oczko wodne - zaczynamy!!
Narazie tylko w fazie projektow w glowie, ale z duzym
prawdopodobienstwem juz w niedlugim czasie zacznie powstawac:-)
Oczywiscie www.google.pl - haslo oczko wodne, kilka pierwszych trafien
na tapete - trzy godziny czytania... i taki juz jestem madry, ze prawie
wszystko wiem. Poza jednym:
Zdecydowana wiekszosc wlascicieli oczek wodych wyklada je folia i
wychwala to rozwiazanie pod Niebiosa.
Ale zdarzyl sie jeden, ktory na swojej stronie naprawde bardzo sensownie
przekonuje, ze jednak warto wylozyc to siatkobetonem. Chociaz czlowiek
sie narobi ze trzy razy wiecej...
Czlowiek tylko jeden, ale przekonuje sensownie... ale tych od folii jest
znacznie wiecej... I komu wierzyc?
Pytanie do ludzi, ktorzy maja oczka wodne - takie i takie. Jak to jest w
praktyce? Co sie dzieje z folia a co z siatkobetonem po zimie?
Bo na tych stronach wlasciciel oczka z siatkobetonem twierdzi, ze
takiemu oczku to mrozy zimy i zamarzajaca woda niestraszne a folia
popeka, bo straci elastycznosc, kamien sie przesunie i dziura gotowa.
Z kolei wiasciciele oczek z folii twierdza, za lod rozsadzi oczko
betonowe, a po folii bedize sie ladnie wszystko przesuwalo i slizgalo i
nic sie nie stanie.
Tutaj wszyscy sa cholernie wiarygodni i recyma i nogyma trzymaja sie
swoich prawd.
Jak to jest z myszami i kretami w przypadku folii? Welna mineralna to
rzeczywiscie koniecznosc? A jesli koniecznosc to czy wystarczajaca?
Ja osobiscie sklaniam sie raczej w kierunku siatkobetonu, ale... moze
jednak zle mysle...
I do tego wszystkiego jeszcze jedno pytanie: Chcialbym zrobic cos w
rodzaju kanalu, ktory bedize prowadzil wode od
kaskady/wodospadu/fontanny do tego oczka.
Jesli folia, to jak szczelnie polaczyc kanal z folia i z czego wykonac
kanal? Wykladac go folia podonie jak jeziorko to chyba nie za bardzo...
--
Pozdrowienia!!
Aik
4 8 15 16 23 42
oczko wodne - zaczynamy!!
oczko wodne - zaczynamy!!
>
> Zdecydowana wiekszosc wlascicieli oczek wodych wyklada je folia i
> wychwala to rozwiazanie pod Niebiosa.
> Ale zdarzyl sie jeden, ktory na swojej stronie naprawde bardzo sensownie
> przekonuje, ze jednak warto wylozyc to siatkobetonem. Chociaz czlowiek
> sie narobi ze trzy razy wiecej...
prawda to, beton jest bardziej trwały, nie ma obawy o przedziurawienie, ale
koszty większe.
> Czlowiek tylko jeden, ale przekonuje sensownie... ale tych od folii jest
> znacznie wiecej... I komu wierzyc?
>
> Pytanie do ludzi, ktorzy maja oczka wodne - takie i takie. Jak to jest w
> praktyce? Co sie dzieje z folia a co z siatkobetonem po zimie?
jeżeli jest dobrze zrobione to nic, w jednym i drugim przypadku. Ważne w
przypadku foli aby kupić dobrą, grubą i elastyczną folię dedykowaną do
oczek ,
a nie jakieś tanie sztywne .
> Bo na tych stronach wlasciciel oczka z siatkobetonem twierdzi, ze
> takiemu oczku to mrozy zimy i zamarzajaca woda niestraszne a folia
> popeka, bo straci elastycznosc, kamien sie przesunie i dziura gotowa.
nie jest tak źle, zwykle folia o gr,. 2 mm, na dobrym podkładzie nie daje
się
tak łatwo uszkodzić.
