Re: Roślinki lekko bledną - czego brak?
> Sposób w jaki BL sformułował swoje uwagi również uważam za
> naganny. Ale nie dziwi mnie wcale że poniosły go nerwy.
Problem polega na tym, ze BL nerwy ponosza zdecydowanie
za bardzo. Ja dotad pamietam groteskowa awanture z maja 2004,
ktora zaczela sie od (bardzo delikatnej) krytyki PGC na pewnym forum
(nader ciekawa lektura, szczegolnie dla osob zainteresowanych
psychologia...)
Bartek - powiedzmy sobie szczerze - bardzo kiepsko znosi
jakakolwiek krytyke, reagujac na nia przesadnie, a czasem
wrecz histerycznie i irracjonalnie. Zbyt osobiscie podchodzac
do negatywnych opinii na temat swoich produktow, natychmiast
czuje sie atakowany i dyskredytowany, a to go sklania do
agresywnego kontrataku, ktorego podstawa jest zazwyczaj
robienie z rozmowcy idioty lub drania. W rezultacie
jego wiarygodnosc spada - a wraz z nia, niestety, zaufanie
do firmy i jej produktow (bo tworcy tak zakochani we wlasnym
dziele bardzo czesto przymykaja oczy na jego wady).
> Ile razy
> można sugerować komuś aby zaniósł próbkę do laba, zamiast
> wypisywać bzdury? Nie dziwi mnie również, że BL chroni skład
> swoich produktów - ochrona wartości intelektualnych jest w naszym
> raju fikcją.
Badzmy powazni - co moze byc takiego w skladzie nawozu dla
roslin, co trzeba skrzetnie ukrywac? Naprawde wierzysz, ze Bartek
Lipczynski - z calym szacunkiem dla jego umiejetnosci - odkryl jakas
Ameryke w tej dziedzinie? A sugerowanie klientowi, zeby sobie
zabral produkt do laboratorium to jest kolosalna arogancja ze strony
producenta...
Caly problem z dziwnymi domyslami na temat nawozow PG to
rezultat ukrywania ich skladu. Zamiast wyciagnac z tego wnioski,
producent zaczyna atakowac i obrazac potencjalnych klientow,
sugerujac im, ze sa za glupi i za malo doswiadczeni, aby oceniac
jego genialny Produkt. Oczywiscie, czesto oceny tychze klientow
*sa* bledne czy niesprawiedliwe - ale producent nie powinien
zapominac, ze to dzieki klientom istnieje na rynku, zatem
nalezy im sie z jego strony uprzejmosc i cierpliwosc.
Do Bartka, najwyrazniej, ta marketingowa prawda jeszcze
nie dotarla...
Pzdrw
Anka
*****************************
http://strony.aster.pl/faolan
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: Roślinki lekko bledną - czego brak?
Re: Roślinki lekko bledną - czego brak?
> Badzmy powazni - co moze byc takiego w skladzie nawozu dla
> roslin, co trzeba skrzetnie ukrywac? Naprawde wierzysz, ze Bartek
> Lipczynski - z calym szacunkiem dla jego umiejetnosci - odkryl jakas
> Ameryke w tej dziedzinie? A sugerowanie klientowi, zeby sobie
> zabral produkt do laboratorium to jest kolosalna arogancja ze strony
> producenta...
Wszystkie duże firmy robiące nawozy, nawet tak szanowane jak Tropica czy
Seachem, podają oficjalnie składy swoich nawozów. Ich jakość bowiem tylko
pośrednio zależy od procentowej zawartości minerałów. Reszta to jakość
składników, chelatorów, utrwalaczy, etc. W takim świetle polityka AquaArtu
jest
co najmniej dziwaczna i ździebko pretensjonalna.
> Caly problem z dziwnymi domyslami na temat nawozow PG to
> rezultat ukrywania ich skladu. Zamiast wyciagnac z tego wnioski,
> producent zaczyna atakowac i obrazac potencjalnych klientow,
> sugerujac im, ze sa za glupi i za malo doswiadczeni, aby oceniac
> jego genialny Produkt. Oczywiscie, czesto oceny tychze klientow
> *sa* bledne czy niesprawiedliwe - ale producent nie powinien
> zapominac, ze to dzieki klientom istnieje na rynku, zatem
> nalezy im sie z jego strony uprzejmosc i cierpliwosc.
> Do Bartka, najwyrazniej, ta marketingowa prawda jeszcze
> nie dotarla...
Święta prawda. Myślę jednak, że nie warto dłużej roztrząsać
czyichś... cech
charakteru :)
Pozdrawiam,
Kadazan na odwyku
Re: Roślinki lekko bledną - czego brak?
Kadazan napisał(a):
> > Badzmy powazni - co moze byc takiego w skladzie nawozu dla
> > roslin, co trzeba skrzetnie ukrywac? Naprawde wierzysz, ze Bartek
> > Lipczynski - z calym szacunkiem dla jego umiejetnosci - odkryl jakas
> > Ameryke w tej dziedzinie? A sugerowanie klientowi, zeby sobie
> > zabral produkt do laboratorium to jest kolosalna arogancja ze strony
> > producenta...
>
> Wszystkie duże firmy robiące nawozy, nawet tak szanowane jak Tropica =
czy
> Seachem, podają oficjalnie składy swoich nawozów. Ich jakość bo=
wiem tylko
> pośrednio zależy od procentowej zawartości minerałów. Reszta to=
jakość
> składników, chelatorów, utrwalaczy, etc. W takim świetle polityka=
AquaArtu jest
> co najmniej dziwaczna i ździebko pretensjonalna.
Tropica czy Seachem w przeciwieństwie do Aqua Artu działają na
rynkach na których ochrona własności intelektualnej nie jest pustym
sloganem. IMO to istotna różnica.
A druga ważna sprawa to wielkość firm i zasobność rynków na
których działają.
Aha - i nie wszystkie duże firmy podają skład nawozów. Nie robi
tego ADA, Rataj, ELOS, nie znalazłem również składu nawozów
Aquamedic-a, ani składu FloraFinu Tetry.
Tak więc nie tylko AquaArt prowadzi dziwaczną i pretensjonalną
politykę w tym względzie ;) :).
Pozdrawiam
Diki