generator CO2
kilka dni temu zauważyłem na tej grupie taki link:
http://www.aquatika.pl/product info.php?products id=1361
Wiem, na jakiej zasadzie działa urządzenie - z zasilacza za 10zł i
starej baterii można zrobić podobne, niemniej potrzebowałbym schematu
połączeń, danych na temat drugiej elektrody oraz informacji, gdzie
zbiera sie wodór z reakcji... wolałbym mieć pewność, że przy włączeniu
oświetlenia pokrywy rano nie poleci mi ona pod sufit :-) Na wielu forach
jest szum informacyjny na ten temat, ale konkretnych informacji brak...
ludzie zachwycają się, że działa, że proste, że fajne, że tanie, że
wygodne... Brak jest wiadomości, które stwierdzają, że mgiełka
ulatniająca się z elektrody to istotnie czyste CO2, a nie mieszanina
różnych gazów, choćby czystego tlenu. Niektórzy sprawdzali Ph w swoich
zbiornikach, które nie ulega żadnym, bądź podlega bardzo małym
wahaniom... sam nie wiem, co o tym myśleć... w każdym bądź razie
przeprowadzę chyba serię szkolnych eksperymentów na ten temat... :-)
jeżeli ktoś już coś podobnego robił proszę o podzielenie się wynikami
eksperymentów.
generator CO2
generator CO2
Użytkownik Paweł Patysiak napisał w wiadomości
news:fo40ja$smg$1@nemesis.news.tpi.pl...
> kilka dni temu zauważyłem na tej grupie taki link:
>
> http://www.aquatika.pl/product info.php?products id=1361
>
> Wiem, na jakiej zasadzie działa urządzenie - z zasilacza za 10zł i starej
> baterii można zrobić podobne, niemniej potrzebowałbym schematu
połączeń,
> danych na temat drugiej elektrody oraz informacji, gdzie zbiera sie wodór
> z reakcji... wolałbym mieć pewność, że przy włączeniu oświetlenia
pokrywy
> rano nie poleci mi ona pod sufit :-) Na wielu forach jest szum
> informacyjny na ten temat, ale konkretnych informacji brak... ludzie
> zachwycają się, że działa, że proste, że fajne, że tanie, że
wygodne...
> Brak jest wiadomości, które stwierdzają, że mgiełka ulatniająca się z
> elektrody to istotnie czyste CO2, a nie mieszanina różnych gazów, choćby
> czystego tlenu. Niektórzy sprawdzali Ph w swoich zbiornikach, które nie
> ulega żadnym, bądź podlega bardzo małym wahaniom... sam nie wiem, co o
tym
> myśleć... w każdym bądź razie przeprowadzę chyba serię szkolnych
> eksperymentów na ten temat... :-)
>
> jeżeli ktoś już coś podobnego robił proszę o podzielenie się wynikami
> eksperymentów.
>
Porób i daj znać koniecznie, bo idea jest zajefajna, ale na grupach ludzie
mówią że to nie ma prawa działac.
MS
generator CO2
Paweł Patysiak pisze:
> kilka dni temu zauważyłem na tej grupie taki link:
>
> http://www.aquatika.pl/product info.php?products id=1361
>
> Wiem, na jakiej zasadzie działa urządzenie - z zasilacza za 10zł i
> starej baterii można zrobić podobne, niemniej potrzebowałbym schematu
> połączeń, danych na temat drugiej elektrody oraz informacji, gdzie
> zbiera sie wodór z reakcji... wolałbym mieć pewność, że przy
włączeniu
> oświetlenia pokrywy rano nie poleci mi ona pod sufit :-) Na wielu forach
> jest szum informacyjny na ten temat, ale konkretnych informacji brak...
> ludzie zachwycają się, że działa, że proste, że fajne, że tanie, że
> wygodne... Brak jest wiadomości, które stwierdzają, że mgiełka
> ulatniająca się z elektrody to istotnie czyste CO2, a nie mieszanina
> różnych gazów, choćby czystego tlenu. Niektórzy sprawdzali Ph w swoich
> zbiornikach, które nie ulega żadnym, bądź podlega bardzo małym
> wahaniom... sam nie wiem, co o tym myśleć... w każdym bądź razie
> przeprowadzę chyba serię szkolnych eksperymentów na ten temat... :-)
Jeżeli to ustrojstwo działa tak, jak piszą na forach: elektroliza wody +
łączenie węgla z elektrody węglowej z tlenem z elektrolizy w dwutlenek
węgla, to oczywiste, że wodór musi powstawać w takiej reakcji.
Nie wiem, czy jest go na tyle, żeby wystarczyło do napędu rakietowego
dla pokrywy ale mnie martwi w tym wynalazku coś innego:
Jeżeli elektroliza, to musi być jakaś druga elektroda. Pytanie brzmi: z
czego jest ona wykonana. Jeżeli jest to jakiś metal, to będzie uwalniać
do wody jony tego metalu.
