Moje Pierwsze Oczko Wodne!!! - almost done!!:-)
Alez to jest do cholery robota...
No dobra to od poczatku. Troche najpierw opowiem, bo chce sie pochwalic.
Potem jeszcze troche opowiem, a potem zapytam:-)
No wiec oczko jest w tej chwili w stadium maskowania kamieniami brzegow
folii. Nie wiedzialem, ze bede potrzebowal az tyle kamieni... Z obliczen
mi wyszlo, ze na samo zamaskowanie przegow folii w oczku i w kanalku
potrzebuje ca. 2,5 tony kamieni...
Na szczescie okazalo sie, ze j***alem sie w liczeniu (jak to u nas na
wiosce mowia) i potrzebna jest polowa tego:-D Tak czy siak duzo.
Pojemnosc oczka to okolo 5,5 m^3 (tak mi wyszlo z obliczenia, gdy
przyjalem uproszczenie, ze oczko ma ksztalt ostroslupa) wiec zakladam,
ze netto jest tam okolo 5 metrow szesciennych. Glebokosc oczka - okolo
1,20 w najglebszym miejscu.
Do oczka prowadzi 16 metrowy kanal ktorym wraca woda z kaskady (ktorej
jeszcze nie ma - powstanie moze dzisiaj).
Wode do kaskady prowadzi waz ulozony na dnie kanalku i przykryty kamieniami.
I tu pierwsze moje pytanie:
Zabralem sie za budowe kaskady w taki sposob, ze wykopalem w ziemii mise
pod ta kaskade, wylozylem to folia a teraz mam zamiar na tym zbudowac
kaskade z kamieni. Ale pojawiaja sie watpliwosci, bo taki stosik kamieni
bedzie wazyl z pol tony... Moge to na folii ukladac?? Jako podklad
amortyzujacy mam zamiar uzyc pianki montazowej...
Teraz dalej: Pompa Asgatec 500W (12500l/h) jak narazie spisuje sie
swietnie - co prawda to tylko tydzien. Mam nadzieje, ze dozyje do konca
sezonu.
Jak juz padnie, a przypuszczam, ze stanie sie to raczej szybciej niz
pozniej - zastapi ja PFN 15000 (tu brawo dla Aquaszuta (czyli AquaEla) -
sa dostepne pompy nawet PFN25000!! i dzieki dla Dijkstra za wtedejsze info).
Filtracje mechaniczna rozwiazalem w ten sposob, ze przerobilem troche
pompe Asgatec, wstawiajac w miejsce kratki podziurkowana rure, przez
ktora pompa zasysa wode, a na rure zalozylem najwieksza gabke
akwarystyczna jaka udalo mi sie kupic (rozmiary gdzies tak 15x15x35 cm).
Jako filtr biologiczny beda u mnie robily trzy kosze o lacznej
pojemnosci ok. 75 litrow, wypelnione keramzytem. Kosze beda umieszczone
w oczku ,tak ze woda z kanalku bedzie trafiala wprost na nie, a po
drugie, na dnie koszy, pod keramzytem umieszcze napowietrzacze. Mysle,
ze to bedzie OK.
O innych rodzajach filtracji narazie nie mysle.
Roslin jeszcze brak - byc moze pojawia sie w najblizszy weekend pierwsze
palki, a potem sukcesywnie - pewnie juz w przyszlym sezonie - beda
dochodzily nastepne.
Zalozenie moje jest takie, ze chce miec tylko i wylacznie rosliny, ktore
moga zimowac. Nie mialbym co zrobic z roslinami, ktore na zime musialbym
wyciagac z oczka.
Wyjatkiem bedzie rogatek, ktory bede przynosic wiosna z domowego akwa, a
jesienia - no coz - pewnie bedzie tak rozrosniety, ze wiekszosc go
pojdzie na kompostownik.
No i teraz najwazniejsze... Pojawili sie juz pierwsi mieszkancy!!:-)
Sa to te takie pajaczki wodne, narciarze (nie wiem jak oni sie nazywaja
prawidlowo) i kilka jakichs innych owadow nurkujacych, oraz wczoraj
widzialem przepiakna wazke, ktora latala sobie i z wielkim
zainteresowaniem ogladala coz to tez sie tutaj takiego wielkiego wodnego
pojawilo.
