na marginesie krewetkowych dyskusji ;-) - uwaga - nie dla radykalow ;-D
Od ponad pol roku - sadze, ze wiecej (mozemy przyjac 8 miesiecy) prowadze
dosyc abstrakcyjne doswiadczenie.
Abstrakcyjne - bo mialo byc (jak to w naszym kraju bywa dosyc czesto)
jedynie sytuacja przejsciowa.
Mialem zmieniac odrobine baniak, wiec musialem czesc zieleniny gdzies
upchnac - przeciez wszystkiego nie oddam ;-D. No to obcialem gore z 5
litrowej banki, nalalem wody i wrzucilem zielsko. Po jakims czasie
zobaczylem, ze sa tam krewetki - ziele bylo z baniaczka gdzie zyja fire
redy.
Stwierdzilem, ze zobacze co sie stanie....
I teraz efekty.
W tym plastikowym pseudoswiecie o litrazu rzeczywistym 3,5 litra (w
przyplywach mojej szczodrosci i przezwyciezenia sklerozy w dolewaniu wody
niech bedzie, ze 4 litry) siedzialy 4 krewetki - jak sie pozniej okazalo (go
byly to maluchy wrzucone z zielskiem) 2 samice i 2 samce.
Aktualnie zestaw jest ten sam, tylko powiekszony o maluchy (nie wiem ile bo
w zestawie roslin i glonow tam plywajacych ciezko je wypatrzec). Stare
samice nosza jaja.
Jest tylko jeden problem - wszystkie krewety sa przezroczyste i prawie
bezbarwne.
Aha... co do zielska (nie ma tam zadnego podloza) - oprocz popularnej
trawki jest annubias (!) i glony. Co jakis czas (raz na tydzien srednio)
wpada im kawalek pastylki spiruliny (sam nie wiem po co, ale...). Wode po
prostu czasem dolewam. Nie ma filtracji ani ogrzewania - plastikowy baniak
stoi na parapecie - swiatlo jest tam jak jest a temperatura jest pokojowa.
Po prostu wreszcie mam moje stare akwarium - to sprzed 20-paru lat. Jeszcze
powinienem tam dopuscic parke gupikow i bym otrzymal ten sam sloj co mialem
te x lat temu.
Belin
PS - prosze nie rzucac kamieniami ;-D
na marginesie krewetkowych dyskusji ;-) - uwaga - nie dla radykalow ;-D
na marginesie krewetkowych dyskusji ;-) - uwaga - nie dla radykalow ;-D
Belin wrote in message
news:dtdkbd$bbp$1@atlantis.news.tpi.pl...
> Jest tylko jeden problem - wszystkie krewety sa przezroczyste i prawie
bezbarwne.
Problemy dietetyczne ?
> PS - prosze nie rzucac kamieniami ;-D
E tam... po prostu dowodzi to tezie że rzekomo wysokie wymagania
co do parametrów wody u krewetek to tylko przewrażliwienie...
Czytałem gdzieś że krewetki muszą mieć bardzo niskie azotany.
Ja tu trzymam 4 amano w akwarium z żyworódkami w którym jest
grubo ponad 100mg/l azotanów, glony rosną jak głupie i krewcie
są pięknie wybarwione i mają się wyśmienicie...
Nie znaczy oczywiście że należy przesadzać i wrzucać krewetki
do wody pozostałej z prania w proszku IXI ale też nie znaczy
że są one jakimiś strasznie wrażliwymi zwierzakami na które
trzeba wyjątkowo chuchać i dmuchać - ot, normalny zwierzak i już :-)
na marginesie krewetkowych dyskusji ;-) - uwaga - nie dla radykalow ;-D
Witam :)
Użytkownik Pszemol
news:
> E tam... po prostu dowodzi to tezie że rzekomo wysokie wymagania
> co do parametrów wody u krewetek to tylko przewrażliwienie...
Zgadzam sie. Kolejny mit skwapliwie powtarzany m.in. na tej grupie. U mnie
krewetki przezyly zmiane pH z 7.6 do ok.4 i powrot do 6 w ciagu doby (w
wyniku zlego ustawienia zaworu w butli CO2). Co prawda kilka z nich lezalo
na dnie w stanie ciezkiego szoku (poruszaly odnozami), ale w miare wzrostu
pH wrocily do siebie.
Za to padlo mi przy tej okazji stadko pstrazenic...
Robin
na marginesie krewetkowych dyskusji ;-) - uwaga - nie dla radykalow ;-D
Użytkownik Robin
news:dteiar$t50$1@inews.gazeta.pl...
> Zgadzam sie. Kolejny mit skwapliwie powtarzany m.in. na tej grupie. U mnie
> krewetki przezyly zmiane pH z 7.6 do ok.4 i powrot do 6 w ciagu doby (w
> wyniku zlego ustawienia zaworu w butli CO2). Co prawda kilka z nich lezalo
> na dnie w stanie ciezkiego szoku (poruszaly odnozami), ale w miare wzrostu
> pH wrocily do siebie.
Wrażliwość krewetek na wahania pH i wysoki poziom związków azotu to nie
bajki. Wrażliwość związana jest z różnymi czynnikami. Niektóre gatunki
są
bardziej odporne, inne mniej. Bardziej niebezpieczny jest skok pH w górę niż
w dół. Skoki pH powtarzające sie regularnie są oczywiście tragiczniejsze w
skutkach niż jednorazowy przypadek. Przełożenie krewetek z wody o niskim
poziomie związków azotu do gnojówki jest gorsze niż powolne
przyzwyczajanie je do gnojówki. Wreszcie - ważne jest w jakim stanie
ogólnym były krewetki w momencie kryzysowym. Wrażliwość to nie tylko
podatność na padanie - krewetki chorują, mają kłopoty z wylinką i z
rozrodem.
To co opisujesz świadczy właśnie o tym że wrażliwośc na skoki pH nie jest
mitem - krewetki były w ciężkim szoku. A że nie padły? Należy się
cieszyć,
ale nie twierdzić że znoszą to bez problemów.
--
Jackie
http://www.akwaria.pl/krewetki
http://www.krewetki.tvkg.net
na marginesie krewetkowych dyskusji ;-) - uwaga - nie dla radykalow ;-D
Witam :)
Użytkownik Jackie napisał w wiadomości
news:dtf5fa$mab$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Wrażliwość krewetek na wahania pH i wysoki poziom związków azotu to nie
> bajki. Wrażliwość związana jest z różnymi czynnikami. Niektóre gatunki
są
> bardziej odporne, inne mniej. Bardziej niebezpieczny jest skok pH w górę
> niż
> w dół.
Masz znacznie wieksze doswiadczenie na ten temat, dlatego nie bede
polemizowal. Opisalem po prostu sytuacje z zycia mojego akwarium. A
dokladnie chodzilo mi o to, ze wiele mowi sie o szczegolnej wrazliwosci
krewetek na wahania pH, podczas gdy w moim akwarium wycielo mi 3/4 obsady
ryb, a krewetki przezyly chyba wszystkie (przynajmniej nie znalazlem zadnych
martwych). Padly wspomniane pstrazenice, drobnoustki obrzezone, 11 z 12
blyszczykow paranskich, 8 z 10 zwinnikow jarzencow, panaque maccusy,
loricarie red. Za to przezyly wszystkie kiryski pstre i akary z maronii.
> Skoki pH powtarzające sie regularnie są oczywiście tragiczniejsze w
> skutkach niż jednorazowy przypadek.
Czemu jest to oczywiste?
> Wreszcie - ważne jest w jakim stanie
> ogólnym były krewetki w momencie kryzysowym.
Sadze, ze mialy sie znakomicie :)
> Wrażliwość to nie tylko
> podatność na padanie - krewetki chorują, mają kłopoty z wylinką i z
> rozrodem.
Nie zauwazylem skutkow ubocznych tej akcji. Balem sie, ze przyjdzie mi
pozegnac cala obsade krewetek, a tymczasem one zyja do dzis.
> To co opisujesz świadczy właśnie o tym że wrażliwośc na skoki pH nie
jest
> mitem - krewetki były w ciężkim szoku. A że nie padły? Należy się
cieszyć,
> ale nie twierdzić że znoszą to bez problemów.
Nie pisalem, ze znosza to bez problemow. Ciesze sie, ze wyzyly. Wymowa
mojego postu miala byc taka, ze wiele sie mowi o wrazliwosci krewetek na
skoki pH, a tymczasem taki skok krewetki zniosly stosunkowo dobrze, podczas
gdy ryby tego nie przezyly. To cos jak z ptasia grypa, na ktora dotychczas
na swiecie umarlo okolo 100 osob, a trabia o tym bez przerwy wszystkie
media...nie przejmujac sie smiertelnoscia w przypadku zwyklej grypy.
