« Powrót do strony głównej...


Re: Wylinka czy zdechła krwetka ?


2006-01-20 17:24:51
autor: faolanWYTNIJTO@poczta.onet.pl

> > Krewetka - tez zaobserwowalam te zmiane koloru.
>
> Wylinka bywa lekko podbarwiona. Zwłaszcza u mojej czyszczącej, choć to inna
> para kaloszy bo jest morska, u niej zresztą wylinka wygląda jak jej
> bliźniak - za pierwszym razem się przeraziłam ;)

Heh - to tak jak ja po pierwszej wylince mojego krabika pustelnika :)

> Ale u słodkowodnych też parę razy to zaobserwowałam, choć nie
> w takim stopniu.

Ale mowisz o *naturalnym* kolorze krewetki, ktory widac na wylince,
tak? Bo ja swiadomie uzylam okreslenia zmiana koloru. Mam
u siebie Caridina sp. nie-wiadomo-co, ktore sa brudno-biale
(takie moje kosmate szczescie, ze najwieksze sukcesy odnosze
w hodowli najbrzydszych przedstawicieli rodzaju - jak wpuscilam
w koncu Tigerki, to gdzies mi znikly... :()
I wlasnie zwrocilam uwage, ze dwie martwe krewetki zmienily
kolor na taki rozowo-cielisty - ktory notabene bardzo mi przypomina
barwe mrozonych krewetek kupowanych na pokarm, co mogloby
sugerowac, ze mamy do czynienia z jakims procesem wspolnym
dla wielu gatunkow.

A kolega tez nie ma czerwonych krewetek, wiec IMHO sytuacja
podobna.

Pzdrw
Anka
*****************************
http://strony.aster.pl/faolan




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Re: Wylinka czy zdechła krwetka ?


2006-01-20 21:16:28
Autor: Nemo

Re: Wylinka czy zdechła krwetka ?


2006-01-20 21:16:28
autor: Mareks

faolanWYTNIJTO@poczta.onet.pl napisał(a):

>
> > > Krewetka - tez zaobserwowalam te zmiane koloru.
> >
> > Wylinka bywa lekko podbarwiona. Zwłaszcza u mojej czyszczącej, choć to
inna
> > para kaloszy bo jest morska, u niej zresztą wylinka wygląda jak jej
> > bliźniak - za pierwszym razem się przeraziłam ;)
>
> Heh - to tak jak ja po pierwszej wylince mojego krabika pustelnika :)
>
> > Ale u słodkowodnych też parę razy to zaobserwowałam, choć nie
> > w takim stopniu.
>
> Ale mowisz o *naturalnym* kolorze krewetki, ktory widac na wylince,
> tak? Bo ja swiadomie uzylam okreslenia zmiana koloru. Mam
> u siebie Caridina sp. nie-wiadomo-co, ktore sa brudno-biale
> (takie moje kosmate szczescie, ze najwieksze sukcesy odnosze
> w hodowli najbrzydszych przedstawicieli rodzaju - jak wpuscilam
> w koncu Tigerki, to gdzies mi znikly... :()
> I wlasnie zwrocilam uwage, ze dwie martwe krewetki zmienily
> kolor na taki rozowo-cielisty - ktory notabene bardzo mi przypomina
> barwe mrozonych krewetek kupowanych na pokarm, co mogloby
> sugerowac, ze mamy do czynienia z jakims procesem wspolnym
> dla wielu gatunkow.
>
> A kolega tez nie ma czerwonych krewetek, wiec IMHO sytuacja
> podobna.
>
> Pzdrw
> Anka
> *****************************
> http://strony.aster.pl/faolan
>
>
>
>

=== Właśmie wczoraj kreciłem przez maszynkę do mięsa pół kilo mrozonej
krewetki-- różowa idealnie. Pewno w momencie zgonu dostaja takiego
przebarwienia ( moze to wylew podskórny ?) Stąd w zapywanych krewciach
obserwujemy takie ładne rózowe U mnie wylinkowe resztki były
półprzeżroczyste i napewno nie różowe (po Amano) Pozdrawiam Marex

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Re: Wylinka czy zdechła krwetka ?


2006-01-20 15:34:49
autor: Pszemol

Mareks wrote in message news:dqrjvb$299$1@inews.gazeta.pl...
> === Właśmie wczoraj kreciłem przez maszynkę do mięsa pół kilo mrozonej
> krewetki-- różowa idealnie.

Krewetki mrożone, te do kupienia w spożywczym, są już
zwykle wcześniej obrobione termicznie: ugotowane i zamrożone.
Ten kolor świadczy o zdenaturowaniu białka. Podobny efekt
termiczny jak bielenie białka jaja kurzego na patelni.

Krewetki łowione na dalekomorskich statkach rybackich
mrozi się już od razu na statku, aby zachować ich świeżość.
Po prostu nie wytrzymałyby powrotu do portu - trwa za długo
i zaczęłyby śmierdzieć. Potem, już w przetwórni na lądzie,
rozmraża się je, obrabia (pozbawia głowy, flaków i pancerzyka)
i poddaje obowiązkowej obróbce termicznej przed ponownym
zamrożeniem. Czasem przetwórnia jest już od razu na statku
aby uniknąć kosztów procesu pierwszego mrożenia...

Krewetki surowe (co zwykle znaczy że były mrożone
i zostały rozmrożone do sprzedania w całości, nieoprawione)
mają kolor mięsa szklisto-przeźroczysty... Jak kogoś
interesuje jak wygląda taki trupek krewetki morskiej
lub słodkowodnej to polecam wybranie się do jakiegoś
lepszego supermarketu z działem owoce morza...

U nas jest kilka takich sklepów w azjatyckich dzielnicach
i można się poprzyglądać róznym wersjom tego produktu...

Re: Wylinka czy zdechła krwetka ?


2006-01-20 23:44:14
autor: Jackie

> Ale mowisz o *naturalnym* kolorze krewetki, ktory widac na wylince,
> tak?

Tak. Np. M. assamense mają wylinkę z wyraźnie czerwonymi szczypcami. Fire
Red, o ile są intensywnie wybarwione, mogą (ale nie muszą) mieć delikatnie
podbarwioną wylinkę. Na różowo :)

> I wlasnie zwrocilam uwage, ze dwie martwe krewetki zmienily
> kolor na taki rozowo-cielisty - ktory notabene bardzo mi przypomina
> barwe mrozonych krewetek kupowanych na pokarm, co mogloby
> sugerowac, ze mamy do czynienia z jakims procesem wspolnym
> dla wielu gatunkow.

Jest o proces związany z rozkładem białek - uwalniają one astaksantynę. Z
tego powodu np. raki robią się czerwone gdy się je gotuje.

--
Jackie
http://www.akwaria.pl/krewetki
http://www.krewetki.tvkg.net