« Powrót do strony głównej...


pyszczaki i koledzy?


2003-10-23 13:55:49
autor: Marzenna Kielan

Użytkownik Wiesiek news:bn89hd$pbt$1@nemesis.news.tpi.pl...

>Chyba nie zwróciłaś uwagi
> na pseudonim autora tego postu - początkująca więc mój post to myślę
> najmniej skomplikowany sposób ptrzedstawienia problemu i nie zawsze
> indywidualne upodobania idą w parze z późniejszą praktyką. Poza tym:

O jakich dywagacjach mówisz? Po prostu, starałam się zwrócić Twoją uwagę na
fakt, jak często posługujemy się stereotypami, które w gruncie rzeczy
niewiele mają wspólnego z prawdą. Nie było moją intencją dywagować, było
natomiast zwrócić Twoją uwagę, że wiele powodów, dla których jak uznałeś
trzymanie pielęgnic z Malawi z innymi rybami nie jest możliwe, było co
najmniej kontrowersyjnych. Zwróciłam na nie uwagę, ponieważ od dawna usiłuję
się z nimi uporać. Z różnym skutkiem. Napisałam post w żartobliwym tonie
starając się aby zabrzmiał przyjaźnie. Może to był błąd i powinnam napisać
otwarcie:

1. Pielęgnice z jeziora Malawi nie dzielą się na grupy Mbuna i Utaka.
Znacznie logiczniejszy jest podział na Mbuna i nie-Mbuna.

2. Podział taki nie jest związany z preferencjami pokarmowymi pielęgnic. To
właśnie w grupie nie-Mbuna znaleźć można gatunek, który żywi się roślinami
wyższymi i jest to Protomelas similis. Wiele gatunków z obu grup, a więc i
Mbuna i nie-Mbuna ,żywi się peryfitonem w skład którego wchodzą i glony i
bezkręgowce.

3. Z punktu widzenia preferencji żywieniowych gatunkowi takiemu jak L.
caeruleus łatwiej jest żyć w akwarium z niektórymi naskalnikami pochodzącymi
z Tanganiki, aniżeli z np. Pseudotropheus Demasoni, którego długość jelit
wyraźnie wskazuje, że jest rasowym roślinożercą. Wiele osób tak zresztą
robi (trzymają te ryby razem), niektóre znich osiągają sukces.

4. Zachowania godowe nie są powodem, który w jakiś wyraźny sposób może
przeszkodzić w trzymaniu ryb z jeziora Malawi z rybami z jeziora Wiktorii
np, czy z rybami z jeziora Tanganika. Podobnie sprawa wygląda z parametrami
wody.

Tak naprawdę, uważam że ryb z jeziora Malawi nie warto mieszać z innymi w
akwarium przede wszystkim dlatego, że są one na tyle ciekawe i na tyle
dynamiczne, że każda inna ryba traci w kontakcie z nimi. Podzielam więc
Twoją opinię - podoba mi się niełączenie tego biotopu z jakimkolwiek innym.
Co nie znaczy jednak, że uważam iż łączenie nie jest możliwe.

NIE POLECIŁABYM jednak mieszania pielęgnic z Malawi z innymi pielegnicami,
czy innymi rybami nowicjuszowi, ponieważ należą one do grupy ryb
agresywnych. Fakt, że ktoś jest nowicjuszem składnia mnie do zaproponowania
mu, aby zaczął od czegoś najłatwiejszego: np. właśnie akwarium biotopowego.
Agresja, która wystąpi w takim akwarium będzie stosunkowo prosta do
opanowania i nie zniechęci akwarysty. Nie ma co piętrzyć trudności, skoro
nasze doświadczenie nie jest jeszcze duże a takim właśnie piętrzeniem
trudności jest mieszanie malawijskich pyszczaków z rybami pochodzącymi z
innych jezior afrykańskich.

Odpowiadając więc bezpośrednio na pytanie: Slyszalam ze pyszczaki sa
rybami, ktorym sie nie daje roslin do akwa bo
zezra i nie trzyma sie ich z innymi rybami... Czy to prawda? Odpowiadam, że
to nie prawda, ani w pierwszym, ani w drugim przpadku. Są gatunki, które z
powodzeniem można trzymać w akwarium w którym jest trochę roślin. Są też
ryby, które trzymane bywają z malawijskimi pielęgnicami. Dotyczy to
zwłaszcza pielęgnic z Jeziora Wiktorii i jeziora Tanganika. Mnie się to
jednak nie podoba (moje subiektywne zdanie) a jeśli chodzi same ryby (z
pomnięciem problemu roślin), uważam że to może być zbyt trudne dla
nowicjusza (bardziej obiektywne zdanie).

I bardzo proszę, dyskutujmy o faktach, spierajmy się podając argumenty, ale
nie piszmy tutaj o podważaniu autorytetów bo to czyni ciekawą dyskusję
niemożliwą.

Pozdrawiam

Marzenna Kielan
Cichlid Press Polska
www.cichlidpress.pl
Reklama NOWEJ książki już na naszych stronach!

pyszczaki i koledzy?


2003-10-23 16:13:16
Autor: Nemo

pyszczaki i koledzy?


2003-10-23 16:13:16
autor: Wiesiek

> I bardzo proszę, dyskutujmy o faktach, spierajmy się podając argumenty,
ale
> nie piszmy tutaj o podważaniu autorytetów bo to czyni ciekawą dyskusję
> niemożliwą.

Witam
Hmm....tak.... ten post jest rzeczywiście konkretny, naukowy i.... zbyt
trudny dla początkującego adepta akwarystyki. Z drugiej strony nie wiadomo
czy te wcześniejsze posty odebrane zostałyby w prawidłowy sposób. Czy
wyciągnąłby ktoś rzeczywiście pośrednie - a najważniejsze - prawidłowe
wnioski? Mam tu na uwadze głównie obcowanie z małymi sklepami
akwarystycznymi oferujące standardowe rybki , w których za ladą stoją
małokompetentnii sprzedawcy, przy czym łatwo połączyć skalara z gupikiem i
pyszczakiem, bo tak wygląda najczęściej rzewczywistość, a ja pisząc chciałem
tego poprostu uniknąć.
Przychylam sie do powyższego.

Pozdrawiam W-k
Narodzić się jest zbrodnią za którą ustanowiona została kara śmierci