Re: Motylowiec - zywienie
:)
Moje wsówają wszystko co pływa, susz także, nie łapia niczego co jest pod
powierzchnia wody. Ale jeden nauczył sie wyskakiwać do palca jak daje miesko
skalarom :) albo łapie je w locie.
Niepogardza ani pajakiem ani mucha ku uciesze moich córek :P
A moze ktos zakładał jaka hodowle żywca dla nich?
> Ostatnio w związku z tym że w Stowarzyszeniu pojawily się motylowce sporo
o
> nich poczytalem. Na grupie radzą by podawać im żywe muchy (o ostudzonym w
> chlodziarce zapale do lotu) i żywe pasikoniki. Prezes który je trzymał
> kiedys u siebie twierdzi że jedzą wszystko co plywa i .... zaczyna się to
w
> stowarzyszeniu pomału sprawdzać, poki co najchetniej jedzą mrozonki (np.
> ochotkę) pod warunkiem że pływa po powierzchni. Z bardziej brutalnych
metod
> można dokarmiać je narybkiem gupika.
> --
> Marcin Kwiatkowski
> kwiat122
> GG
4317578
> www.akwarysci.com
>
>
>
>
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: Motylowiec - zywienie
Re: Motylowiec - zywienie
Miecho I napisał(a):
> Niepogardza ani pajakiem ani mucha ku uciesze moich córek :P
>
> A moze ktos zakładał jaka hodowle żywca dla nich?
Mozesz hodować im świerszcze. Jak nie chcesz muzyki w domu to polecam te
nie grające ;-)
Widziałem u znajomego jak motyloce wariuja na widok swierszczy ;-)
Znikają błyskawicznie ;-)
--
Pozdrawiam
Artur-Szczecin