Re: Krwiozercze szupaki :))
Re: Krwiozercze szupaki :))
> Nuroslaw napisał(a):
> > hehe, kilka lat temu coś w mojej okolicy coś zaatakowało 10 letniego
chłopaka
> > (plaża, płytka woda, mętna, dno piaszczyste) miał poranione, ale tak
naprawdę
> > to nikt nie wie kto (a raczej co)go zaatakowało. Częśc osób
podejrzewało
suma,
> > część właśnie szczupaka.
> >
>
> jak sadzisz, jest wogole mozliwe zaatakowanie czlowieka/psa przez suma?
> pytam, bo u nas w zalewie (chlodzacym elektrownie) podobno dochodza do
> trzech metrow (ciela woda)...
> pozdrawiam!
możliwe. pies, kaczka, jest niewielkich rozmiarów więc dlaczego nie. Ponadto
dorosłego nie ruszy, no chyba że przepływać będziesz w pobliżu gniazda.
ale
nie czyni krzywdy. Sum widząć innego suma aby go przestraszyć, pokazać że
to
jego teren, chwyta za płetwę, przytrzyma chwilę i to wszystko.
Sum to nie krokodyl, wiec nikogo nie będzie porywał aby skruszał. On połyka
ofiarę w całości.
co innego szczupak, on często rzuca się na ofiarę tej samej wielkości co on
(bywa że wtedy ginie też tragicznie).
Kwestia - małe dziecko, no cóż, szansa istnieje. Jednak jeśli dziecko
(mała
istota) to jakim prawem pływa sobie spokojnie bez opieki.
Rzeczą wątpliwą i zaskakującą są ataki na plazy, gdzie gwar, hałas.
Dziwne też
że tego rodzaju przypadki nie zdażają się ludziom mieszkającym nad wodą,
mających ciągły kontakt z nią o różnej porze roku. a zdarza się
mieszczuchom,
który raz w roku jedzie nad jezioro i o życiu jeziora nie ma pojęcia. Nie
dziwne ??
Znam kolegę, który twierdził że złapał go sum za płetwę. Szansa
istnieje, ślady
tarki były tylko na tej jednej płetwie. Znając jego zwyczaje( suma
oczywiście)
może było mu uwierzyć, bo chłopak był mocno przestraszony, ale nikt tego
nie
widział. A może ta kłoda drzewa leżąca na mulistym dnie, to był właśnie
...
pozdr. Nuroslaw Wspominajacy
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl