podziękowania ;) (baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaddzo długie)
SERDECZNE PODZIĘKOWANIA dla Was - całej grupy
a za co? już wyjaśniam:
ano ja - totalny laik, jeśli chodzi o akwarystykę - miałem przed wiekami
małe (ok 20-25 litrów) akwarium, ale bez odpowiedniej wiedzy skończyło się
pogromem (biedne rybki :()
latków minęło co najmniej kilkanaście, jakowyś potomek mi się urodził, a
że
ma zabawek całe mnóstwo, to zaczęliśmy z żoną myśleć, czym by mu tu
sprawić
radochę pod choinkę tak, żeby nie kupować setnego samochodzika czy czegoś
w
tym stylu
no i pod koniec listopada ubiegłego roku - padł pomysł a może by tak
jakieś
małe akwa z kilkoma rybkami... potomek wcześniej widział w zoologicznym,
był zachwycony, a może i ja bym w ten sposób powrócił do marzeń sprzed
lat o
akwarium... no dobra, pomysł był, zaczęlismy szukać małego akwarium (tak z
15 litrów), trzeba było co nieco poczytać najpierw na ten temat, i jakoś
przywiało mnie na pl.rec.akwarium ;)))
reszty już można się domyślać - z pomysłu początkowych kilkunastu
zrobiło
się 25-30, potem 40 i w końcu dla początkującego kupiliśmy 60 litrów z
fabryczną pokrywą
wszystko zgodnie z Waszymi radami (lektura o cyklu azotowym, 2-3 tygodnie
odstała woda, roślinki, ślimaki, potem rybki wpuszczane po kolei, a nie
wszystkie naraz, itd), no i jakoś tak stoi już 3 miesiące, molinezje
rozmnożyły mi się 2 razy, gupole 3 razy (niedługo trochę maluchów będzie
do
oddania, po NIE spokrewnionych rodzicach), w zbiorniczku pływają wspomniane
juz gupole i black molly, poza tym 4 kiryski pstre, małe stadko neonków, 3
zbrojniki niebieskie i 5 drobnoustków obrzeżonych
i mają się dobrze :))) w tzw. międzyczasie oczywiście czekała mnie
przeróbka
oświetlenia, bo wiadomo, jak to z tymi standardowymi - czytaj
beznadziejnymi - jest :/ te świetlówkę, którą producent tam dodaje, to
sobie
można w [cenzura]...[cenzura]...
podsumowując - rybki mają się doskonale, problemów (odpukać) brak, żadne
choróbska się nie przyplątały, glonów nie widać, roślinki co chwilę
trzeba
przycinać, bo wyłażą z akwarium, woda idealnie przezroczysta (bez żadnej
chemii, podmieniana co ok. 5-6 dni ok. 20%)
no i na koniec - wiem, mam nieco przerybione, podstawowy błąd niemal każdego
początkującego poczyniłem a przecież jeszcze jedna rybka to nie będzie za
dużo, dlatego zanim coś złego sie wydarzy, baniaczek 160 litrów (mam tylko
1 pokój, większy ku mojemu ubolewaniu nie wejdzie) już jest w drodze do mnie
:))) za jakieś 3 tygodnie rybcie będą więc miały większy domek :))) a i
na
to 60-litrowe kawałeczek miejsca się znajdzie, więc krewetki red cherry
niech tam sobie zamieszkają i się mnożą ;)
na koniec - jeszcze raz wielkie dzięki za ogrom niezbędnych informacji
(gdybym tu nie trafił, to pod choinką byłoby akwa i ze 30 rybek, które tego
samego dnia byłyby wpuszczone do nieodstałej wody w akwa - wiadomo, jakby to
się skończyło), a dla równie początkujących, jak ja, dodam, że w
archiwum
grupy faktycznie jest całe mnóstwo informacji - wystarczy pogooglać
odrobinkę...
jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI w imieniu swoim, żony (zarazila się tym hobby),
mojego niespełna 5-letniego synka i stadka rybków, które sobie pływają,
rosną i się mnożą ;)
pozdrawiam
rk
podziękowania ;) (baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaddzo długie)
podziękowania ;) (baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaddzo długie)
Użytkownik Romeo rk
news:fqkkti$l0v$1@news.onet.pl...
> SERDECZNE PODZIĘKOWANIA dla Was - całej grupy
> a za co? już wyjaśniam:
To co piszesz jest bardzo sympatyczne, ale to Tobie należą się
podziękowania
(od rybek :)
ze chciałeś cos poczytać i się dowiedzieć.Często ludzie zakładają
akwarium
źle i bezmyślnie,uważając ze jakakolwiek wiedza jest niepotrzebna, i oni
takich wymyślnych bzdur nie potrzebują.
podziękowania ;) (baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaddzo długie)
...ale to Tobie należą się podziękowania
> (od rybek :)
> ze chciałeś cos poczytać i się dowiedzieć.Często ludzie zakładają
akwarium
> źle i bezmyślnie,uważając ze jakakolwiek wiedza jest niepotrzebna, i oni
> takich wymyślnych bzdur nie potrzebują.
ale tez często na grupie nie każdy ma cierpliwośc po raz kolejny odpowiadac
na te same pytania. nic w tym dziwnego, o wiele bardziej dziwią mnie
odpowiedzi skierowane personalnie do adresata i niewiele wyjasniające. to w
końcu chce się coś napisać, czy nie.... gratuluję i zyczę sukcesów, ale
przede wszystkim wiele radości z nowoodkrytego hobby. r.
podziękowania ;) (baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaddzo długie)
Romeo rk wrote:
> latków minęło co najmniej kilkanaście, jakowyś potomek mi się urodził,
a
> że ma zabawek całe mnóstwo, to zaczęliśmy z żoną myśleć, czym by mu
tu
> sprawić radochę pod choinkę tak, żeby nie kupować setnego samochodzika
czy
> czegoś w tym stylu
[ciach]
> hobby), mojego niespełna 5-letniego synka i stadka rybków, które sobie
[ciach]
> pozdrawiam
> rk
Powiedzmy sobie prosto w oczy 8-), tez mam 5 latka i dosyc szybko przestały
go interesowac rybki - kilka wyskoczyło/zdechło i nie zauważył.
Za to do tatusia ciagle sie czepiają, że ciągle tym rybkom dobrze robi
(zazdrosne?), a to wodę wymienia a to nowa świetlówka a to robaczki ;)
pozdrawiam