Korci mnie jak jasna cholera zeby wpuscic tam kilka Karaskow jeszcze w
tym roku... Ale chyba odpuszcze. Walcze sam ze soba poki co... Napiszcie
mi, ze to za wczesnie, ze za malo sezonu zostalo i ze lepiej w przyszlym
roku na wiosne... Ze lepiej najpierw sprawdzic jak oczko przetrwa zime....
Jak juz skoncze maskowanie kamieniami wszystkiego i zbuduje kaskade to
zrobie jakies fotki i powiesze gdzies w sieci (wiem wiem - obiecanki
cacanki - no ale moze tym razem dotrzymam slowa:-))
Pomijam milczeniem moj pomysl na zastosowanie do napowietrzania
sprezarki od lodowki.
Zrobilem odolejacze. Robilem tygodniowe testy w slodkiej wodzie - nic
nie czuc w smaku ani w zapachu wody... NIby wszystko OK, ale tak mnie
wtedy nastraszyliscie, ze postanowilem odpuscic pomysl i kupic normalna
porzadna pompe membranowa przeznaczona do tego celu. Koszt - 280
zlotych. Wydajnosc 25 l/min (sporo, ale biorac pod uwage, ze bable maja
napedzac opisany wczesniej filtr biologiczny - taka wydajnosc bedzie
chyba potrzebna).
Coz - narazie tyle. Jade zaraz konczyc ukladanie kamieni.
--
Pozdrowienia!
Aik - www - temporarly out of service
GG#696358 GSM 693297708...
...ilekroc zapragniesz;)
Moje Pierwsze Oczko Wodne!!! - almost done!!:-)
Moje Pierwsze Oczko Wodne!!! - almost done!!:-)
Witam
> I tu pierwsze moje pytanie:
> Zabralem sie za budowe kaskady w taki sposob, ze wykopalem w ziemii mise
> pod ta kaskade, wylozylem to folia a teraz mam zamiar na tym zbudowac
> kaskade z kamieni.
Z mojego doświadczenia wychodzi, że takie coś nie ma sensu.
Po pierwsze na ziemi się nie kładzie folii. Przyjdzie kret i Ci poprzestawia
kaskadę. Albo mrówki, które uwielbiają pod folią kopać mrowiska.
Po drugie Jeśli uskoki z kamieni mają być strome (to samo dotyczy brzegów w
stawie), to lepiej zrobić podsypkę cementowo-żwirową. Generalnie robisz
wszędzie z samego żwiru, ale jak stromo, to z cementem. Potem to twardnieje
na kamień i bardzo dobrze się sprawuje. Nie ma mowy o jakiś przetarciach
folii itp. U mnie to już leży lata i nawet raz zdejmowałem folię, żeby
sprawdzić jak to wygląda pod spodem. Dodatkowo przy kaskadach z samych
kamieni jest taki problem, że one przepuszczają wodę bokami lub dołem i to
nie chce pluskać. Jak ustawisz szczelnie, lub puścisz mocniej wodę, to
potrafią spadać. Pomagają im przy tym ptaki, bo twoje oczko będzie dla nich
wodopojem. Przylatywać będzie ich setki dziennie. Kąpią się w nieckach
kaskady itp. Stąd żeby powstały twarde niecki, to lepię je już pod folią
wspomnianym sposobem. Dodatkowo tam gdzie miałem stromo na kaskadach,
wkleiłem kamienie na beton. Czyli zrobiłem trochę mniej płynący beton,
walnąłem placek w nieckę i wciskałem kamienie. Betonu jest tyle, żeby nie
wypływał na wierzch, żeby go nie byo widać. To sprawuje się świetnie.
Bez
betonu kaskady wytrzymały mi dwa lata. W kółko musiałem je poprawiać, a
teraz jest już kilka lat bez problemów. Możesz mieć mało wydajną pompę,
a
strumień i tak będzie pluskał i będzie widać, że płynie, bo będzie
płynął po
wierzchu. W przeciwnym razie popłynie dołem, jak puścisz za mało wody.
