Mój nowy zakup = doświadczenie z mitami i przesądami
Witam
Wczoraj kupiłem 3 skalary (bardzo malutkie) i 4 gupiki.
1. Kupiłem je w supermarkecie
2. Zamierzam trzymać je wszystkie razem
Oczywiście teraz są w kwarantannie.
Chcę sprawdzić naukowo czy rzeczywiście:
1. rybki z supermarketu muszą być zawsze chore ? (obiegowa, bardzo zła
opinia o supermarketach)
2. sprawdzić czy skalary trzymane od małego przyzwyczajają się do
mniejszych
towarzyszy i zostawiają ich w spokoju ?
Mam nadzieję że eksperyment się powiedzie
Co jakiś czas będę starał się pisać o wynikach testu - coś w rodzaju
nowej
telenoweli na grupie :)
Obserwacja 1.
pierwsza noc i początek pierwszego dnia:
- jeden ze skalarów zaczał podgryzać gupika.
- zacząłem się obawiać że się to źle skończy, ale po pewnym czasie
przestał - wytłumaczyłem sobie
że skalar widział gupika pierwszy raz w życiu i chciał zobaczyć co to
jest
- nastepnego dnia zobaczyłem że ryby nadal ze sobą żyją a gupiki
przejęły
inicjatywę i wyżerają całe jedzenie skalarom.
czyżby rolę się odwóciły ?
- mam nadzieję że ryby z supermarketu nie będą jednak chore - to wykarze
obserwacja i kwarantanna.
CD nastąpi.
kongo
Mój nowy zakup = doświadczenie z mitami i przesądami
Mój nowy zakup = doświadczenie z mitami i przesądami
> - mam nadzieję że ryby z supermarketu nie będą jednak chore - to wykarze
> obserwacja i kwarantanna.
A tam, moje prawie wszystkie ryby sa z supermarketu i ani jedna nie była
chora. Zdrowe jak byki, powiem więcej z 4 różnych marketowych sklepów rybki
i krewetki. Nic się nie dzieje ( kilka miesięcy - prawie rok ). Co do
skalarów - u mojej koleżanki pływaja jakieś wielkie skalary i masa
głupików
i mieczyków - skalary zjadają zawsze ich dzieci, więc głupików nie
przybywa,
ale dorosłych nie tykają. Nie wiem dlaczego, moze kupiła najpierw
głupiki..:) Ja skalatów nie lubię, bo to nie pielęgnice ;)
Ale życzę powodzenia w eksperymentach :)
Pozdreawiam
Ania
Mój nowy zakup = doświadczenie z mitami i przesądami
Ja skalatów nie lubię, bo to nie pielęgnice ;)
> Ania
Chyba Aniu troszke przesadzilas - jak mnie pamiec nie myli skalary zalicza
sie do pielegnic ;)
Mój nowy zakup = doświadczenie z mitami i przesądami
Użytkownik Anna A głupiki..:)
Ja skalatów nie lubię, bo to nie pielęgnice ;)
> Ale życzę powodzenia w eksperymentach :)
Upsssss. a ja zwsze myslałem że jednak to pielegnice.......
No i chyba dobrze myślałem...
Darek
Mój nowy zakup = doświadczenie z mitami i przesądami
> Chyba Aniu troszke przesadzilas - jak mnie pamiec nie myli skalary
> zalicza sie do pielegnic ;)
Trzeba czytać dokładnie wszystkie znaki :)
No nie róbcie ze mnie takiego betona napisałam ;) a to ma swój
wydżwięk.
Dla mnie to nie pielęgnice, nie lubie ryb o takim wygladzie. Pielęgnica to
dla mnie ...kakadu, zebra, barwniak.....( choć zaraz napiszecie że dwie
skrajne to pielęgniczki )
To tak, jak powiem, ze dla mnie pinczer to nie pies.
Wszystko jasne????
???Ania
Mój nowy zakup = doświadczenie z mitami i przesądami
Gratulacje!!!!
Ale masz problemy z rozumieniem buziek :)
Pozdrawiam
Ania - dalej dla mnie to nie pielęgnice ;) ;) ;)
Mój nowy zakup = doświadczenie z mitami i przesądami
> Upsssss. a ja zwsze myslałem że jednak to pielegnice.......
> No i chyba dobrze myślałem...
> Darek
Gratulacje!!
Brawo, nie mylisz się, ale czytaj uważniej WSZYSTKIE ZNAKI :)
Mój nowy zakup = doświadczenie z mitami i przesądami
> Ja skalatów nie lubię, bo to nie pielęgnice ;)
>> Ania
> Chyba Aniu troszke przesadzilas - jak mnie pamiec nie myli skalary
> zalicza sie do pielegnic ;)
To żart??? Mam nadzieję, zę tak właśnie jest.
Pozdrawiam
Ania