« Powrót do strony głównej...


Re: glony pedzelkowate


2003-10-27 08:26:23
autor: muzzy

> > Nie sa to glony lecz krasnorosty - bylo juz o tym duzo na grupie, wiec
> > zapraszam na: www.google.com
> > Od siebie moge dodac ze najmniej ingerujacym sposobem jest
> > zmiekczenia wody. te krasnorosty nie rozwijaja sie juz w wodzie o
> > two=10.
>
> Oj ... ryzykowne stwierdzenie ;) .... powiedzialbym nawet ze bardzo

nie tyle ryzykowne co nieprawdziwe ;)

pozdrawiam,
muzzy | zg | piotr tomaszewski

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Re: glony pedzelkowate


2003-12-25 03:35:49
Autor: Nemo

Re: glony pedzelkowate


2003-12-25 03:35:49
autor: Akwariomaniak

Użytkownik muzzy wiadomości news:226b.000003a4.3f9cc89e@newsgate.onet.pl...
> > > Nie sa to glony lecz krasnorosty - bylo juz o tym duzo na grupie, wiec
> > > zapraszam na: www.google.com
> > > Od siebie moge dodac ze najmniej ingerujacym sposobem jest
> > > zmiekczenia wody. te krasnorosty nie rozwijaja sie juz w wodzie o
> > > two=10.
> >
> > Oj ... ryzykowne stwierdzenie ;) .... powiedzialbym nawet ze bardzo
>
> nie tyle ryzykowne co nieprawdziwe ;)

Chodzi wam o stwierdzenie ze to nie sa kranorosty, czy zmiekczenie to nie
jest ingerujacy sposob czy ze krasnorosty te nie rozwijaja sie w wodzie
miekkiej ?

Nie pisalbym gdybym tego nie praktykowal.
Obnizylem twardosc do 6 (ogolna) i krasnorosty te same odeszly. Po nich
napadly mnie glony zielone roznace na trupach pedzelkowatych, ale to inna
historia.


--
Pozdrawiam

Marek Morszczyzna

www.akwariomaniak.prv.pl - brak wiedzy znacznie opóźni nową wersje.