Tylko z tego co pamiętam, Ty chcesz taką porządną kaskadę z kamieniami,
których ptaszki nie zrzucą :) Będziesz tracił dużo wody hehhe :) Ale za to
trawnik dookoła kaskady będzie ładnie rósł :)
> Ale pojawiaja sie watpliwosci, bo taki stosik kamieni bedzie wazyl z pol
> tony... Moge to na folii ukladac?? Jako podklad amortyzujacy mam zamiar
> uzyc pianki montazowej...
Nie ma sensu. Woda waży kilka ton i nic folii się nie dzieje. U siebie
stopami robiłem lekkie dołki jak chodziłęm w stawie i nic. W pierwszym
stawie leżało 20 ton kamieni i nic folii się nie stało. Jak zrobisz
podsypkę
cementowo-żwirową, to już w ogóle będzie git ;)
> Teraz dalej: Pompa Asgatec 500W (12500l/h) jak narazie spisuje sie
> swietnie - co prawda to tylko tydzien. Mam nadzieje, ze dozyje do konca
> sezonu.
Nie musi. Mnie o dziwo Aquael peacuje z czwarty rok i nie wyciągam na zimę.
Jest w warstwie, która zamarza :)
> Filtracje mechaniczna rozwiazalem w ten sposob, ze przerobilem troche
> pompe Asgatec, wstawiajac w miejsce kratki podziurkowana rure, przez ktora
> pompa zasysa wode, a na rure zalozylem najwieksza gabke akwarystyczna jaka
> udalo mi sie kupic (rozmiary gdzies tak 15x15x35 cm).
Ja nie dawałem gąbki przed pompą. Pompa mieli wszystko na pył i nigdy mi
się
nie zapchała. Tylko w miejscach gdzie pobiera wodę, dałem zaślepinioną
rurę
PVC i ją ponawiercałem, żeby nie wciągała zwierząt.
Gąbka nawet taka o najgrubszych oczkach nie da rady jak będziesz miał zakwit
zielenic.
> Jako filtr biologiczny beda u mnie robily trzy kosze o lacznej pojemnosci
> ok. 75 litrow, wypelnione keramzytem. Kosze beda umieszczone w oczku ,tak
> ze woda z kanalku bedzie trafiala wprost na nie, a po drugie, na dnie
> koszy, pod keramzytem umieszcze napowietrzacze. Mysle, ze to bedzie OK.
Jeśli ta kaskada ma pracować 24h, to niepotrzebne Ci napowietrzacze. U mnie
jest przerybione akwa, w filtrze deszczownia posklejana z rur PVC i nie ma
prawie roślin. Nigdy ryby się nie dusiły.
> Zalozenie moje jest takie, ze chce miec tylko i wylacznie rosliny, ktore
> moga zimowac. Nie mialbym co zrobic z roslinami, ktore na zime musialbym
> wyciagac z oczka.
Prawie wszystko zimuje. U mnie tylko pistie i inne pływające nie dają rady.
Od razu dam Ci radę, żebyś postawił na nawóz i rośliny, bo moja mama nie
dba
o to i w kółko wlaczy z glonami. W moim stawiku pozwoliłem roślinom robić
co
chcą i mam zarośnięte 70% stawu. Nie ma grama glonów, nawet w największe
upały. Staw nie jest osłąnięty od słońca.
Mama ma piękne ryby i na siłę chce je mieć na oku :) Koty też mają je na
oku
:P
> Wyjatkiem bedzie rogatek, ktory bede przynosic wiosna z domowego akwa, a
> jesienia - no coz - pewnie bedzie tak rozrosniety, ze wiekszosc go pojdzie
> na kompostownik.
Ale rogatek chyba przetrwa zimę. Na mojej działce jest dziki staw i tam
rogatek oraz moczarka spokojnie zimują.
> No i teraz najwazniejsze... Pojawili sie juz pierwsi mieszkancy!!:-)
> Sa to te takie pajaczki wodne, narciarze (nie wiem jak oni sie nazywaja
> prawidlowo) i kilka jakichs innych owadow nurkujacych, oraz wczoraj
> widzialem przepiakna wazke, ktora latala sobie i z wielkim
> zainteresowaniem ogladala coz to tez sie tutaj takiego wielkiego wodnego
> pojawilo.
