« Powrót do strony głównej...


Re: Szyszki czarnej olchy ...jeszcze raz.


2005-12-26 16:27:02
Autor: Nemo

Re: Szyszki czarnej olchy ...jeszcze raz.


2005-12-26 16:27:02
autor: storch31(loozaque31)

>
>
> bardzo smieszne:P ...chce wiekszy zapas zrobic na zime, bo jak snieg
> przykryje to bedzie cienko...a wysuszyc raczej trzeba zeby zapas
> przetrzymywac bez ryzyka splesnienia itp...
> pozdr
>
Witam.
Ja zimą zrywałem szyszki prosto z drzewa ,jak również zbierałem z ziemi.
Wysuszone leżą u mnie w worku już od zeszłego roku.
Dorzucam kilka co jakiś czas do filtra i nie ma żadnych armagedonów.
Wcześniej w akwa z pielęgniczkami wrzucałem szyszki razem z gałązkami,po
wcześniejszym ugotowaniu ich.
Na gałązkach czasem pojawiał się jakiś grzybek ,który następnie znikał,ale nic
mi nie gniło,ani rybom tym bardziej nie szkodziło.
Szyszki po jakimś czasie miękną i można je w zasadzie ściągnąć wężem.
U mnie doskonale obgryzały je glonojady.
Gałązki dłuugo się trzymają a zliściami dębu i buku dają elegancki efekt .
Pozdrawiam
Storch

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl