« Powrót do strony głównej...


Re: Bardzo małe akwarium morskie


2006-12-11 19:02:25
autor: faolanWYTNIJTO@poczta.onet.pl

> Cięzko
> się z Nim dyskutuje, zawsze się czepia, wymaga dowodów itd...

Akurat wymaganie dowodow to nie wada, tylko zaleta. W
akwarystyce funkcjonuje mnostwo mitow, ktorych zrodlem
sa czesto pochopnie wyciagane wnioski, oparte na
wyrywkowych obserwacjach, przypadkowych danych i
subiektywnych odczuciach (nie mowiac juz o nadmiernej
latwowiernosci).
Pszemol swoje wady ma - ale jednoczesnie cechuje go
zdrowy sceptycyzm i umiejetnosc analizy wiarygodnosci
podawanych informacji (cechy cenne i rzadkie)

I nie obraz sie, ale np. z rozmowy o soli Preis to on
wyszedl obronna reka, a nie Ty.

Pzdrw
Anka
*****************************
http://strony.aster.pl/faolan

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Re: Bardzo małe akwarium morskie


2006-12-11 19:53:43
Autor: Nemo

Re: Bardzo małe akwarium morskie


2006-12-11 19:53:43
autor: Pszemol

wrote in message news:77a7.0000014e.457d9d30@newsgate.onet.pl...
> Akurat wymaganie dowodow to nie wada, tylko zaleta. W
> akwarystyce funkcjonuje mnostwo mitow, ktorych zrodlem
> sa czesto pochopnie wyciagane wnioski, oparte na
> wyrywkowych obserwacjach, przypadkowych danych i
> subiektywnych odczuciach (nie mowiac juz o nadmiernej
> latwowiernosci).
> Pszemol swoje wady ma - ale jednoczesnie cechuje go
> zdrowy sceptycyzm i umiejetnosc analizy wiarygodnosci
> podawanych informacji (cechy cenne i rzadkie)

Dziękuję Aniu za zacne słowa...
Cieszę się że w morzu nieprzychylnych są jednak
ludzie którzy potrafią przychylnie na mnie spojrzeć ;-)

> I nie obraz sie, ale np. z rozmowy o soli Preis to on
> wyszedl obronna reka, a nie Ty.

No to spodziewaj się teraz że Kraszan na Ciebie będzie
wysyłał paszkwile tu i tam... Teraz i Tobie utrze noska!

Re: Bardzo małe akwarium morskie


2006-12-12 08:40:58
autor: Kraszan

Użytkownik Pszemol news:elkd07.svo.1@poczta.onet.pl...
> > news:77a7.0000014e.457d9d30@newsgate.onet.pl...
>
> Dziękuję Aniu za zacne słowa...
> Cieszę się że w morzu nieprzychylnych są jednak
> ludzie którzy potrafią przychylnie na mnie spojrzeć ;-)

Pszemol - Ty mnie zle rozumiesz... Powtarzam - nie jestem
pieniaczem, i nie mam zamiaru bic piany dla zasady. Po prostu
zauwazylem tendencję, ze jest wiele fajnych wątków, jest
wiele fajnych >dyskusji< i są one fajne do czasu, az się do
nich nie włączysz.
Cenię Twoją wiedzę, bo czasem wniesiesz coś merytorycznego
do dyskusji, ale najczesciej jest to zwykłe czepianie się
i szukanie dziury w całym. Moim zdaniem wynika to z faktu,
ze nie pojmujesz idei grup DYSKUSYJNYCH...
Tutaj ludzie wymieniają się poglądami, piszą jakie są ich
doświadczenia, spostrzeżenia, z czym się spotkali, co słyszeli,
co widzieli, jakie wyciągnęli wnioski. Nie możesz ciągle
wymagac naukowych dowodów bo często takie nie istnieją.
Jezeli interesują Cię wyłącznie tego typu wywody, to po co
bierzesz udział w dywagacjach na grupach? Przecież
uniwersytety mają swoje strony, gdzie publikują wyniki
badań i doświadczeń - nieważne że czasami nie mają pokrycia
w codziennej praktyce, ale właśnie tam znajdziesz jedynie
słuszne wg Ciebie wywody.


>> I nie obraz sie, ale np. z rozmowy o soli Preis to on
>> wyszedl obronna reka, a nie Ty.

Nie musiałem wychodzi obronną ręką - cokolwiek to znaczy.
Rozmawiałem z hodowcami, powiedzieli, zapamiętałem
i podzieliłem się tym na grupach. Kazdy ma swoj rozum -
wyciągnie wniosek jaki będzie wg niego najtrafniejszy.
Gdyby poslugiwać się wyłącznie 100% sprawdzonymi
badaniami naukowymi, to to nie powinno nazywac się
grupy dyskusyjne a ogłoszeniowe, czy jakoś tak, gdzie
zamieszczano by wyniki tych badan bez konieczności
komentowania i polemizowania z nimi.

> No to spodziewaj się teraz że Kraszan na Ciebie będzie
> wysyłał paszkwile tu i tam... Teraz i Tobie utrze noska!

Nie wysyłam paszkwili tu i tam. To ze do stopki JEDNEJ
ze swych wypowiedzi dołączyłem linka, którego ktoś inny
wygrzebał z sieci nie oznacza ze wysyłam paszkwile.
Pszemol jest kontrowersyjny, uwaza się za wszystko wiedzącego,
tymczasem ktos znalazł skondensowane wypowiedzi z netu,
gdzie sporo osób poddaje w wątpliwość zdrowie psychiczne
Pszemola (i nie ja to pisałem...).

Życzę trochę więcej dystansu do innych i pamiętania
po co i do czego są grupy dyskusyjne.

P.K.

Re: Bardzo małe akwarium morskie


2006-12-12 07:49:06
autor: Pszemol

Kraszan wrote in message news:ellmk2$dtq$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Pszemol - Ty mnie zle rozumiesz... Powtarzam - nie jestem
> pieniaczem, i nie mam zamiaru bic piany dla zasady. Po prostu
> zauwazylem tendencję, ze jest wiele fajnych wątków, jest
> wiele fajnych >dyskusji< i są one fajne do czasu, az się do
> nich nie włączysz.

Co konkretnie psuje te fajne dyskusje ?
Moje pytanie uświadamiające Ci Twoją łatwowierność ?

> Cenię Twoją wiedzę, bo czasem wniesiesz coś merytorycznego
> do dyskusji, ale najczesciej jest to zwykłe czepianie się
> i szukanie dziury w całym. Moim zdaniem wynika to z faktu,
> ze nie pojmujesz idei grup DYSKUSYJNYCH...
> Tutaj ludzie wymieniają się poglądami, piszą jakie są ich
> doświadczenia, spostrzeżenia, z czym się spotkali, co słyszeli,
> co widzieli, jakie wyciągnęli wnioski. Nie możesz ciągle
> wymagac naukowych dowodów bo często takie nie istnieją.

Mylisz się, jeśli uważasz że celem grup dyskusyjnych jest
tylko wymiana tego co słyszeli - słyszeć można wiele rzeczy
w większości nieprawdę pochodzącą od ludzi marketingu, którzy
właśnie generują różne plotki dla własnych celów i korzyści...
Celem grup dyskusyjnych jest dotarcie do *wartościowych*
informacji. A wartość informacji oceniać można po źródle :-)
Inaczej odbiera się informację o produkcie od samego producenta
a inaczej od konkurencji, inaczej z witryny sklepu... a inaczej
z niezależnego labu...

> Jezeli interesują Cię wyłącznie tego typu wywody, to po co
> bierzesz udział w dywagacjach na grupach? Przecież
> uniwersytety mają swoje strony, gdzie publikują wyniki
> badań i doświadczeń - nieważne że czasami nie mają pokrycia
> w codziennej praktyce, ale właśnie tam znajdziesz jedynie
> słuszne wg Ciebie wywody.

Kraszan - zlituj się chłopie... Dyskusję mylisz z plotkami
na imieninach u Cioci Kloci. Jeśli Ciebie nie interesują
fakty i zadowalasz się niepotwierdzonymi plotkami to przecież
ja Ci nie bronię - po prostu na pytanie o dowody odpowiedz
nie mam dowodów, uwierzyłem naiwnie komuś kto mi to powiedział.
I temat zamknięty... nie ma powodów się denerwować czy też
atakować swojego rozmówcę wysyłając jakieś linki do podobnie
bezwartościowych plotek i pomówień na jego temat, również
bez żadnych dowodów :-)

>>> I nie obraz sie, ale np. z rozmowy o soli Preis to on
>>> wyszedl obronna reka, a nie Ty.
>
> Nie musiałem wychodzi obronną ręką - cokolwiek to znaczy.
> Rozmawiałem z hodowcami, powiedzieli, zapamiętałem
> i podzieliłem się tym na grupach. Kazdy ma swoj rozum -
> wyciągnie wniosek jaki będzie wg niego najtrafniejszy.

Właśnie o to chodzi, że jak usłyszysz plotkę to żeby
nie wiem jaki sprawny miał rozum to nie wywnioskujesz
czy jest prawdziwa czy nieprawdziwa bez dodatkowych
pytań jakie próbowałem zadawać... Sam rozum do tego nie
wystarczy bo zwyczajnie za mało jest danych...
Rozum przyda Ci się właśnie do sformuowania celnych pytań.

> Gdyby poslugiwać się wyłącznie 100% sprawdzonymi
> badaniami naukowymi, to to nie powinno nazywac się
> grupy dyskusyjne a ogłoszeniowe, czy jakoś tak, gdzie
> zamieszczano by wyniki tych badan bez konieczności
> komentowania i polemizowania z nimi.

Nie masz bladofiołkowego pojęcia chłopie na czym polegają
dyskusje i spory naukowe - każde badanie ma wady, błędy
i żadne badanie nie jest bezsprzeczne i bezsporne.
Każde wyniki badań się komentuje i polemizuje z nimi...

>> No to spodziewaj się teraz że Kraszan na Ciebie będzie
>> wysyłał paszkwile tu i tam... Teraz i Tobie utrze noska!
>
> Nie wysyłam paszkwili tu i tam. To ze do stopki JEDNEJ
> ze swych wypowiedzi dołączyłem linka, którego ktoś inny
> wygrzebał z sieci nie oznacza ze wysyłam paszkwile.

Oznacza jednak że chcesz się odgrywać za poprzednie
porażki w dyskusji i próbujesz utrzeć nosa komuś, kogo
nie lubisz za jego dociekliwość... i zdrowy sceptycyzm :-)

> Pszemol jest kontrowersyjny, uwaza się za wszystko wiedzącego,
> tymczasem ktos znalazł skondensowane wypowiedzi z netu,
> gdzie sporo osób poddaje w wątpliwość zdrowie psychiczne
> Pszemola (i nie ja to pisałem...).

Po pierwsze nie uważam się za wszystkowiedzącego - skąd taki pomysł ?
Po drugie to nie są skondensowane wypowiedzi z netu - już tłumaczyłem
Ci że są to po prostu rezultaty wyszukiwania postów w których słowo
Pszemol znalazło się w temacie wątka i nic więcej.
Po trzecie - jak to się dzieje, że interesuje Cię zdanie zupełnie
przypadkowych i nieznanych Ci osób na temat mojej osoby ?
Czy wiesz co to znaczy argument personalny w dyskusji ?
Przeczytaj sobie. Skoncentruj się na argumentach niepersonalnych.
Po czwarte - to że nie ty coś pisałeś nie ma znaczenia - jeśli
podajesz w swojej wypowiedzi odnośnik do czyichś słow bez komentarza
krytykującego je to niejawnie sugerujesz, że się z nimi zgadzasz...

> Życzę trochę więcej dystansu do innych i pamiętania
> po co i do czego są grupy dyskusyjne.

A ja Tobie życzę odrobiny krytycznego sceptycyzmu w podejściu do
tego co czytasz. Sprawiasz wrażenie, jakbyś słowo pisane traktował
jak świętą prawdę i nie dopuszczasz myśli że ludzie mogą coś innego
mysleć niż napisali... Zapytaj psychologów - już 4-letnie dziecko
zauważa korzyści płynące z mówienia nieprawdy, uczy się od 4 roku
zycia kłamać... W wieku dorosłym ma już kilkanaście lat praktyki...
Potrafi kłamać tak, aby Kraszan się nie zorientował że mu się serwuje
banialuki...