Bądź cierpliwy, a zobaczysz. Usyp skalniak z kamieni przy stawie. Posadź na
nim byliny. Zobaczysz co się będzie działo. Jak już zadomowią się żabki,
to
możesz je dokarmiać. Oswoją się i pozwolą się dotykać ;) U mnie rośnie
winogrono i w kólko spadają setki opitych os. Łapę je i karmię żaby. Jak
mnie tylko widzą, to wyskakują do mnie ze stawu. Mam nawet film jak pozwalją
się smyrać po pysku. Przylatuje setki dzikich ptaków. Ważki i inne
latające
owady. W stawie są traszki i pełno owadów, wioślarki (chyba tak się
zwało)
pływaczki i inne dziabągi. Moim zdaniem taki staw, to kwintesenjca
akwarystyki. Tam możesz dbać o wszystko tak jak w akwa, ale w akwa nie
zaskoczy Cię tak mile nowy nieznany przybysz ;)
> Korci mnie jak jasna cholera zeby wpuscic tam kilka Karaskow jeszcze w tym
> roku... Ale chyba odpuszcze. Walcze sam ze soba poki co... Napiszcie mi,
> ze to za wczesnie, ze za malo sezonu zostalo i ze lepiej w przyszlym roku
> na wiosne... Ze lepiej najpierw sprawdzic jak oczko przetrwa zime....
Nic by im się nie stało. Tylko nie przesadzaj z ilością, a na zimę musisz
trochę zabrudzić dno, bo oczko nowe i nie ma mułu. U sibie w zimie robię
przerembel i garnkiem wybieram wodę. Robi się pod lodem poducha powietrzna.
Przerembel przykrywam grubym styropianem i uszczelniam śniegiem.
> postanowilem odpuscic pomysl i kupic normalna porzadna pompe membranowa
> przeznaczona do tego celu. Koszt - 280 zlotych. Wydajnosc 25 l/min (sporo,
> ale biorac pod uwage, ze bable maja napedzac opisany wczesniej filtr
> biologiczny - taka wydajnosc bedzie chyba potrzebna).
Po co Ci ta pompa? Rośliny, kaskada i deszczownie w koszach.
Pozdrawiam Tony Halik
Ps. Cały czas zastanawiam się czy jak włączasz kaskadę, to Ci nie ubywa
zbyt
dużo wody w stawie, zanim kaskada się napełni? Ach Ty jej jeszcze nie masz.
To ciekawe co z tego wyjdzie? :)
Moje Pierwsze Oczko Wodne!!! - almost done!!:-)
> Moim zdaniem taki staw, to kwintesenjca
> akwarystyki. Tam możesz dbać o wszystko tak jak w akwa, ale w akwa nie
> zaskoczy Cię tak mile nowy nieznany przybysz ;)
postaw morskie :)
--
--
pozdrawiam
Qbab
www.barbasz.republika.pl
Moje Pierwsze Oczko Wodne!!! - almost done!!:-)
Tony Halik wrote:
> Z mojego doświadczenia wychodzi, że takie coś nie ma sensu.
> Po pierwsze na ziemi się nie kładzie folii. Przyjdzie kret i Ci
> poprzestawia kaskadę. Albo mrówki, które uwielbiają pod folią kopać
> mrowiska.
Ziemia to akurat duzo powiedziane. Bardzo duzo. Za duzo. Juz trzydziesci
centymetrow pod powierzchnia gleby jest zolty piach (takie okolice). W
miejscu gdzie mam kaskade jest jeszcze plycej.
> Po drugie Jeśli uskoki z kamieni mają być strome (to samo dotyczy
> brzegów w stawie), to lepiej zrobić podsypkę cementowo-żwirową.
> Generalnie robisz wszędzie z samego żwiru, ale jak stromo, to z
> cementem. Potem to twardnieje na kamień i bardzo dobrze się sprawuje.
> Nie ma mowy o jakiś przetarciach folii itp.
