« Powrót do strony głównej...


Re: Problem z wod


2008-02-08 21:24:30
autor: nuroslaw@poczta.fm

> Ale IMHO podmiana wody może trochę pomóc. Zabierasz z wody minerały,
> związki allelopatyczne wytworzone przez glony, więc zabierasz im broń i
> jedzenie.
> --
to nie tak. zwykle woda kranowa zawiera jakieś ilości NO3, PO4 itp. co powoduje
właśnie sytuację odwrotną. Dlatego nie podmienianie, tylko mechaniczne
czyszczenie powoduje usuwanie nowych glonów a z nimi składników które pobrały.

Jeśli ktoś ma tak doskonałą wodę (być może sam preparuje) to podmiana może
pomóc. Ale w przypadku mojej wody (niziny) podmiana tylko pogarsza, przedłuża
sprawę.

Więc można walczyć metodami biologicznymi co trochę potrwa i nie można zrobić
innych błędów (np. podmiany wody) lub podłączamy UV (tu jest inna wada, jeśli
ktoś jej nie ma, to trzeba kupić, a to kosztuje x00 zł, ale faktycznie efekt
może być błyskawiczny).

pozdr.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Re: Problem z wod


2008-02-10 20:22:46
Autor: Nemo

Re: Problem z wod


2008-02-10 20:22:46
autor: Tony Halik

Witam

> to nie tak. zwykle woda kranowa zawiera jakieś ilości NO3, PO4 itp. co
> powoduje
> właśnie sytuację odwrotną. Dlatego nie podmienianie, tylko mechaniczne
> czyszczenie powoduje usuwanie nowych glonów a z nimi składników które
> pobrały.

Nie wiem co o tym myśleć, bo Twoja wypowiedź teoretycznie ma sens. Ale to co
napisałeś niżej, nie działa u mnie.

> Jeśli ktoś ma tak doskonałą wodę (być może sam preparuje) to podmiana może
> pomóc. Ale w przypadku mojej wody (niziny) podmiana tylko pogarsza,
> przedłuża
> sprawę.

Właśnie woda preparowana. U mnie kiedyś i opisywałem to na naszej grupie,
miałem potężny zakwit wody. Nie było widać ryb w akwa. Wymieniałem ogromne
iloci wody i nic to nie dało. Ani nie mam złej kranówki, ani nawet jej nie
używałem, bo woda o twarościach zerowych z RO. Mimo to zakwit nie pozwolił
się zlikwidować. Dopiero silna lampa UV zrobiła porządek w dobę.
Co do nie podmieniania wody, to ok wszystko ma sens ale...
Nie praktykowałem tego spoobu i mogę tylko teoretycznie założyć, że:
1. Rozkładające się glony też wytwarzają PO4 i ogólnie rzecz biorąc NO3.
2. Nigdy filtr mechaniczny nie wciągnie wszystkiego, wiele schowa się w
żwir, a nie wszyscy mogą odmulić dogłębnie dno. Co z tłem strukturalnym?
3. Ryby i inne zwierzęta oraz częściowo rośliny, a raczej ich szczątki, też
przykładają się do produkcji NO3 i PO4. Niektóre baniaki bez podmian,
przemienią się w szambo. To raz, a dwa to glony automatycznie mają co jeść
:(

Pozdrawiam Tony Halik