Czytałem na forum, że ktoś włożył elektrodę do sumpa i zauważył jakiś
rdzawy nalot na ściankach sumpa. To by potwierdzało moje obawy.
Jak jony metali, uwolnione do wody, mogą wpływać na życie w akwarium,
wszyscy się domyślamy.
Producent, który wypuszcza coś takiego na rynek, powinien przedstawić
jakieś wyniki testów oraz opisać dokładnie sposób działania i reakcje
chemiczne, jakie mogą zachodzić podczas eksploatacji. Wygląda na to, że
nikomu się do tej pory nie udało dotrzeć do takich informacji.
Może się okazać, że po jakimś czasie akwarium zadziała jak wanna
galwaniczna i będzie można kupić na Allegro Piękny skalar ocynk z
własnej hodowli BCM. :)
--
Pozdrawiam
Piotr Hołda
generator CO2
Piotr Hołda pisze:
> Paweł Patysiak pisze:
>> kilka dni temu zauważyłem na tej grupie taki link:
>>
>> http://www.aquatika.pl/product info.php?products id=1361
>>
>> Wiem, na jakiej zasadzie działa urządzenie - z zasilacza za 10zł i
>> starej baterii można zrobić podobne, niemniej potrzebowałbym schematu
>> połączeń, danych na temat drugiej elektrody oraz informacji, gdzie
>> zbiera sie wodór z reakcji... wolałbym mieć pewność, że przy
włączeniu
>> oświetlenia pokrywy rano nie poleci mi ona pod sufit :-) Na wielu
>> forach jest szum informacyjny na ten temat, ale konkretnych informacji
>> brak... ludzie zachwycają się, że działa, że proste, że fajne, że
>> tanie, że wygodne... Brak jest wiadomości, które stwierdzają, że
>> mgiełka ulatniająca się z elektrody to istotnie czyste CO2, a nie
>> mieszanina różnych gazów, choćby czystego tlenu. Niektórzy sprawdzali
>> Ph w swoich zbiornikach, które nie ulega żadnym, bądź podlega bardzo
>> małym wahaniom... sam nie wiem, co o tym myśleć... w każdym bądź razie
>> przeprowadzę chyba serię szkolnych eksperymentów na ten temat... :-)
>
> Jeżeli to ustrojstwo działa tak, jak piszą na forach: elektroliza wody +
> łączenie węgla z elektrody węglowej z tlenem z elektrolizy w dwutlenek
> węgla, to oczywiste, że wodór musi powstawać w takiej reakcji.
> Nie wiem, czy jest go na tyle, żeby wystarczyło do napędu rakietowego
> dla pokrywy ale mnie martwi w tym wynalazku coś innego:
> Jeżeli elektroliza, to musi być jakaś druga elektroda. Pytanie brzmi: z
> czego jest ona wykonana. Jeżeli jest to jakiś metal, to będzie uwalniać
> do wody jony tego metalu.
> Czytałem na forum, że ktoś włożył elektrodę do sumpa i zauważył
jakiś
> rdzawy nalot na ściankach sumpa. To by potwierdzało moje obawy.
> Jak jony metali, uwolnione do wody, mogą wpływać na życie w akwarium,
> wszyscy się domyślamy.
> Producent, który wypuszcza coś takiego na rynek, powinien przedstawić
> jakieś wyniki testów oraz opisać dokładnie sposób działania i reakcje
> chemiczne, jakie mogą zachodzić podczas eksploatacji. Wygląda na to, że
> nikomu się do tej pory nie udało dotrzeć do takich informacji.
> Może się okazać, że po jakimś czasie akwarium zadziała jak wanna
> galwaniczna i będzie można kupić na Allegro Piękny skalar ocynk z
> własnej hodowli BCM. :)
>
szukalem naprawde dlugo informacji na ten temat - bezskutecznie... moze
druga elektrode tez zrobic weglowa? mam dwa rdzenie od baterii, podlacze
to pod 12V zobacze jakie ilosci i czego sie wytwarzaja... caly czas mam
przed oczyma sprzedawane swego czasu filtry osmotyczne i sprzedawcow,
ktorzy takie ustrojstwo mieli... sprawdzali oni tym jak brudna jest
nasza kranowa. Myk polegal na tym, ze urzadzenie mialo elektrode
miedziana i aluminiowa... ale jak to dzialalo na wyobraznie...
generator CO2
Było to 3 lut 2008 roku czyli w N. O godz. 12:07 *Piotr Hołda* napisał(a)
takie coś:
> Jeżeli to ustrojstwo działa tak, jak piszą na forach: elektroliza wody +
> łączenie węgla z elektrody węglowej z tlenem z elektrolizy w dwutlenek
> węgla, to oczywiste, że wodór musi powstawać w takiej reakcji.
> Nie wiem, czy jest go na tyle, żeby wystarczyło do napędu rakietowego
> dla pokrywy ale mnie martwi w tym wynalazku coś innego:
> Jeżeli elektroliza, to musi być jakaś druga elektroda. Pytanie brzmi: z
> czego jest ona wykonana. Jeżeli jest to jakiś metal, to będzie uwalniać
> do wody jony tego metalu.
> Czytałem na forum, że ktoś włożył elektrodę do sumpa i zauważył
jakiś
> rdzawy nalot na ściankach sumpa. To by potwierdzało moje obawy.
> Jak jony metali, uwolnione do wody, mogą wpływać na życie w akwarium,
> wszyscy się domyślamy.
> Producent, który wypuszcza coś takiego na rynek, powinien przedstawić
> jakieś wyniki testów oraz opisać dokładnie sposób działania i reakcje
> chemiczne, jakie mogą zachodzić podczas eksploatacji. Wygląda na to, że
> nikomu się do tej pory nie udało dotrzeć do takich informacji.
> Może się okazać, że po jakimś czasie akwarium zadziała jak wanna
> galwaniczna i będzie można kupić na Allegro Piękny skalar ocynk z
> własnej hodowli BCM. :)
No właśnie. Niby rewelacja, ale jakoś mało informacji o zasadzie
działania.
Trzeba pamiętać, że akwarystyka to trochę specyficzna dziedzina i wymaga
odpowiedniego podejścia. Podejrzane i potencjalnie niebezpieczne jest to,
że cała reakcja zachodzi w środowisku życia naszych podopiecznych. To nie
jest dostarczanie CO2 z zewnątrz do wody, on powstaje w wodzie i w dodatku
częściowo z niej. Czyli wody (a właściwie czystego H2O) w akwa ubywa,
wzrastają więc stężenia tego co już w niej jest (NO3, PO4, itp.), a
niewykluczone, że w wyniku reakcji dochodzi coś jeszcze. Za dużo tu
niewiadomych.
--
To za bezpieczny weekend Władziu!!!
generator CO2
Było to 3 lut 2008 roku czyli w N. O godz. 12:07 *Piotr Hołda* napisał(a)
takie coś:
> Jeżeli to ustrojstwo działa tak, jak piszą na forach: elektroliza wody +
> łączenie węgla z elektrody węglowej z tlenem z elektrolizy w dwutlenek
> węgla, to oczywiste, że wodór musi powstawać w takiej reakcji.
> Nie wiem, czy jest go na tyle, żeby wystarczyło do napędu rakietowego
> dla pokrywy ale mnie martwi w tym wynalazku coś innego:
> Jeżeli elektroliza, to musi być jakaś druga elektroda. Pytanie brzmi: z
> czego jest ona wykonana. Jeżeli jest to jakiś metal, to będzie uwalniać
> do wody jony tego metalu.
> Czytałem na forum, że ktoś włożył elektrodę do sumpa i zauważył
jakiś
> rdzawy nalot na ściankach sumpa. To by potwierdzało moje obawy.
> Jak jony metali, uwolnione do wody, mogą wpływać na życie w akwarium,
> wszyscy się domyślamy.
> Producent, który wypuszcza coś takiego na rynek, powinien przedstawić
> jakieś wyniki testów oraz opisać dokładnie sposób działania i reakcje
> chemiczne, jakie mogą zachodzić podczas eksploatacji. Wygląda na to, że
> nikomu się do tej pory nie udało dotrzeć do takich informacji.
> Może się okazać, że po jakimś czasie akwarium zadziała jak wanna
> galwaniczna i będzie można kupić na Allegro Piękny skalar ocynk z
> własnej hodowli BCM. :)
No właśnie. Niby rewelacja, ale jakoś mało informacji o zasadzie
działania.
Trzeba pamiętać, że akwarystyka to trochę specyficzna dziedzina i wymaga
odpowiedniego podejścia. Podejrzane i potencjalnie niebezpieczne jest to,
że cała reakcja zachodzi w środowisku życia naszych podopiecznych. To nie
jest dostarczanie CO2 z zewnątrz do wody, on powstaje w wodzie i w dodatku
częściowo z niej. Czyli wody (a właściwie czystego H2O) w akwa ubywa,
wzrastają więc stężenia tego co już w niej jest (NO3, PO4, itp.), a
niewykluczone, że w wyniku reakcji dochodzi coś jeszcze. Za dużo tu
niewiadomych.
