Re: Biokulki - pytania
Re: Biokulki - pytania
> Powierzchnię biokulek łatwo policzyc z grubsza dysponując kalkulatorem i
> suwmiarką. Wbrew pozorom kulki wcale nie mają jakiejś zaskakująco dużej
> powierzchni, szczególnie w porównaniu z ceramiką. W złożach zraszanych
nie
> można odmówic im jednak tej zalety, że sprzyjają napowietrzeniu wody a co
za
> tym idzie wzmagają filtrację tlenową.
> Nie znam genezy kulek, ale podejżewam, że zostały wymyślone w taki
sposób by
> napowietrzały wodę w złożu zraszanym i jednocześnie nie gromadziły
> zanieczyszczeń tak groźnych w akwariach morskich, a jeśli już je
zgromadzą
> były łatwe do oczyszczenia. Obiegowa opinia o ich dużej powierzchni jest
> grubo przesadzona (chyba, że mają jakąś mikrostrukturę o której nie
wiem.Może
> ktoś się ze mną zgodzi lub zaprzeczy?
biokulki zostały wymyslone na potrzeby technologi wody i ścieków, jak
praktycznie większość rozwiązań stosowanych w akwarystyce. Ale generalną
zaletą
kulek (jeży, pierścieni Raschiga itp.) jest ich duża powierzechnia
(wielokrotnie większa niż zwykłej kulki) i samoczyszczenie.
należy jednak również dodać, że pomimo teoretycznie mniejszej powierzchni
rozwinięcia w porównaniu do ceramiki, wyniki są porównywalne, ponieważ i
przy
ceramice ich realna, wykorzystywana powierzchnia jest grubo przesadzona.
ot taki chłyt marketingowy (ceramiki są bardzo wrażliwe na nadmiar
zanieczyszczeń i stosunkowo łatwo się zapychają )
tak gonimy za czymś lepszym, nowszym, że zaponimamy jaką powierzchnią
czynną
cieszą się zwykłe gąbki, na które wielu poszukujących akwarystów
idealnego
sposobu filtracji, traktuje z lekceważeniem. A szkoda.
pozdr. Nuroslaw
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl