ratowanie Maingano - pomocy! (długie)
Witam!
Mam pytanie odnośnie pyszczaków.
Jedna z rybek, nagle, w pewnym momencie zaczęła być strasznie nienawidzona
przez pozostałe. Wcześniej przez około rok pływały u mnie wszystkie w
komplecie i wszystko było ok - czasem się trochę poganiały, jedna drugiej
pokazała gdzie jej miejsce, ale to wszystko. Nic się nie zmieniło - warunki
te same, woda ta sama, ryb nowych też brak i ni z tego ni z owego taka
agresja.
Atakowana rybka to Maingano, taki około 12 cm. Atakujący to wszystkie inne
rybki, no, powiedzmy że te większe - red redy i inne maingano. Zapędzały
biedaka do rogu i co chwila waliły w niego bez opamiętania. Jak rybka już
ledwo dychała złowiłam ją i przerzuciłam za tło strukturalne, gdzie ma
strasznie ciasno, ale przynajmniej spokój. Najpierw myślałam że Maingano
był
chory i dlatego go tak atakowały - ot taka naturalna ochrona przed jakimś
zarażeniem czy co... Myśłałam że nie przeżyje kolejnej godziny do takiego
stanu go doprowadziły - pływał przy samej powierzchni, momentami na boku,
kolor zupełnie stracił... Ale rano patrzę a on w świetnej formie! I na
jedzenie się rzucił jak głupi ;-))
Biedna ryba kisiła się za tłem przez dwa tygodnie... Reszta rybek nie
wykazywała w tym czasie żadnych oznak agresji wobec czegokolwiek innego.
Stwierdziłam więc że już na pewno zapomniały o tym co im Maingano zawinił
i
postanowiłam przywrócić mu całą objętość akwarium. No i niestety -
zołzy
znowu rzuciły się na niego i w pol godziny doprowadziły go prawie do
śmierci. No to ja, nie mogąc znieść tego widoku, ze łzami w oczach znowu
hops go za tło. A on znowu na drugi dzień pełny powrót do zdrowia!
No i znowu już tam pływa dwa tygodnie. I powiedzcie co zrobić? Spróbować
jeszcze raz? Szkoda mi pięknej ryby, nie chcę żeby go zakatowały...
A może ktoś z Warszawy jest chętny na około 12 cm pięknego
niebieściutkiego
Maingano? Chętnie oddam go gdzieś, gdzie będzie miał lepiej niż u mnie, bo
przecież żeby żył za tłem to bez sensu zupełnie...
Ola
ratowanie Maingano - pomocy! (długie)
ratowanie Maingano - pomocy! (długie)
Witam
...właśnie to jest ta nieprzywidywalnosć tych ryb...
Takie zachowanie może być czasem wobec noszącej samicy ...nie napisałaś co
to za płeć więc tym bardziej domniemywam. Zawsze jak dodaje się rybę do
dorosłej obsady akwarium należy to robić wieczorem przed zgaszeniem
światła,
wtedy rybom łatwiej zaakceptować dodaną sztukę (podobnie się robi z
samicami
odłowionymi do kotnika)...i tak też radzę jeszcze raz spróbować być może
zaskutkuje...
pozdr
wiesiek
ratowanie Maingano - pomocy! (długie)
Użytkownik wiesiek
news:fmnsv5$62t$1@node1.news.atman.pl...
> Witam
> ...właśnie to jest ta nieprzywidywalnosć tych ryb...
> Takie zachowanie może być czasem wobec noszącej samicy ...nie napisałaś
co
> to za płeć więc tym bardziej domniemywam.
Nie nie, to nie była nosząca samiczka...
>Zawsze jak dodaje się rybę do
> dorosłej obsady akwarium należy to robić wieczorem przed zgaszeniem
> światła,
> wtedy rybom łatwiej zaakceptować dodaną sztukę (podobnie się robi z
> samicami
> odłowionymi do kotnika)...i tak też radzę jeszcze raz spróbować być
może
> zaskutkuje...
Dzięki za podpowiedź! Rzeczywiście ja robiłam to w dzień, przy zapalonym
świetle. Mogę spróbować tak jak radzisz! Tylko... kurka, nie zabiją mi jej
w
nocy jak nie będę widziała?
