« Powrót do strony głównej...


Re: oczko wodne - zaczynamy!!


2006-05-04 12:59:17
autor: Nuroslaw

> Nuroslaw napisał(a):
> > prawda to, beton jest bardziej trwały, nie ma obawy o przedziurawienie, ale
> > koszty większe.
>
> Mowisz o kosztach materialnych(finansowych)? Bo wlasnie ten zwolennik
> siatkobetonu twierrdzi, ze jesli nie brac pod uwage robocisny (robie
> sam) to siatkobeton wyjdzie ca. o polowe taniej... A jak sam mowisz,
> folia musi byc dobra, gruba, elastyczna a nie jakies tanie badziewie...

to wszystko zależy od cen kruszywa, dodatków, cementu, tudzież gotowego betonu
a cen foli w Twojej okolicy. Beton musi mieć grubość ok 2 -3 cm.
> [ciach]
> > nie jest tak źle, zwykle folia o gr,. 2 mm, na dobrym podkładzie nie daje
się
> > tak łatwo uszkodzić.
> [ciach]
> > nie spotkałem się jeszcze z wełną mineralną. W mojej okolicy są łagodne
myszy i
> > krety. Nie tykają foli. (pod folią masz glinę)
>
>Czekaj, czekaj... Gline? Znaczy zakladam ze ona tam jest, czy musze ta
> glina wylozyc wykop? Bo o tym nie wiedzialem... Ludzie wykladaja to
> kocami, szmatami, albo wlasnie (Ci nauczeni przez myszy i krety) welna
> mineralna...
Dobra glina nie zawsze znajduje się już w ziemi, trzeba jej nawieźć. Ma tą
zaletę, że samo w sobie jest szczeliwem i jest gładka tzn. nie ma ostrych
kamieni, gałęzi. Nawet jeżeli poajawi się mala nieszczelność w folii to glina
zatrzyma ucieczkę wody. Przy betonie nie ma to już takiego znaczenia.
Nie polecam wykładania kocami, szmatami - nie dziwię się późniejszym problemom
z myszami które szmaty traktują jako świetny materiał na gniazdo, a wtedy
rzeczywiście wszystko nawet tworzywa sztuczne skrobią. A myszy nie lubią gliny,
krety pewnie też.
> > może dobrze. Z foli są tańsze i szybsze w montażu i demontażu. Kułeś kiedyś
> > siatkobeton ? to koszmar :( .jednak beton pozwala Tobie ładniej formować
misę
> > stawku bez fałd.
>
> Otoz to i latwiej jest ladnie wykonczyc... Ukryc dobrze te brzegi folii
> to nie taka prosta sprawa...
>
> > połączyć tak samo jak łączysz poszczególne kawałki foli w stawku. Na klej
albo
> > zgrzewanie.
>
> Rozumiem, czyli jesli folia to kanal tez z folii i nie ma bata
> inaczej... Bo myslalem przez chwile o rynnie z PCV, ale kanal bedzie
> raczj na tym samym poziomie co oczko, ... a nei wiem czy taka folie da
> sie skutecznie skleic z PCV... Poza tym taka rynna chyba jednak troche
> za mala jest... W koncu w tym kanale ma byc docelowo keramzyt (jako
> filtr biologiczny) ewentualnie rosliny (hydroponika) i woda ma sobie
> przez niego tam spokojnie plynac...

nie ma problemu połączyć folię, metal, tworzywa z betonem. Wykorzystasz nawet
silikon, część wmurujesz (np. rynnę) a uszczelnienie zrobisz za pomocą Ceresitu
65.
w drugą stronę będzie gorzej, ale folię do rynny z PCV spokojnie przykleisz.(z
metalem będzie gorzej)
> > ostatnia porada. Jeżeli robisz dołek zrób min. o 0,5 m z każdej strony
większy
> > wykop. Po wyłożeniu betonem/folią, zakryciem brzegów lustro wody znacznie
się
> > zmniejsza.
>
> Az pol metra... Fmmm... No dobra dzieki - wezme to pod uwage:-)
to nie jest dużo, wbrew pozorom.