Pianka montazowa w zasadzie pelni podobna funkcje... Troche latwiej
bedzie to w razie czego rozebrac:-) Ale kamienie posklejane pianka
montazowa naprawde calkiem mocno sie trzymaja. Tylko jeden warunek -
przy klejeniu musza byc mokre!!
A co do brzegow w stawie - coz... nie zrobilem zadnej podsypki...
Poprostu poprzyciskalem brzegi folii kamieniami i juz...
Wiem, ze moznaby to bylo zrobic ladniej, ale juz nie mialem sily.
U mnie to już leży lata i
> nawet raz zdejmowałem folię, żeby sprawdzić jak to wygląda pod spodem.
> Dodatkowo przy kaskadach z samych kamieni jest taki problem, że one
> przepuszczają wodę bokami lub dołem i to nie chce pluskać. Jak ustawisz
> szczelnie, lub puścisz mocniej wodę, to potrafią spadać.
A no nie - wlasnie po to ta pianka - kamienie beda posklejane. A
jednoczesnie bedzie w miare szczelnie. Bo ja ukladam kamienie, zwilzam
je i wstrzykuje ta pianke w szpary. Potem to co wylezie poobcinam nozem
i spoko... Bedzie dobrze, chyba..:-)
> Tylko z tego co pamiętam, Ty chcesz taką porządną kaskadę z kamieniami,
> których ptaszki nie zrzucą :) Będziesz tracił dużo wody hehhe :) Ale za
> to trawnik dookoła kaskady będzie ładnie rósł :)
No zobaczymy - bede sie staral robic tak, zeby nie rozpryskiwalo sie na
boki za bardzo... Niecka pod kaskade tez jest spora, wiec moze nie
bedzie tak zle.
Wiem juz natomiast, ze nie zrobie takiej wysokiej kaskady jak
planowalem. Dzisiaj zaczalem to robic, ale zaczal padac deszcz i odpuscilem.
Na niecce metr ma metr chcialem zrobic metrowa kaskade... ale chyba za
wysoko. Bede musial opitolic troche ryre:-)
Woda waży kilka ton i nic folii się nie dzieje. U siebie
> stopami robiłem lekkie dołki jak chodziłęm w stawie i nic. W pierwszym
> stawie leżało 20 ton kamieni i nic folii się nie stało. Jak zrobisz
> podsypkę cementowo-żwirową, to już w ogóle będzie git ;)
To mnie ciutke uspokoiles:-)
> Nie musi. Mnie o dziwo Aquael peacuje z czwarty rok i nie wyciągam na
> zimę. Jest w warstwie, która zamarza :)
Wow!!! To to nie jest tak, ze jedno zamarzniecie i pompa w buraki??
Nie no u mnie jest przy samym dnie, wiec by nie zamarzla, ale i tak ja
na zime wyciagne...
> Ja nie dawałem gąbki przed pompą. Pompa mieli wszystko na pył i nigdy mi
> się nie zapchała. Tylko w miejscach gdzie pobiera wodę, dałem
> zaślepinioną rurę PVC i ją ponawiercałem, żeby nie wciągała
zwierząt.
> Gąbka nawet taka o najgrubszych oczkach nie da rady jak będziesz miał
> zakwit zielenic.
Zielenice pies tracal - mam nadzieje uchronic sie przed nimi przy pomocy
duzej ilosci roslin, tak jak Ty i tak jak robie w akwarium domowym.
Chodzi mi o dobra filtracje mechaniczna. A gabke moge czyscic chocby
codziennie... Poki co chodzi juz tydzien i sie nie zamulila, wiec chyba
nie bedzie tak zle.
> Jeśli ta kaskada ma pracować 24h, to niepotrzebne Ci napowietrzacze. U
> mnie jest przerybione akwa, w filtrze deszczownia posklejana z rur PVC i
> nie ma prawie roślin. Nigdy ryby się nie dusiły.
Wiem... ale kaskada chyba jednak nie bedzie chodzic 24/7 ... A juz na
pewno nie bedzie chodzic zima - stad napowietrzanie.
> Prawie wszystko zimuje. U mnie tylko pistie i inne pływające nie dają
rady.
> Od razu dam Ci radę, żebyś postawił na nawóz i rośliny, bo moja mama
nie
> dba o to i w kółko wlaczy z glonami. W moim stawiku pozwoliłem roślinom
> robić co chcą i mam zarośnięte 70% stawu. Nie ma grama glonów, nawet w
> największe upały. Staw nie jest osłąnięty od słońca.
> Mama ma piękne ryby i na siłę chce je mieć na oku :) Koty też mają je
na
> oku :P
No wlasnie... Tych skubancow sie troche boje bo podobno przychodza i tak
dlugo siedza i czatuja, az wylowia... Zwlaszcza te kolorowe, ktore z
daleka widac...
>
>> Wyjatkiem bedzie rogatek, ktory bede przynosic wiosna z domowego akwa,
>> a jesienia - no coz - pewnie bedzie tak rozrosniety, ze wiekszosc go
>> pojdzie na kompostownik.
>
> Ale rogatek chyba przetrwa zimę. Na mojej działce jest dziki staw i tam
> rogatek oraz moczarka spokojnie zimują.
No Panie Tony - same dobre wiadomosci!!:-)
> Bądź cierpliwy, a zobaczysz. Usyp skalniak z kamieni przy stawie. Posadź
> na nim byliny. Zobaczysz co się będzie działo. Jak już zadomowią się
> żabki, to możesz je dokarmiać. Oswoją się i pozwolą się dotykać ;) U
> mnie rośnie winogrono i w kólko spadają setki opitych os. Łapę je i
> karmię żaby. Jak mnie tylko widzą, to wyskakują do mnie ze stawu. Mam
> nawet film jak pozwalją się smyrać po pysku. Przylatuje setki dzikich
> ptaków. Ważki i inne latające owady. W stawie są traszki i pełno
owadów,
> wioślarki (chyba tak się zwało) pływaczki i inne dziabągi. Moim zdaniem
> taki staw, to kwintesenjca akwarystyki. Tam możesz dbać o wszystko tak
> jak w akwa, ale w akwa nie zaskoczy Cię tak mile nowy nieznany przybysz ;)
No wlasnie... Piekne...:-) Ta wazka wczoraj...
> Nic by im się nie stało. Tylko nie przesadzaj z ilością, a na zimę
> musisz trochę zabrudzić dno, bo oczko nowe i nie ma mułu.
Mmmfmm... Czyli pompe z filtrem dac wyzej zeby tego mulu nie
odfiltrowywala... Ale jak go wyprodukowac ten mul... Ziemii troche dosypac??
U sibie w
> zimie robię przerembel i garnkiem wybieram wodę. Robi się pod lodem
> poducha powietrzna. Przerembel przykrywam grubym styropianem i
> uszczelniam śniegiem.
U mnie bedzie na 100% ten napowietrzacz bardzo mocny wiec spoko.
> Po co Ci ta pompa? Rośliny, kaskada i deszczownie w koszach.
>
No juz wiesz:-)
> Ps. Cały czas zastanawiam się czy jak włączasz kaskadę, to Ci nie ubywa
> zbyt dużo wody w stawie, zanim kaskada się napełni? Ach Ty jej jeszcze
> nie masz. To ciekawe co z tego wyjdzie? :)
Nie no juz mam. W niecce juz woda byla, poprostu lezal waz i z niego
woda wylewala sie do niecki i kanalem wracala do stawu.
Teraz kiedy buduje kaskade waz zawraca troche wczesniej i wraca do
kanalu, tak, ze w kaskadzie nie ma wody. Potem wsadze go z powrotem i
podlacze do kaskady.
Swoja droga - jako ciekawostke - powiem, ze nigdy nie przypuszczalem, ze
dla ludzi z zewnatrz moze to byc tak tajemnicze, niewyjasnialne i
nadprzyrodzone zjawisko, ze ta woda leci kanalkiem do stawu... POjawiaja
sie pytania:
1. A jak sie staw przepelni?? Co sie z ta woda dzieje??
2. A skad ta woda sie bierze??
3. A jak ta woda wraca??
4. A gdzie jest pompa??
Malo tego!! Te pytania pojawialy sie jeszcze jak waz lezal poprostu na
dnie kanalu, nieprzysypany kamianiami, wiec bylo go doskonale widac.