> Z kolei wiasciciele oczek z folii twierdza, za lod rozsadzi oczko
> betonowe, a po folii bedize sie ladnie wszystko przesuwalo i slizgalo i
> nic sie nie stanie.
też bzdura, wszystko zależy od kształtu misy, wystarczy zrobić lekką pod
kątem
i będzie git.
> Tutaj wszyscy sa cholernie wiarygodni i recyma i nogyma trzymaja sie
> swoich prawd.
dla mnie folia i beton to tylko materiał. Przy robieniu betonowego napewno
spędzisz więcej czasu. Musisz użyć dobrego betonu z dodatkami
uszczelniającymi.
Beton jest bardziej trwały. Z siatkobetonu robione nawet kiedyś statki.
>
oczko wodne - zaczynamy!!
Nuroslaw napisał(a):
> prawda to, beton jest bardziej trwały, nie ma obawy o przedziurawienie, ale
> koszty większe.
Mowisz o kosztach materialnych(finansowych)? Bo wlasnie ten zwolennik
siatkobetonu twierrdzi, ze jesli nie brac pod uwage robocisny (robie
sam) to siatkobeton wyjdzie ca. o polowe taniej... A jak sam mowisz,
folia musi byc dobra, gruba, elastyczna a nie jakies tanie badziewie...
[ciach]
> nie jest tak źle, zwykle folia o gr,. 2 mm, na dobrym podkładzie nie daje
się
> tak łatwo uszkodzić.
[ciach]
> nie spotkałem się jeszcze z wełną mineralną. W mojej okolicy są
łagodne myszy i
> krety. Nie tykają foli. (pod folią masz glinę)
Czekaj, czekaj... Gline? Znaczy zakladam ze ona tam jest, czy musze ta
glina wylozyc wykop? Bo o tym nie wiedzialem... Ludzie wykladaja to
kocami, szmatami, albo wlasnie (Ci nauczeni przez myszy i krety) welna
mineralna...
> może dobrze. Z foli są tańsze i szybsze w montażu i demontażu. Kułeś
kiedyś
> siatkobeton ? to koszmar :( .jednak beton pozwala Tobie ładniej formować
misę
> stawku bez fałd.
Otoz to i latwiej jest ladnie wykonczyc... Ukryc dobrze te brzegi folii
to nie taka prosta sprawa...
> połączyć tak samo jak łączysz poszczególne kawałki foli w stawku. Na
klej albo
> zgrzewanie. Nie wiem jak duży robisz stawek, ale folię sprzedaje się w
wałkach.
> o szerokości ograniczonej do 4- 6 m. W zależności od rozmiaru musisz
połączyć
> te wstęgi. Wtedy tak samo korytko z strumieniem też wklejasz (jeżeli na
tym
> samym poziomie). Jeżeli strumyk robisz znacznie wyżej, to nawet nie musisz
> wklejać, wystarczy wykorzystać kierunek spływu wody.
Rozumiem, czyli jesli folia to kanal tez z folii i nie ma bata
inaczej... Bo myslalem przez chwile o rynnie z PCV, ale kanal bedzie
raczj na tym samym poziomie co oczko, ... a nei wiem czy taka folie da
sie skutecznie skleic z PCV... Poza tym taka rynna chyba jednak troche
za mala jest... W koncu w tym kanale ma byc docelowo keramzyt (jako
filtr biologiczny) ewentualnie rosliny (hydroponika) i woda ma sobie
przez niego tam spokojnie plynac...
>
> ostatnia porada. Jeżeli robisz dołek zrób min. o 0,5 m z każdej strony
większy
> wykop. Po wyłożeniu betonem/folią, zakryciem brzegów lustro wody znacznie
się
> zmniejsza.