Ja jeszcze jednego nie rozumiem... Czemu ona, jak te inne ją tak ganiają i
gryzą nie schowa sie gdzieś pod kamień tylko tak wisi w rogu na górze i
się
daje... Oj boję się o nią, lubię tą rybkę!
ratowanie Maingano - pomocy! (długie)
> Dzięki za podpowiedź! Rzeczywiście ja robiłam to w dzień, przy zapalonym
> świetle. Mogę spróbować tak jak radzisz! Tylko... kurka, nie zabiją mi
jej
w
> nocy jak nie będę widziała?
> Ja jeszcze jednego nie rozumiem... Czemu ona, jak te inne ją tak ganiają i
> gryzą nie schowa sie gdzieś pod kamień tylko tak wisi w rogu na górze i
się
> daje... Oj boję się o nią, lubię tą rybkę!
>
Wisi w rogu bo czuje że nie ma gdzie uciekać....w naturze podobnych sytuacji
podobnie jak ta widoczna agresja nie doświadczymy , to tylko problem
niewielkich zamkniętych zbiorników bądź w ogóle zbiorników....
Jesli wpuścisz tą rybkę na noc pogaś wszystkie światła również te
dające
półmrok w pokoju np od włączonego tv, kompa czy jakiejś lampki nocnej
(moje
trofy uwielbiają się tłuc przy półmroku, słychać tylko zęby i chlupot,
przy
świetle nie mają tyle odwagi do siebie). W ciemnościach - nocy napewno nic
jej sie nie stanie a rano trzeba poprostu poobserwować...
pozdrawiam
wiesiek
ratowanie Maingano - pomocy! (długie)
Ola napisał(a):
> No i znowu już tam pływa dwa tygodnie. I powiedzcie co zrobić? Spróbować
> jeszcze raz? Szkoda mi pięknej ryby, nie chcę żeby go zakatowały...
Taki urok pyszczaków. Jak znajdą chłopca do bicia, to do końca... Tej
sztuki na 90% nie wprowadzisz już do zbiornika, IMO oddaj rybcie komuś.
--
Pozdrawiam, Tomasz
moje fotki http://tomaszkrusz.ovh.org
email - kliknij: http://miniurl.pl/tmk email
ratowanie Maingano - pomocy! (długie)
Użytkownik tomaszkrusz napisał w wiadomości
news:fmo9iq$pas$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Ola napisał(a):
>
>> No i znowu już tam pływa dwa tygodnie. I powiedzcie co zrobić?
Spróbować
>> jeszcze raz? Szkoda mi pięknej ryby, nie chcę żeby go zakatowały...
>
> Taki urok pyszczaków. Jak znajdą chłopca do bicia, to do końca... Tej
> sztuki na 90% nie wprowadzisz już do zbiornika, IMO oddaj rybcie komuś.
Podobny problem mam z moimi paletkami. Najpierw wpuściłem 2 (jedną większą
i
jedną mniejszą) potem kolejne 2. Trzy z nich uwzięły się na tą która
była z
nich najmniejsza. Było to kilka miesięcy temu. Od tego czasu biedulka musi
się ukrywać.
Jak znajdą chłopca do bicia to jest ciężko je przekonać by nie goniły
tamtej ryby.
ratowanie Maingano - pomocy! (długie)
> przez pozostałe. Wcześniej przez około rok pływały u mnie wszystkie w
> komplecie i wszystko było ok - czasem się trochę poganiały, jedna drugiej
> pokazała gdzie jej miejsce, ale to wszystko. Nic się nie zmieniło -
> warunki te same, woda ta sama, ryb nowych też brak i ni z tego ni z owego
> taka agresja.
>
> Atakowana rybka to Maingano, taki około 12 cm. Atakujący to wszystkie inne
> > rybki, no, powiedzmy że te większe - red redy i inne maingano...[ciach]
Witam
Tak jak pisali inni wpusc go wieczorem po zgaszeniu swiatla, dodtaktowo
mozna poprzestawiac dekoracje w akwa np. groty i inne zakamarki przy
odrobinie szczescia tak im zakrecisz w glowach ze beda na nowo ustalalay
rewiry innymi slowy kazdya ryba bedzie miala strzelona psyche co powoduje iz
nie maja takiego zaciecia do bicia jednej kokretnej bo beda szukaly domow
:). Nie musi sie udac ale moze byc tak ze ta wpuszczona spowrotem znajdzie
dobry zakamarek i bedzie go skutecznie bronila
Powodzenia
Buniek