Moje odpowiedzi i wyjasnienia poprostu nie trafiaja do umyslow...
Ludzie totalnie nie czaja, ze wezem woda plynie w przeciwnym kierunku
niz w kanalku i to jest cala filozofia.
W koncu zaczalem mowic wszystkim, ze tu nie ma zadnej pompy, zadnego
weza, ani zadnych cudow wiankow. Poprostu jest zrodelko, rzeczka i
jezioro, tylko ze w wersji miniaturowej. Koniec kropka.
A na pytanie co bedzie jak sie staw przepelni - odpowiadam, ze sie nie
przepelni i koniec.
:-)
A co do wahan poziomu wody w oczku - w stawie przy wylaczonej i
wlaczonej pompie - niezauwazalne.
Tony, kanal ma co prawda 16 metrow dlugosci, ale roznica poziomow
pomiedzy kaskada a miejscem gdzie jest staw wynosi ponad pol metra, wiec
ta woda sobie calkiem ladnie plynie. Tez sie nad tym zastanawialem, ale
praktyka pozakala, ze nie jest zle.
--
Pozdrowienia!
Aik - www - temporarly out of service
GG#696358 GSM 693297708...
...ilekroc zapragniesz;)
Moje Pierwsze Oczko Wodne!!! - almost done!!:-)
Qbab wrote:
> postaw morskie :)
Eeeee... Qbab... Panie... Morskie... Oczko wodne!!! To bylby dopiero
czad!!! Nie?? Ale chyba niewykonalne, co?
--
Pozdrowienia!
Aik - www - temporarly out of service
GG#696358 GSM 693297708...
...ilekroc zapragniesz;)
Moje Pierwsze Oczko Wodne!!! - almost done!!:-)
> Pianka montazowa w zasadzie pelni podobna funkcje... Troche latwiej
> bedzie to w razie czego rozebrac:-) Ale kamienie posklejane pianka
> montazowa naprawde calkiem mocno sie trzymaja. Tylko jeden warunek -
> przy klejeniu musza byc mokre!!
a widział ktoś wogóle piankę w innym kolorze, niż żółty, zmieniający
się po
roku w kolor moczu :-)
--
pozdrawiam
robert (poprzednio znany jako s 13)
Moje Pierwsze Oczko Wodne!!! - almost done!!:-)
Witam
> postaw morskie :)
Gdyby nie pokój dostosowany do akwa, to pewnie już bym kombinował, a tak to
co mam jest za małe :) Ale może kiedyś? ;)
Pozdrawiam Tony Halik
Moje Pierwsze Oczko Wodne!!! - almost done!!:-)
Witam
> Juz trzydziesci centymetrow pod powierzchnia gleby jest zolty piach (takie
> okolice). W miejscu gdzie mam kaskade jest jeszcze plycej.
U mnie jeden szpadel czegoś co nazywamy ziemią, a potem aż do Australii
piach :)
> Pianka montazowa w zasadzie pelni podobna funkcje...
Pianka jest nieodporna na UV. Skruszeje błyskawicznie.
> A co do brzegow w stawie - coz... nie zrobilem zadnej podsypki... Poprostu
> poprzyciskalem brzegi folii kamieniami i juz...
> Wiem, ze moznaby to bylo zrobic ladniej, ale juz nie mialem sily.
Tzn brzegi mogą być z piachu. Chodziło mi o naprawdę strome brzegi.
> A no nie - wlasnie po to ta pianka - kamienie beda posklejane. A
> jednoczesnie bedzie w miare szczelnie. Bo ja ukladam kamienie, zwilzam je
> i wstrzykuje ta pianke w szpary. Potem to co wylezie poobcinam nozem i
> spoko... Bedzie dobrze, chyba..:-)
Już wiesz jak uważam ;) Pianka to nie trafiony pomysł, choć gdzieś w
głębi
może się utrzyma.
