Karmidelko automatyczne - ze tez ja sam na to nie wpadlem...
To co moglo mnie kosztowac 10 zeta i pol godziny pracy, kosztowalo mnie
75 zeta i pol godziny drogi do sklepu (w ta i z powrotem). Pomijam
koszty paliwa.
Wszyscy chyba znamy takie cukierniczki, ktore maja w srodku rurke
siegajaca do dna i wystajaca na zewnqatrz. Kazde obrocenie cukierniczki
powoduje wypadniecie scisle okreslonej ilosci cukru.
Wiemy zatem juz, jak zbudowac zasobnik do tego automatycznego karmidelka.
Mozna go wykonac np. z pojemnika od masla roslinnego... Techniki nie
opracowalem i nie opracuje bo - niestety kupilem juz gotowca...
W kazdym razie regulacje dawki pokarmu mozna wykonac w sposob taki, ze
ta rurka, na koncu jest scieta z jednej strony, tak, ze jak zasobnik sie
kreci to sciecie robi jako lyzeczka ktora nabiera pokarm. Jesli
natomiast obrocimy rurke, tak zeby lyzeczka byla bokiem do kierunku
natarcia na pokarm - nabierze sie go znacznie mniej.
Mozna sobie poeksperymentowac nad sloiczkiem czy cus...
A teraz jak zrobic, zeby on sie obracal dokladnie raz na 12 godzin...
Heh... Wystarczy kupic budzik elektroniczny na bazarze za 10 zlotych.
Rozebrac go, zdjac wskazowke minutowa, potem godzinowa i przymocowac
pojemnik-zasobnik do trzpienia od wskazowki godzinowej. Mozna tez
przykleic go do samej wskazowki godzinowej, pewnie bedzie to nawet
latwiejsze niz przymocowywanie do samego trzpienia.
Dokladnie w ten sposob zrobiony jest ten firmowy karmnik.
Wpadlem na to, jak po wsadzeniu baterii uslyszalem cichutkie cyk, cyk,
cyk, cyk - dokladnie co sekunde...
--
Pozdrowienia!!
Aik
4 8 15 16 23 42
Karmidelko automatyczne - ze tez ja sam na to nie wpadlem...
Karmidelko automatyczne - ze tez ja sam na to nie wpadlem...
Użytkownik Aikus
news:e2npms$snd$1@news2.ipartners.pl...
> Wszyscy chyba znamy takie cukierniczki, ....
...
> Pozdrowienia!!
> Aik
a gdzie kupiłeś ?
pettyrs
Karmidelko automatyczne - ze tez ja sam na to nie wpadlem...
pettyrs napisał(a):
> a gdzie kupiłeś ?
>
Warszawa, Plac Inwalidow, sklep Discuss ... Generalnie bardzo fajny
sklep i ceny tam sa ... no conajmniej OK (jesli porownac chocby do cen w
Kakadu w Arkadii) ... ale... chodzi o to, ze w ogole kupilem...
--
Pozdrowienia!!
Aik
4 8 15 16 23 42
Karmidelko automatyczne - ze tez ja sam na to nie wpadlem...
W wiadomości z 26 kwietnia 2006 (14:39:55) Aikus napisał(a):
> To co moglo mnie kosztowac 10 zeta i pol godziny pracy, kosztowalo mnie
> 75 zeta i pol godziny drogi do sklepu (w ta i z powrotem). Pomijam
> koszty paliwa.
Już widzę kolejną edycję reklam żywca - prawie jak eheim ^^
Czytając Twoje posty nie mogę oprzeć się wrażeniu, że uważasz
producentów sprzętu
akwarystycznego za swoich największych wrogów, jeśli nie wręcz
największych w historii
naciągaczy...
