli jestes na poczatku kwarantanny i masz jakies podejrzenia do rybek tam
sie znajdujacych - lepiej poczekaj, szkoda narazac malenstwa. Mozesz
tymczasem umiescic odlowione male w kojcu z siatki (nie plastikowym)
podwieszonym w akwa ogolnym.
--
pozdrawiam
Krzysztof M. Kazmierczak / redKK / www.Malawi.PL
http://sklep.2-k.pl/index.php?catID=3 < promocje na
akwa-ksiazki
Małe zbrojniczki - czy dadzą radę? jak zwykle deko długie :-))
>
> Jesli jestes na poczatku kwarantanny i masz jakies podejrzenia do rybek
tam
> sie znajdujacych - lepiej poczekaj, szkoda narazac malenstwa. Mozesz
> tymczasem umiescic odlowione male w kojcu z siatki (nie plastikowym)
> podwieszonym w akwa ogolnym.
> --
> pozdrawiam
> Krzysztof M. Kazmierczak / redKK / www.Malawi.PL
>
> http://sklep.2-k.pl/index.php?catID=3 < promocje na
akwa-ksiazki
>
Prawdę powiedziawszy to z rybkami w kwarantannie nic się nie dzieje są OK i
mam je około tygodnia. Mam jeszcze 45 l z neonkami innesa i kiryskami panda
więc może tam. No! Zobaczę jak to będzie :-)) W każdym razie dzięki za
rady.
pozdr
Paweł
Małe zbrojniczki - czy dadzą radę? jak zwykle deko długie :-))
Użytkownik Paweł Prokop w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:bmiqvj$4sl$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Co o tym sądzicie dadzą radę przetrwać czy nie?
Myślę, że przeżyją.
Moje przeżyły w akwa ogólnym z wszędobylskimi kiryśnikami czarnoplamymi
wielkości ok. 8-9 cm. Tyle, że u mnie rozpoczęły żywot w kokosie, w
którym
siedziały przez tydzień, a tatuś (i od czasu do czasu mamusia, o dziwo)
zdecydowanie reagował na wszelkie próby zbliżenia. Po wyjściu przeżyły
chyba
wszystkie (zdecydowana większość, jak mi się wydaje). Natomiast jeden,
którego przez przypadek odłowiłem do przedszkola, gdy odławiałem młode
platki, nie przeżył, bo mu się lokum nie podobało, postanowił wyprowadzić
się i zasechł na szybie. :-((((
Pozdrawiam,
Łukasz Karpiesiuk