> A jeszcze pytanie o kladzenie tego siatkobetonu. POznalem juz mniej
> wiecej technike, ale zastanawiam mnie jedna rzecz: Jak juz bede mial dol
> i zamontowana siatke, to przeciez zeby to wylozyc betonem to musze
> poprostu wlezc do srodka... A wtedy pogne ta cala siatke i powpycham do
> ziemii kolki/kotwy na ktorych ona sie trzyma... jest jakis sposob na to?
> Czy trzeba sobie poprostu jakos radzic... Jakas decha klasc i po niej
> chodzic w srodku czy cos takiego...
>
siatka nie musi być w jednym kawałku. Możesz docinać dowoli, i drutować
poszczególne kawałki siatki z sobą. beton musi być dobrze zagęszczony. stosunek
cementu do wody 2:1, warto wtedy dodać dodatki uplastyczniające (bo jest
gęsty). Wtedy uzyskasz największą szczelność. Jeżeli masz czym zawibrować to
jeszcze lepiej.

musisz dobrze przemyśleć etapy kładzenia betonu, najlepiej jak będziesz miał
rusztowanie po którym będziesz się przemieszczał. robisz od środka, albo równo
linię np. s pólnocy na południe. Pilnuj aby beton nie wysechł. On ma związać a
nie być suchy. Szczególnie teraz kiedy słońce coraz bardziej operuje, musisz go
często polewać wodą (ale nie zalewać ).
Nie rozkładaj betonowania na raty (przy małym zbiorniku). Wszędzie musi być
wmiarę świeży beton. Dołożenie warstwy świeżego do już związanego nie da
gwarantowanej szczelności.
Przy dużym basenie nie uniekniesz robienia dylatacji. jeżeli ich nie zrobisz
beton popęka. Dylatacje dobrze uszczelnia się żywicami (od biedy silikon).

pozdr. Nuroslaw


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Re: oczko wodne - zaczynamy!!


2006-05-04 13:13:52
Autor: Nemo

Re: oczko wodne - zaczynamy!!


2006-05-04 13:13:52
autor: Aikus

Nuroslaw napisał(a):
> nie ma problemu połączyć folię, metal, tworzywa z betonem. Wykorzystasz nawet
> silikon, część wmurujesz (np. rynnę) a uszczelnienie zrobisz za pomocą Ceresitu
> 65.
> w drugą stronę będzie gorzej, ale folię do rynny z PCV spokojnie przykleisz.(z
> metalem będzie gorzej)

Nie, nie, metalu nie planuje. Jedyne co wchodzi w gre to beton, folia i
ew. PCV...

> siatka nie musi być w jednym kawałku. Możesz docinać dowoli, i drutować
> poszczególne kawałki siatki z sobą.

Czyli moge polozyc kawalek siatki, przykryc betonem, znowu kawalek
siatki, przykryc betonem i tak dalej... No w sumie fakt...

Wtedy uzyskasz największą szczelność. Jeżeli masz czym zawibrować to
> jeszcze lepiej.

No to niestety odpada... bede musial sobie radzic lapami...

> Nie rozkładaj betonowania na raty (przy małym zbiorniku). Wszędzie musi być
> wmiarę świeży beton. Dołożenie warstwy świeżego do już związanego nie da
> gwarantowanej szczelności.

No wlasnie... Obym zdarzyl do wieczora jak zaczne rano... Nawet gdybym
chcial robic w nocy to pewnie padne ze zmeczenia, oleje wszystko i pojde
spac...

> Przy dużym basenie nie uniekniesz robienia dylatacji. jeżeli ich nie zrobisz
> beton popęka. Dylatacje dobrze uszczelnia się żywicami (od biedy silikon).

Co to sa dylatacje? Chodzi o dzielenie na fragmenty, tak? Zeby przy
wysychaniu nie pracowala calosc tylko partiami a pozniej spoiny trza
uszczelnic... O to chodzi?

--
Pozdrowienia!!
Aik
4 8 15 16 23 42

Re: oczko wodne - zaczynamy!!


2006-05-04 13:35:06
autor: Aikus

Aikus napisał(a):
>> Przy dużym basenie nie uniekniesz robienia dylatacji. jeżeli ich nie
>> zrobisz beton popęka. Dylatacje dobrze uszczelnia się żywicami (od
>> biedy silikon).
>
> Co to sa dylatacje? Chodzi o dzielenie na fragmenty, tak? Zeby przy
> wysychaniu nie pracowala calosc tylko partiami a pozniej spoiny trza
> uszczelnic... O to chodzi?
>
Swoja droga... Co to znaczy duzy basen... U mnie bedzie gdzies ze dwa
metry na 5 i glebokosc w najglebszym miejscu tak ze 120... Oczywiscie w
przyblizeniu... To chyba raczej male oczko, nie? Ciekawe ile to bedzie
wody... Razem z kanalem moze z 7 metrow sie uzbiera... Musze policzyc...
Na wieksze niestety nie mam terenu (ogrodek dzialkowy)...

