Re: glony pedzelkowate
> > Nie sa to glony lecz krasnorosty - bylo juz o tym duzo na grupie, wiec
> > zapraszam na: www.google.com
> > Od siebie moge dodac ze najmniej ingerujacym sposobem jest
> > zmiekczenia wody. te krasnorosty nie rozwijaja sie juz w wodzie o
> > two=10.
>
> Oj ... ryzykowne stwierdzenie ;) .... powiedzialbym nawet ze bardzo
nie tyle ryzykowne co nieprawdziwe ;)
pozdrawiam,
muzzy | zg | piotr tomaszewski
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: glony pedzelkowate
Re: glony pedzelkowate
Użytkownik muzzy
wiadomości news:226b.000003a4.3f9cc89e@newsgate.onet.pl...
> > > Nie sa to glony lecz krasnorosty - bylo juz o tym duzo na grupie, wiec
> > > zapraszam na: www.google.com
> > > Od siebie moge dodac ze najmniej ingerujacym sposobem jest
> > > zmiekczenia wody. te krasnorosty nie rozwijaja sie juz w wodzie o
> > > two=10.
> >
> > Oj ... ryzykowne stwierdzenie ;) .... powiedzialbym nawet ze bardzo
>
> nie tyle ryzykowne co nieprawdziwe ;)
Chodzi wam o stwierdzenie ze to nie sa kranorosty, czy zmiekczenie to nie
jest ingerujacy sposob czy ze krasnorosty te nie rozwijaja sie w wodzie
miekkiej ?
Nie pisalbym gdybym tego nie praktykowal.
Obnizylem twardosc do 6 (ogolna) i krasnorosty te same odeszly. Po nich
napadly mnie glony zielone roznace na trupach pedzelkowatych, ale to inna
historia.
--
Pozdrawiam
Marek Morszczyzna
www.akwariomaniak.prv.pl - brak wiedzy znacznie opóźni
nową wersje.