Robin
na marginesie krewetkowych dyskusji ;-) - uwaga - nie dla radykalow ;-D
Użytkownik Robin
news:dtfa4t$1ea$1@inews.gazeta.pl...
> Czemu jest to oczywiste?
Dlatego że zmiany parametrów wody prowokują je do linienia. Huśtawka
parametrów powoduje problemy z linieniem i śmierć krewetek. Objawia się to
pęknięciem na szyi i niemożnością wydostania się ze starego pancerza.
Proces linienia jest dla krewetek (w ogóle dla wszystkich skorupiaków) dość
wyczerpujący. Po którymś tam razie zwierzę po prostu pada z wycieńczenia.
> Nie zauwazylem skutkow ubocznych tej akcji. Balem sie, ze przyjdzie mi
> pozegnac cala obsade krewetek, a tymczasem one zyja do dzis.
A u innych takie akcje kończą się tragicznie dla krewetek. Jeden przypadek
to za mało żeby wyciągać pochopne wnioski. Na marginesie - jaki to był
gatunek?
> Nie pisalem, ze znosza to bez problemow. Ciesze sie, ze wyzyly. Wymowa
> mojego postu miala byc taka, ze wiele sie mowi o wrazliwosci krewetek na
> skoki pH, a tymczasem taki skok krewetki zniosly stosunkowo dobrze,
podczas
> gdy ryby tego nie przezyly. To cos jak z ptasia grypa, na ktora dotychczas
> na swiecie umarlo okolo 100 osob, a trabia o tym bez przerwy wszystkie
> media...nie przejmujac sie smiertelnoscia w przypadku zwyklej grypy.
Zgodziłabym się z Tobą gdybym nie znała przypadków które skończyly się
inaczej niż u Ciebie. Sama walczę z przesądami jak tylko się da :) Znam
wiele gatunków które dobrze znoszą wysoki poziom NO3, rosną, rozmnażają
się
itp. Nie można jednak generalizować. Poza tym zawsze lepiej gdy woda jest
dobra :) nawet w przypadku gatunków które zniosą złą.
Co do skoków pH - lepiej nie zakładać z góry że krewetkom wsio rawno.
Nawet
bardzo odporny gatunek może nie przeżyć jednorazowego wahnięcia jeśli
krewetki są osłabione po podróży, wychłodzone lub są tuż po linieniu.
Często
np. padają niedługo po wpuszczeniu do akwa. Powodem jest szok związany z
przeniesieniem do wody o wyższym pH niż woda w której były poprzednio.
Przeniesienie do kwaśniejszej wody znoszą dużo łatwiej.
--
Jackie
http://www.akwaria.pl/krewetki
http://www.krewetki.tvkg.net
na marginesie krewetkowych dyskusji ;-) - uwaga - nie dla radykalow ;-D
Witam :)
Użytkownik Jackie napisał w wiadomości
news:dtfmp1$5gf$1@atlantis.news.tpi.pl...
> Jeden przypadek
> to za mało żeby wyciągać pochopne wnioski. Na marginesie - jaki to był
> gatunek?
Fire Red, Tiger, Hummel, Red Nose, babaulti, biene...i jakies nieokreslone
kundle jak sadze :)
> Poza tym zawsze lepiej gdy woda jest
> dobra :) nawet w przypadku gatunków które zniosą złą.
To oczywiste :) Nikogo nie namawiam, by fundowal swoim zwierzakom przygody w
postaci dobowych skokow pH o kilka stopni...
> Co do skoków pH - lepiej nie zakładać z góry że krewetkom wsio rawno.
Nie zakladam. Po lekturze wielu postow, ktore pojawialy sie na tej grupie
(takze Twoich) odnioslem wrazenie, ze krewetki sa wyjatkowo wrazliwe na
zmiany pH. Tymczasem u mnie padly ryby, a nie krewetki. Kropka :)
Wyjasnilas, ze chodzi raczej o regularne skoki, a nie tego typu wypadki i to
brzmi dla mnie sensownie.
Dziekuje za wyjasnienia :)
Robin