czy ktoś spotkał się z agresja kosiarek wobec innych ryb?!
Jak w temacie-
było ok, dopóki kosiarki nie wyrosły.Od kiedy osiągnęły tak na oko 5-6 cm
zaczęły wykańczać bocje pręgowane(właśnie druga pokiereszowana
dogorywa:(
Troche mnie to dziwi, ale z której strony problemu nie ruszę, pada na
kosiarki-no bo skoro bocje pręgowane i wytworne żyły sobie spokojnie przez
1,5 roku, kosiarki (dwie) dołączyły do nich jakieś pół roku temu, przez
ten
czas wyrosły i zaczęło sie źle dziać..............
W agresje bocji wobec siebie nie uwierzę, bywaja awanturnicze, ale nie sa
zabójcami.
Ale kosiarki?!
pozdr-Agnieszka
czy ktoś spotkał się z agresja kosiarek wobec innych ryb?!
czy ktoś spotkał się z agresja kosiarek wobec innych ryb?!
Użytkownik Daniel napisał:
> Jak w temacie-
> było ok, dopóki kosiarki nie wyrosły.Od kiedy osiągnęły tak na oko 5-6
cm
> zaczęły wykańczać bocje pręgowane(właśnie druga pokiereszowana
dogorywa:(
> Ale kosiarki?!
>
> pozdr-Agnieszka
nie, na pewno nie kosiarki. mam dokladnie takie same ryby - bocje
pregowane + kosiarki i zyja w doskonalej komitywie - razem jedza, razem
sobie leza na korzeniu czy na kokosie - nigdy sie nie gonią.
cos innego pokiereszowalo bocje. u mnie jedna zginela, bo wplynęla do
wirnika filtra (nie wiem jakim cudem wplynela pod prad), a jedna
probowala wczesniej zrobic to samo. to sa bardzo ciekawskie ryby, wiec
moga sie gdzies uszkodzic przez przypadek
tunia
>
>
czy ktoś spotkał się z agresja kosiarek wobec innych ryb?!
Jeśli możesz to dołącz zdjęcia tych ryb.
Co najmniej dwa razy w sklepie widziałem sprzedawane ,,kosiarki,
które nimi nie były.
Osobiście mam 6 szt. dorosłych (do kilkunastu cm długości) w 120 litrach.
Nie zauważyłem prawie żadnych oznak agresji z ich strony; poza
poszturchwaniem się nawzajem podczas jedzenia.
Pozdrawiam.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
czy ktoś spotkał się z agresja kosiarek wobec innych ryb?!
Dokładnie jak napisał Piotr - są kosiarki prawdziwe - towarzyskie i
niegroźne, i są kosiarki fałszywe - bardzo złosliwe i agresywne, można
je
poznać po tym, że mają coś w rodzaju przyssawki jako pyszczek; u mnie
potrafiła przyssać się nawet do plekostomusa i tak sobie na nim
jeździć.Obecnie pływa z równie złosliwym labeo bikolor i bocją
lochochatą i
tutaj swój swego pogania :)
czy ktoś spotkał się z agresja kosiarek wobec innych ryb?!
Tez mam ten zestaw, ale kosiarki jeszcze w miarę młode i mniej, niz bocji.
Na oko wzajemnie siebie w ogóle nie zauważaja.
Chciałbym dodać jeszcze czarne labeo i tu trochę się boję sajgonu.
JaC
-----
> mam dokladnie takie same ryby - bocje pregowane + kosiarki i zyja w
doskonalej komitywie - razem jedza, razem sobie
leza na korzeniu czy na kokosie - nigdy sie nie gonią.
czy ktoś spotkał się z agresja kosiarek wobec innych ryb?!
> Chciałbym dodać jeszcze czarne labeo i tu trochę się boję sajgonu.
Odradzam
czy ktoś spotkał się z agresja kosiarek wobec innych ryb?!
cóż...dzięki za info, na razie znalazłam kosiarkom nowy dom,
zobaczę-jeżeli
pozostałe striaty pozostaną w dobrej formie, to jednak wyjdzie na to, że
kosiarek wina.
Acha- zdjęć nie mam, ale to na pewno prawdziwe kosiarki.
pozdr
Użytkownik Daniel
news:fqbuqv$q7g$1@news.onet.pl...
> Jak w temacie-
> było ok, dopóki kosiarki nie wyrosły.Od kiedy osiągnęły tak na oko 5-6
cm
> zaczęły wykańczać bocje pręgowane(właśnie druga pokiereszowana
dogorywa:(
> Troche mnie to dziwi, ale z której strony problemu nie ruszę, pada na
> kosiarki-no bo skoro bocje pręgowane i wytworne żyły sobie spokojnie przez
> 1,5 roku, kosiarki (dwie) dołączyły do nich jakieś pół roku temu, przez
> ten czas wyrosły i zaczęło sie źle dziać..............
> W agresje bocji wobec siebie nie uwierzę, bywaja awanturnicze, ale nie sa
> zabójcami.
> Ale kosiarki?!
>
> pozdr-Agnieszka
>
czy ktoś spotkał się z agresja kosiarek wobec innych ryb?!
To znaczy: kto kogo?
JaC
-----
> Odradzam