[morskie] Polecam lekturę...
Ciekawy artykuł czytam sobie własnie:
http://www.reefland.com/rho/current.php
Reef Currents: Reef Stability, A Moving Target
I postanowiłem się tym linkiem z Wami podzielić.
[morskie] Polecam lekturę...
[morskie] Polecam lekturę...
fajne.
zaglądnij na nano-reef do działu nauka - dzięki uprzejmości Pana prof. zw.
dr hab. Jerzego Dery jest tam linko do czytania za darmo artykułów naukowych
(j. angielski - ale to Ci nie robi problemów :) ) z czasopisma
Oceanologia.
tu masz link :)
http://www.nano-reef.pl/page.php?id=139
--
Qbab
Szukasz fotek? Już nie musisz.
www.barbasz.republika.pl
Moje portfolio na plgaleria:
http://plgaleria.com?userx
[morskie] Polecam lekturę...
Qbab wrote in message
news:dp5i6t$lnj$1@news.onet.pl...
> fajne.
> zaglądnij na nano-reef do działu nauka - dzięki uprzejmości Pana prof.
zw.
> dr hab. Jerzego Dery jest tam linko do czytania za darmo artykułów
naukowych
> (j. angielski - ale to Ci nie robi problemów :) ) z czasopisma
> Oceanologia.
> tu masz link :)
> http://www.nano-reef.pl/page.php?id=139
No dobrze że takie artykuły są dostępne, choć przejrzałem rocznik
2005 i nie znalazłem niczego związanego z naszym hobby... niestety.
Ale ogólnie bardzo ciekawe.
[morskie] Polecam lekturę...
Jeszcze nie skończyłem czytać, ale tan \na szybko\, chciałem
się w 100% zgodzić z autorem w kwestii temperatury i jej wahań.
Jakiś czas temu posprawdzałem (przez internet) wyniki pomiarów na różnych
rafach, które bądź co bądź są na płyciznach, często u wylotu rzek i
wyszło
mi że
1. temperatura na głębokościach do 15 metrów jest bardzo zmienna w cyklu
dobowym i rocznym - ta osławiona superstabilność na poziomie ok. 25 stopni
dotyczy głębin oceanicznych
2. średnie temperatury na rafach w dzień są zwykle dość wysokie, np. 28
stopni - nie pamiętam w tej chwili gdzie dokładnie, w każdym razie
Indonezja - a znacznie niższe w okolicach Florydy (znów nie pamiętam
dokładnie)
3. ponieważ są to przybrzeżne płycizny, wahania zasolenia też są na
rafach
ogromne, bo a to deszcz popada, a to u wylotu rzeki nagle zmieni się prąd
ze słodszą wodą. Konkretów mogę, jeśli ktoś chce, poszukać na
poniedziałek, bo wszystko mam w pracy na dysku - teraz przy sobie nie
mam.
Od trzech miesięcy wprowadziłem dobowe wahania temperatury w zakresie
około 5 stopni i w morskim i w słodkowodnych i widzę kolosalną różnicę -
na plus. Życie na skale dosłownie \wystrzeliło\ w porównaniu z
okresem przed zmianami - mam na myśli głównie drobne rurówki i gąbki
(które
wcześniej były w zaniku). Co do koralowców, to mam w tej chwili tylko
jednego (sarcophyton), ale na nim też widać pozytywne zmiany (urósł i
generalnie wygląda lepiej).
Tak więc - powtórzę za artykułem - warto poznać warunki w naturalnym
środowisku i niekoniecznie iść utartymi akwarystycznymi ścieżkami.
- mkaz -
--
Wiadomosc wyslano z bramki w serwisie http://rafa.biotopy.pl
IP wysylajacego: 62.179.70.32, czas nadania: Sat, 31 Dec 2005 23:23:32 +0100
[morskie] Polecam lekturę...
mkaz wrote in message
news:9ruhkms$j59vy8@rafa.biotopy.pl...
> Jeszcze nie skończyłem czytać, ale tan \na szybko\, chciałem
> się w 100% zgodzić z autorem w kwestii temperatury i jej wahań.
Nie pisze on tylko o temperaturze :-)
> Od trzech miesięcy wprowadziłem dobowe wahania temperatury w zakresie
> około 5 stopni i w morskim i w słodkowodnych i widzę kolosalną różnicę
-
> na plus. Życie na skale dosłownie \wystrzeliło\ w porównaniu z
> okresem przed zmianami - mam na myśli głównie drobne rurówki i gąbki
(które
> wcześniej były w zaniku). Co do koralowców, to mam w tej chwili tylko
> jednego (sarcophyton), ale na nim też widać pozytywne zmiany (urósł
> i generalnie wygląda lepiej).
Zła wiadomość dla producentów akwarystycznych lodówek ;-)
> Tak więc - powtórzę za artykułem - warto poznać warunki w naturalnym
> środowisku i niekoniecznie iść utartymi akwarystycznymi ścieżkami.