> Na niecce metr ma metr chcialem zrobic metrowa kaskade... ale chyba za
> wysoko. Bede musial opitolic troche ryre:-)
Wow robisz wodospad Niagara? Hehehe :D
> Wow!!! To to nie jest tak, ze jedno zamarzniecie i pompa w buraki??
> Nie no u mnie jest przy samym dnie, wiec by nie zamarzla, ale i tak ja na
> zime wyciagne...
Ja zamaskowałem ją kamieniami i szczerze mówiąc, nie chciało mi się tego
wyciągać w październiku. Woda jest strasznie lodowata :) Leńze mnie i w
sumie nikomu nie polecam tak robić, ale spokojnie pompa przeżyła w lodzie,
to przeżyje pod wodą. To jest pierwszy u mnie produkt Aquaela, z którego
jestem zadowolony :)
> Zielenice pies tracal - mam nadzieje uchronic sie przed nimi przy pomocy
> duzej ilosci roslin, tak jak Ty i tak jak robie w akwarium domowym. Chodzi
> mi o dobra filtracje mechaniczna. A gabke moge czyscic chocby
> codziennie... Poki co chodzi juz tydzien i sie nie zamulila, wiec chyba
> nie bedzie tak zle.
Jak możesz tam być codziennie to pikuś ;) A jak będzie źle, to zawsze
gąbkę
można zdjąć ;)
> Wiem... ale kaskada chyba jednak nie bedzie chodzic 24/7 ... A juz na
> pewno nie bedzie chodzic zima - stad napowietrzanie.
Zimą wody nie napowietrzamy. Ryby potrzebują spokoju i cały czas są spory,
czy ingerencja zimą, to polepszanie, czy pogarszanie. Dodatkowo wężyk od
pompki, powinien być odizolowany, a sama pompka w ciepłym pomieszczeniu.
Jeśli damy pompkę na dwór i będziemy stamtąd pompować powietrze, to
możemy
przeziębić ryby. Woda nie pamiętam ale ma chyba 3 stopnie czy cośkoło
tego. -20 na dworku i pompujemy takie powietrze. Nie wiem czy to nie robi
rybom krzywdy, choć patrząc na niektórych poczynania, to nie. U mnie wylewam
wodę spod przerębla. Ryby mają wystarczająco dużo powietrza. Karasie
pobierają z powierzchni, więc nie ma problemu.
> No wlasnie... Tych skubancow sie troche boje bo podobno przychodza i tak
> dlugo siedza i czatuja, az wylowia... Zwlaszcza te kolorowe, ktore z
> daleka widac...
Niestety to prawda. Na dodatek robią to dla sportu, bo nie zjadają potem
zdobyczy. Potrafią wyjąć 10 dziennie i rzucić obok oczka :(
U mojej mamy wszystkie są porysowane od pazurów. Dobrze jest karmić ryby
tam, gdzie kot nie ma dojścia. Jak będziesz miał szczęście, to ryby się
nauczą go unikać.
> Mmmfmm... Czyli pompe z filtrem dac wyzej zeby tego mulu nie
> odfiltrowywala... Ale jak go wyprodukowac ten mul... Ziemii troche
> dosypac??
Pompę wyłączamy późną jesienią. Włączamy wczesną wiosną. Czyli w
październiku off, a w kwietniu, maju on. Wsdzystko zależy od pogody.
Zasysanie pompy mam porobione w połowie wysokości zbiornika, żeby tego mułu
nie podbierało. Przez lato zbiera się go akurat tyle ile trzeba. Na jesień
siatka nad stawem, żeby nie zasypało go liśćmi. Przed mrozami ściągam, bo
przymarznie do wody jak ją śnieg przysypie.
> Tony, kanal ma co prawda 16 metrow dlugosci, ale roznica poziomow pomiedzy
> kaskada a miejscem gdzie jest staw wynosi ponad pol metra, wiec ta woda
> sobie calkiem ladnie plynie. Tez sie nad tym zastanawialem, ale praktyka
> pozakala, ze nie jest zle.
To gicior, bo mój pierwszy staw miał mniej pojemności niż rzeka i dalej
już
wiesz co było :)
Pozdrawiam Tony Halik