Jak sięgam pamięcią czasów swojego dzieciństwa, to nawet je sobie jeszcze
przypomnę:
problem z zakupem grzałki, która nie przecieknie albo nie otruje ryb lepikiem
użytym jako
uszczelnie, nie mówiąc o termostacie, pompce powietrznej etc. A teraz co,
czyżby przesyt
i odwrót od konsumpcjonizmu? ;]
Nie wiem, jak Ty - ja co prawda dużo nie zarabiam, ale jednak zamiast biegać
z
cukierniczką z cepelii w ręku szukając po bazarze ruskiego budzika i
pieprząc się ze
złożeniem tego do kupy przez 3 godziny wolałbym jednak odżałować sobie te
75zł, dołożyć
jeszcze 25zł, kupić kwiatka żonie/dziewczynie/kochance a później tarzać
się z nią przez te
3 godziny po podłodze robiąc jakieś świństwa
Ale brawa za pomysł naturalnie, no i rozumiem, że niektórzy po prostu lubią
majsterkować.
Pozdrawiam z puszką żywca w ręku ;]
Sayonara
--
Dijkstra - more & more animejunkie
Adres e-mail na www
www.akwa.dijkstra.prv.pl | http://miniurl.pl/pra - archiwum grupy
Karmidelko automatyczne - ze tez ja sam na to nie wpadlem...
>
> Nie wiem, jak Ty - ja co prawda dużo nie zarabiam, ale jednak zamiast
> biegać z
> cukierniczką z cepelii w ręku szukając po bazarze ruskiego budzika i
> pieprząc się ze
> złożeniem tego do kupy przez 3 godziny wolałbym jednak odżałować sobie
te
> 75zł, dołożyć
> jeszcze 25zł, kupić kwiatka żonie/dziewczynie/kochance a później tarzać
> się z nią przez te
> 3 godziny po podłodze robiąc jakieś świństwa
rotfl ;)
> Pozdrawiam z puszką żywca w ręku ;]
a jednak reklama ;)
pozdr.
Karmidelko automatyczne - ze tez ja sam na to nie wpadlem...
Czy to któryś z tych karmików:
http://www.um-um.pl/product info.php?products id206
http://www.um-um.pl/product info.php?products idA79
Używam obu, mają możliwość karmienia praktycznie dowolną ilośc razy na
dobę
o wskazanych godzinach (w zestawie jest po 6 zatyczek uruchamiających - ja
wykożystuję 5).
Sera ma wy ższą kulturę pracy, a AiM ma śrubę mocującą.
@Greg@
Karmidelko automatyczne - ze tez ja sam na to nie wpadlem...
Witam
Co jak co ale opisywana przez Ciebie konstrukcja to moim zdaniem bubel.
Wydaje mi się, że posiada takie błędy:
1. Nie ma wiatraka pomagającego wydmuchiwać pokarm. Taki karmnik jest
narażony na wilgoć i z pewnością pokarm po czasie się poskleja i lipa.
Chyba, że jest tam wiatrak?
2. Opisywana regulacja dozowania moim zdaniem ssie na maxa. Co jak wsypiesz
proszek, a co jak wsypiesz centymetrowe płatki? W Eheimie jest rozsuwana
klapka. Możesz dostosować to jak chcesz. Jeśli nawet nie da się ustalić
odpowiedniej dawki, to można ustwaić podwójny obrót, albo kolejne 3 pary
obrotów.
3. Cukierniczka, którą opisałeś, nie daje zawsze tej samej dawki. Pamiętam
to i z młodości i dlatego ją wyrzuciliśmy ;) W miarę opróżniania
zasobnika,
dawki się zmieniają.
Niestety to samo dzieje się we wszystkich automatycznych karmnikach
obrotowych. Więc tu nie ma się co czepiać ;)
Nie pamiętam ceny ale chyba hagen w tej cenie, albo o wiele niższej robi
lepszy karmnik, z regulacjami. W cenie wyższej jest jest już z
elektronicznym programatorem.
Pozdrawiam Tony Halik
Ps. Lubię majsterkować ;) Ale za karmnik czy dozownik płynów bym się nie
brał. Za duża loteria potem wychodzi :)
Karmidelko automatyczne - ze tez ja sam na to nie wpadlem...
http://www.allegro.pl/item99750028 karmnik automatyczny do akwarium.html