--
Pozdrowienia!!
Aik
4 8 15 16 23 42

Re: oczko wodne - zaczynamy!!


2006-05-04 19:58:11
autor: JKM Scroll

Użytkownik Nuroslaw news:7130.0000008b.4459de84@newsgate.onet.pl...

> Jeżeli robisz dołek zrób min. o 0,5 m z każdej strony
> większy
>> > wykop. Po wyłożeniu betonem/folią, zakryciem brzegów lustro wody
>> > znacznie
> się
>> > zmniejsza.
>>
>> Az pol metra... Fmmm... No dobra dzieki - wezme to pod uwage:-)
> to nie jest dużo, wbrew pozorom.

Nurosław ma całkowitą rację - zaplanuj to dokładnie bo bez względu
na technologię wykonania późniejsze poprawki są w zasadzie niewykonalne.
A te 0,5m to akurat tyle ile potrzeba

>> A jeszcze pytanie o kladzenie tego siatkobetonu. POznalem juz mniej
>> wiecej technike, ale zastanawiam mnie jedna rzecz: Jak juz bede mial dol
>> i zamontowana siatke, to przeciez zeby to wylozyc betonem to musze
>> poprostu wlezc do srodka... A wtedy pogne ta cala siatke i powpycham do
>> ziemii kolki/kotwy na ktorych ona sie trzyma... jest jakis sposob na to?
>> Czy trzeba sobie poprostu jakos radzic... Jakas decha klasc i po niej
>> chodzic w srodku czy cos takiego...
>>
> siatka nie musi być w jednym kawałku. Możesz docinać dowoli, i drutować
> poszczególne kawałki siatki z sobą. beton musi być dobrze zagęszczony.
> stosunek
> cementu do wody 2:1, warto wtedy dodać dodatki uplastyczniające (bo jest
> gęsty). Wtedy uzyskasz największą szczelność. Jeżeli masz czym zawibrować
> to
> jeszcze lepiej.
>
> musisz dobrze przemyśleć etapy kładzenia betonu, najlepiej jak będziesz
> miał
> rusztowanie po którym będziesz się przemieszczał. robisz od środka, albo
> równo
> linię np. s pólnocy na południe. Pilnuj aby beton nie wysechł. On ma
> związać a
> nie być suchy. Szczególnie teraz kiedy słońce coraz bardziej operuje,
> musisz go
> często polewać wodą (ale nie zalewać ).
> Nie rozkładaj betonowania na raty (przy małym zbiorniku). Wszędzie musi
> być
> wmiarę świeży beton. Dołożenie warstwy świeżego do już związanego nie da
> gwarantowanej szczelności.

No to może teraz ja ;)

U mnie to wyglądało tak: najpierw dokładne wymodelowanie misy oczka w
ziemi -
z zastrzeżeniem - starać się nie naruszać rodzimego gruntu, etap następny
to
zbrojenie wiesz jak to zrobić czyli sprawa załatwiona, wiedz tylko że ten
etap
bedzie najbardziej żmudną i koronkową pracą jaka cię czeka. Betonowanie
przeprowadziłem w dwóch etapach. Pierwsza warstwa poszła pod siatkę i
na wypełnienie po między dwiema warstwami siatek. Nie przejmowałem się
przy tym chodzeniem po siatce. Betonowałem chodząc bezpośrednio po niej,
pamiętaj jedynie o umiejętnym podciąganiu siatki, tak aby jej położenie w
mieszance było optymalne. Drugi etap betonowania odbył się drugiego
dnia. Była to warstwa obejmująca drugą warstwę siatki i to co powinno
się znaleźć ponad nią. Pierwszej warstwy betonu oczywiście w żaden sposób
nie wygładzałem a przed przystąpieniem do dalszego betonowania została ona
zmoczona wodą cementową - tylko bez przesady ;)
Reszta uwag Nurosława - jak najbardziej na miejscu - nie pozwól temu zbyt
szybko wysychać - i najlepiej utrzymuj to w cieniu - słońce natychmiast
potrafi
odparować wodę

--
JKM Scroll