Az pol metra... Fmmm... No dobra dzieki - wezme to pod uwage:-)
A jeszcze pytanie o kladzenie tego siatkobetonu. POznalem juz mniej
wiecej technike, ale zastanawiam mnie jedna rzecz: Jak juz bede mial dol
i zamontowana siatke, to przeciez zeby to wylozyc betonem to musze
poprostu wlezc do srodka... A wtedy pogne ta cala siatke i powpycham do
ziemii kolki/kotwy na ktorych ona sie trzyma... jest jakis sposob na to?
Czy trzeba sobie poprostu jakos radzic... Jakas decha klasc i po niej
chodzic w srodku czy cos takiego...
--
Pozdrowienia!!
Aik
4 8 15 16 23 42
oczko wodne - zaczynamy!!
Witam
> Czlowiek tylko jeden, ale przekonuje sensownie... ale tych od folii jest
> znacznie wiecej... I komu wierzyc?
Tym i tym, a sposobów wykonania oczka jest o wiele więcej. Jednak z folią
jest szybko. Da się ja też zalepić, a siatkobeton? O tym później.
> Co sie dzieje z folia a co z siatkobetonem po zimie?
Z folią nic. Jeden staw mam na bardzo gliniastym podłożu. Tam mróz wysadza
ludziom z podłoża altanki w zimie. Tam zastosowałbym folię i tak zrobiłem,
lub wykładanie dołu gliną. Jest tam bardzo wysoki poziom wód pod
powierzchnią ziemi.
W życiu nie robiłbym tam nic z betonu. W przypadku pęknięcia jak to
zreperować? Konstrukcja bardzo mocna i weź to teraz rozwalaj, sklejaj itp.
> Bo na tych stronach wlasciciel oczka z siatkobetonem twierdzi, ze takiemu
> oczku to mrozy zimy i zamarzajaca woda niestraszne a folia popeka, bo
> straci elastycznosc, kamien sie przesunie i dziura gotowa.
Widzę facet chwali swoje... Ja kupiłem do opisywanego oczka folię, której
dzisiaj już nigdzie nie ma. Są to dwie warstwy folii, a w środku jakieś
lepiszcze. Folię zakładałem wiosną i nie chciała się za bardzo poddawać.
Jednak gdy zaświeciło słońce, zrobiło się to miękkie jak plastelina.
Czyli
elastyczność spada. Ale w zimie podczas dużych mrozów nic się z nią nie
dzieje. Specjalnie wyginałem to i nic. Jest twarda ale się gnie i nie ma
mowy o pękaniu. Folia ma ok 10 lat. Pierwsze wykonanie tego oczka było
takie, że układałem 20 ton kamieni od dna do powierzchni wody. Wyglądało
to
ładnie, ale za bardzo rośliny się w to powrastały i zmieniłem projekt. Po
pierwsze kupa kamieni spadła, kupa z nich była ostra i nic się tej folii nie
stało. Pod nią jest 10cm podsypki z przesianego piachu. Na ostro nachylonych
krawędziach jest podsypka 1/5 piach/cement. Po kilku latach zdjąłem tą
folię
i nic. Tak jak ułożyłem piach, tak było. Cement stwardniał na kamień i
miał
dużo ostrych czubeczków. Nic się nie przedziurawiło. W ogóle na folii
żadnych śladów. Po drugie nie było tam żadnej gliny i jeśli ją ktoś ma,
to
sugerowałbym przeciek, lub za niskie wywinięcie folii gdzieś na powierzchni
i tam woda podcieka pod nią.
> Z kolei wiasciciele oczek z folii twierdza, za lod rozsadzi oczko
> betonowe, a po folii bedize sie ladnie wszystko przesuwalo i slizgalo i
> nic sie nie stanie.
Bo z folią tak właśnie jest. Spadły mi na nią nawet dwa 20kg kamory i poza
malutkim dołkiem - nic.
