to sie nazywa prawdziwa słabość/miłość do rybek :) zdjęcie...
Witam,
bylem ostatnio w zoologicznym i wsrod skalarkow spotkalem brzydkie kaczatko,
genetycznie zmieniony skalar, małe płetwy, liczne wystajace guzy na ciele,
przy pływaniu kolyszace ruchy, krzywy kregoslup... zrobilo mi sie go zal...
wlasciciela by nie znalazl napewno, bo kto dalby 5zl za niego... wlasciciel
pewnie predzej czy pozniej, nakarmilby nim np pielegnice :( ma ok 2cm z
pletwami, inne byly duzo wieksze... skoro udalo mu sie mimo kalectwa przezyc,
to
nie chcialem, zeby go teraz ktos zabil, bo brzydki, sam sie sobie dziwie,
pierwszy raz mi sie instynkt maciezynski wlaczyl hehe kupilem go :) mam 7
skalarow, juz doroslych, ten maluch plywa posrod nich, nie boi sie, chociaz go
gonia troche, ale da sobie rade, nie bedzie napewno okazem w moim akwarium, ale
juz go lubie najbardziej :)
na zdjeciu wyglada duzo lepiej niz normalnie, zobaczcie go:
http://dymu.republika.pl/skalar.jpg
Pozdrawiam,
xlx
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
to sie nazywa prawdziwa słabość/miłość do rybek :) zdjęcie...
to sie nazywa prawdziwa słabość/miłość do rybek :) zdjęcie...
Użytkownik xlx
news:3d34.000000bb.47bd8b50@newsgate.onet.pl...
> Witam,
> bylem ostatnio w zoologicznym i wsrod skalarkow spotkalem brzydkie
> kaczatko,
> genetycznie zmieniony skalar, małe płetwy, liczne wystajace guzy na
> ciele,
> przy pływaniu kolyszace ruchy, krzywy kregoslup... zrobilo mi sie go
> zal...
Najlepszy jest uczynek wypływający z głębi serca. Będzi Ci to kiedyś
policzone, jeszcze się o tym przekonasz. Pozdro.