Dokładnie. W naszym hobby to trochę tak jak u bab na targu...
Jedna coś powie, druga, trzecia powtórzy i już jest teoria
słyszana z trzech różnych źródeł :-) Ja też się na to łapię
i przed przeczytaniem tego artykułu również powtarzałem te
głupoty o stabilności oceanów aplikując je do swojej rafy...
Bałem się jak idiota chwilowych skoków temperatury do 28-30C
w lecie, nawet budowałem chłodziarkę z zapałem godnym lepszej
sprawy a tu proszę - na wielu rafach temperatury sięgają
w maksimach dużo większych wartości niż te moje 30C...
I mało tego - zwierzaki podobno korzystają ze zmian środowiska
i NIE LUBIĄ stabilności cechującej nie rafy i płycizny na
lagunach tylko głębie oceanów, w których koralowce nie rosną.
Dlatego ten artykuł uznalem za ważny do zacytowania tu na grupie.
[morskie] Polecam lekturę...
>Dokładnie. W naszym hobby to trochę tak jak u bab na targu...
>Jedna coś powie, druga, trzecia powtórzy i już jest teoria
>słyszana z trzech różnych źródeł :-)
No właśnie - jak zacząłem sprawdzać jak jest w naturalnych biotopach to
się za głowę złapałem :-) Ale dlaczego tak jest i skąd się takie bzdury
biorą, to nie mam pojęcia. Przyznam się, że już jakiś czas temu chciałem
o
wahaniach temperatury napisać na grupie, ale stwierdziłem że zostanę z
miejsca ukamienowany :-)
Gdzieś czytałem ciekawą uwagę - ktoś (Borneman? nie pamiętam...)
zastanawiał się, dlaczego w laboratoriach nie ma żadnego problemu z
hodowlą ryb i koralowców, a w akwariach u hobbystów jakoś nie wychodzi.
Wniosek był taki, że w laboratoriach zapewnia się takie warunki jak w
przyrodzie, a w akwariach prywatnych - robi się tak jak \wszyscy
mówią\.
W tym samym miejscu był też wniosek, że obniżając temperaturę do tych
\mitycznych\ 25 stopni spowalnia się metabolizm zwierząt i w
wyniku tego dłużej są w stanie przetrwać niekorzystne warunki, brak
odpowiedniego pokarmu itp., czyli maskuje się w ten sposób błędy w
hodowli, ale zwierzęta nie rozwijają się odpowiednio, nie rozmnażają się
i
nie rosną tak, jak robiłyby to w odpowiednich warunkach (co udaje się w
laboratoriach).
Ja też się na to łapię
>i przed przeczytaniem tego artykułu również powtarzałem te
>głupoty o stabilności oceanów aplikując je do swojej rafy...
>Bałem się jak idiota chwilowych skoków temperatury do 28-30C
I tu jest kolejna ciekawostka, bo - pomijając na razie dane z tego
konkretnego artykułu - z tego, co czytałem, to 29 jest na indonezyjskich
rafach temperaturą niemal codzienną, ale już stopień - dwa wyżej zaczyna
się bleaching na masową skalę (i teraz - co się stanie jeśli globalna
temperatura podniesie się zaledwie o jeden stopień? wszystko w wodzie
szlag trafi zaczynając właśnie od raf jako podstawy łańcucha
pokarmowego).
>w lecie, nawet budowałem chłodziarkę z zapałem godnym lepszej
>sprawy a tu proszę - na wielu rafach temperatury sięgają
>w maksimach dużo większych wartości niż te moje 30C...
Uruchamiając akwarium w lecie postawiłem je na parapecie okna,
najchłodniejszym miejscu w domu (bo parapet jest wbudowany w ścianę nośną)
i cieszyłem się, że w największe upały mam te 26 stopni max. A teraz... te
zmiany temperatury to nie do końca były zamierzone, po prostu grzałka 75W
w 60 litrach nie radzi sobie z podgrzaniem wody w nocy i temperatura spada
choćbym nie chciał - z rzadka zdarza się (nie powinienem pisać) że do 18
stopni!
I co? myślałem, że wszystko padnie, a tymczasem wszystko dosłownie
odżyło.
W słodkowodnym tak samo - po rybach różnicy nie widzę, ale nigdy rośliny
nie rosły mi tak ładnie i tak szybko.
Co do stabilnego zasolenia, zdarzało mi się np. wyjechać i nie uzupełniać
wody przez tydzień, po powrocie poziom był mniejszy o jakieś 7 cm. I
żadnych negatywnych skutków.
Tyle, że to pojedyńcza obserwacja, żeby móc taki \swobodny\
sposób prowadzenia morskiego komuś radzić, to trzeba by sprawdzić na kilku
zbiornikach i opisać ilościowo.
- mkaz -
--
Wiadomosc wyslano z bramki w serwisie http://rafa.biotopy.pl
IP wysylajacego: 62.179.70.32, czas nadania: Sun, 01 Jan 2006 17:38:10 +0100