Hm rozsadzanie betonu. Niby lód ma się gdzie rozprężać (ku górze). niby
zalany zbionik nie powinien być poruszony przez mróz. Ale wolę dmuchać na
zimne. Na swojej działce mam ziemi na jeden szpadel. Dalej to już piach i
ile by nie kopać to piach. Tam chętnie bym spróbował z betonem. Ale oczko
ma
70m3 wody :( Kto by się z tym pier... Kupiłem największe folie jakie się
dało, klej i jazda.
O bym zapomniał. Z racji tego, że jak masz kamienie na dnie to jest tam
pełno mułu, to u mamy wywaliłem je z dna i pierwszą półkę na rośliny,
oblałem betonem, lekko zazbroiłem i wtopiłem w to kamienie. Dno jest więc
sliskie i tam mam jedna z kilku końcówek od zasysania do filtra. Woda
krzyształ. Od tych półek dalej kamienie idą już bez betonu do powierzchni.
W
półki wmurowałęm donice i teraz pilnuję rośliny ;)
> Jak to jest z myszami i kretami w przypadku folii? Welna mineralna to
> rzeczywiscie koniecznosc? A jesli koniecznosc to czy wystarczajaca?
Żaden kret Ci tego nie sforsuje. Głupi z resztą nie jest ;) A na poważnie
to
teść miał kiedyś tunel foliowy. Wiesz jaka tam idzie folia... Żaden kret
tego nie potrafił przebić. Jak już wlazł do tunelu to tam siedział. W
ubiegłym roku złapałem 8 kretów w obrębie całej działki. Folia całą, a
momentalnie bym to poznał, bo tam jest żwir. Woda wsiąka jak w gąbkę :(
Wełna mineralna to jakaś bzdura.
> Ja osobiscie sklaniam sie raczej w kierunku siatkobetonu, ale... moze
> jednak zle mysle...
A rób. Zarobisz się...
> I do tego wszystkiego jeszcze jedno pytanie: Chcialbym zrobic cos w
> rodzaju kanalu, ktory bedize prowadzil wode od kaskady/wodospadu/fontanny
> do tego oczka.
> Jesli folia, to jak szczelnie polaczyc kanal z folia i z czego wykonac
> kanal? Wykladac go folia podonie jak jeziorko to chyba nie za bardzo...
Ja zrobiłem to w jednym stawie tak, że ze wspominanej podsypki cement/żwir
zrobiłem nieckę. Na to folia i kamienie. Folia schodziła tylko do oczka bez
klejenia. Czyli tak. Najpierw robisz wypoziomowane oczko, żeby woda stała na
jednej wysokości, a potem na tą folię robisz zakładkę z folii od kaskady.
Nic nigdzie nie wypłynie. Jedynie bokami, więc zrób porządną nieckę.
W drugim stawie zrobiłem to z samego żwiru. Poprawka :( Jednak skomplikowane
kształty, lepiej robić z cement/zwir.
Pozdrawiam Tony Halik
oczko wodne - zaczynamy!!
> Zdecydowana wiekszosc wlascicieli oczek wodych wyklada je folia i wychwala
> to rozwiazanie pod Niebiosa.
> Ale zdarzyl sie jeden, ktory na swojej stronie naprawde bardzo sensownie
> przekonuje, ze jednak warto wylozyc to siatkobetonem. Chociaz czlowiek sie
> narobi ze trzy razy wiecej...
Witaj,
no to może od samego początku ;)
U mnie (wraz z żoną oczywiście) okres planowania oczka ze stumykiem
wyniósł
gdzieś
ok 1 roku czyli z naszego punktu widzenia jesteś dopiero na początku drogi.
Niestety, nie posiadamy oczka foliowego więc ciężko nam porównać z
oczkiem
wykonanym w technologii siatkobetonu - a takim właśnie dysponujemy równo od
roku.
Jeżeli zdecydujesz się na tą technologię to pytaj się mnie bez
skrępowania -
pomogę ile
będę wstanie. Jak będziesz chciał mogę podesłać fotki z całego procesu
budowy oczka.