--
To za bezpieczny weekend Władziu!!!
generator CO2
Było to 3 lut 2008 roku czyli w N. O godz. 12:07 *Piotr Hołda* napisał(a)
takie coś:
> Jeżeli to ustrojstwo działa tak, jak piszą na forach: elektroliza wody +
> łączenie węgla z elektrody węglowej z tlenem z elektrolizy w dwutlenek
> węgla, to oczywiste, że wodór musi powstawać w takiej reakcji.
> Nie wiem, czy jest go na tyle, żeby wystarczyło do napędu rakietowego
> dla pokrywy ale mnie martwi w tym wynalazku coś innego:
> Jeżeli elektroliza, to musi być jakaś druga elektroda. Pytanie brzmi: z
> czego jest ona wykonana. Jeżeli jest to jakiś metal, to będzie uwalniać
> do wody jony tego metalu.
> Czytałem na forum, że ktoś włożył elektrodę do sumpa i zauważył
jakiś
> rdzawy nalot na ściankach sumpa. To by potwierdzało moje obawy.
> Jak jony metali, uwolnione do wody, mogą wpływać na życie w akwarium,
> wszyscy się domyślamy.
> Producent, który wypuszcza coś takiego na rynek, powinien przedstawić
> jakieś wyniki testów oraz opisać dokładnie sposób działania i reakcje
> chemiczne, jakie mogą zachodzić podczas eksploatacji. Wygląda na to, że
> nikomu się do tej pory nie udało dotrzeć do takich informacji.
> Może się okazać, że po jakimś czasie akwarium zadziała jak wanna
> galwaniczna i będzie można kupić na Allegro Piękny skalar ocynk z
> własnej hodowli BCM. :)
No właśnie. Niby rewelacja, ale jakoś mało informacji o zasadzie
działania.
Trzeba pamiętać, że akwarystyka to trochę specyficzna dziedzina i wymaga
odpowiedniego podejścia. Podejrzane i potencjalnie niebezpieczne jest to,
że cała reakcja zachodzi w środowisku życia naszych podopiecznych. To nie
jest dostarczanie CO2 z zewnątrz do wody, on powstaje w wodzie i w dodatku
częściowo z niej. Czyli wody (a właściwie czystego H2O) w akwa ubywa,
wzrastają więc stężenia tego co już w niej jest (NO3, PO4, itp.), a
niewykluczone, że w wyniku reakcji dochodzi coś jeszcze. Za dużo tu
niewiadomych.
--
To za bezpieczny weekend Władziu!!!
generator CO2
Było to 3 lut 2008 roku czyli w N. O godz. 12:07 *Piotr Hołda* napisał(a)
takie coś:
> Jeżeli to ustrojstwo działa tak, jak piszą na forach: elektroliza wody +
> łączenie węgla z elektrody węglowej z tlenem z elektrolizy w dwutlenek
> węgla, to oczywiste, że wodór musi powstawać w takiej reakcji.
> Nie wiem, czy jest go na tyle, żeby wystarczyło do napędu rakietowego
> dla pokrywy ale mnie martwi w tym wynalazku coś innego:
> Jeżeli elektroliza, to musi być jakaś druga elektroda. Pytanie brzmi: z
> czego jest ona wykonana. Jeżeli jest to jakiś metal, to będzie uwalniać
> do wody jony tego metalu.
> Czytałem na forum, że ktoś włożył elektrodę do sumpa i zauważył
jakiś
> rdzawy nalot na ściankach sumpa. To by potwierdzało moje obawy.
> Jak jony metali, uwolnione do wody, mogą wpływać na życie w akwarium,
> wszyscy się domyślamy.
> Producent, który wypuszcza coś takiego na rynek, powinien przedstawić
> jakieś wyniki testów oraz opisać dokładnie sposób działania i reakcje
> chemiczne, jakie mogą zachodzić podczas eksploatacji. Wygląda na to, że
> nikomu się do tej pory nie udało dotrzeć do takich informacji.
> Może się okazać, że po jakimś czasie akwarium zadziała jak wanna
> galwaniczna i będzie można kupić na Allegro Piękny skalar ocynk z
> własnej hodowli BCM. :)
No właśnie. Niby rewelacja, ale jakoś mało informacji o zasadzie
działania.
Trzeba pamiętać, że akwarystyka to trochę specyficzna dziedzina i wymaga
odpowiedniego podejścia. Podejrzane i potencjalnie niebezpieczne jest to,
że cała reakcja zachodzi w środowisku życia naszych podopiecznych. To nie
jest dostarczanie CO2 z zewnątrz do wody, on powstaje w wodzie i w dodatku
częściowo z niej. Czyli wody (a właściwie czystego H2O) w akwa ubywa,
wzrastają więc stężenia tego co już w niej jest (NO3, PO4, itp.), a
niewykluczone, że w wyniku reakcji dochodzi coś jeszcze. Za dużo tu
niewiadomych.
--
To za bezpieczny weekend Władziu!!!