Ale uprzedzam - robota jest cięęęęężżżżżka - choć moim zdaniem warta
poświęcenia :)
Od razu zacznij szukać pomocnika bo samemu nie dasz rady - ech.... jak to
dobrze że
pracowitą mam żonę :D
Ponieważ wydaje mi się że informacje na temat technologii zaczerpnąłeś
dokładnie z tego
samego źródła co i my, to nie będę się rozpisywał. Masz pytanie - pytaj
a ja
chętnie
odpowiem i podpowiem jakich błędów należy uniknąć.
--
JKM Scroll
oczko wodne - zaczynamy!!
Użytkownik Nuroslaw
news:7130.00000069.4459cebe@newsgate.onet.pl...
> prawda to, beton jest bardziej trwały, nie ma obawy o przedziurawienie,
> ale
> koszty większe.
Nurosław, z całym szacunkiem - odpowiedż powinna brzmieć - to zależy ;)
W moim przypadku uwzględniając koszt porządnej folii, siatkobeton był
o połowę tańszy, a folię liczyłem jedynie na oczko - strumyczek mam
jako bonus :)
> dla mnie folia i beton to tylko materiał. Przy robieniu betonowego napewno
> spędzisz więcej czasu. Musisz użyć dobrego betonu z dodatkami
> uszczelniającymi.
> Beton jest bardziej trwały. Z siatkobetonu robione nawet kiedyś statki.
święte słowa
> może dobrze. Z foli są tańsze i szybsze w montażu i demontażu. Kułeś
> kiedyś
> siatkobeton ? to koszmar :( .jednak beton pozwala Tobie ładniej formować
> misę
> stawku bez fałd.
co do kosztu - jak wyżej - a reszta... święte słowa :)
--
JKM Scroll
oczko wodne - zaczynamy!!
[bez cytatu]
Dziekuje bardzo wszystkim za odpowiedzi.
Tony oraz JKM Scroll troche mnie przstraszyliscie co do betongu i jak
bylem praktycznie zdecydowany na beton tak znowu zaczynam rozwazac folie...
JKM Scroll serdeczne dzieki z gory za deklaracje checi niesienia pomocy.
Zdjecia jesli Ci sie chce - bardzo chetnie przyjme na maila (aikus maupa
o2 kropka pl - powinno przyjac kazda ilosc).
A na koniec jeszcze jedno pytanie: Co sadzicie o gotowych formach?
Ostatnio widzialem gdzies kolo Lomianek jakas firma sie wystawia i robi
te formy takie calkiem duze... Jedna z wystawionych miala tak na oko z 8
metrow szesciennych jak nic... Nie wiem tylko jaka cena i w ogole nic o
tym nie wiem...
WIem, ze wada jest to, ze musze sie zdecydowac na ktoregos z dostepnych
gotowcow - nie moge sam nic modelowac.... Ale jakby cena byla korzystna
a bym taka w miare pasujaca akurat trafil... Mmmm??
--
Pozdrowienia!
Aik - www - temporarly out of service
GG#696358 GSM 693297708...
...ilekroc zapragniesz;)
oczko wodne - zaczynamy!!
Witam
> A na koniec jeszcze jedno pytanie: Co sadzicie o gotowych formach?
> Ostatnio widzialem gdzies kolo Lomianek jakas firma sie wystawia i robi te
> formy takie calkiem duze... Jedna z wystawionych miala tak na oko z 8
> metrow szesciennych jak nic... Nie wiem tylko jaka cena i w ogole nic o
> tym nie wiem...
8 to dość dużo. Przeliczyłeś to dokładnie, bo to co się widzi w handu na
pewno tyle nie ma.
Jeśli nawet ma, to jak to przewieziesz? Czy się nie połamie? Jak kłaść na
to
kamienie, żeby nie uszkodzić.
Za to najłwatwiej z tego wszystkiego jest taką skorupę naprawić.
Pozdrawiam Tony Halik
Ps. Sam odlej :)