Leczenie ospy - 7 dzień
Krótki reportaż z pola walki:
Chyba zacząłem wygrywać z choróbskami w akwa (wątek masakra w 300L).
Wygląda
na to, że mam już tylko ospę, zniknęła grzybica i zmiany bakteryjne. Do
dnia
dzisiejszego padły 2 otoski, 1 bocja wspaniała, ofiarą wygłodniałej hordy
padło kilka małych krewetek. Ze względu na szybko podnoszący się poziom
amoniaku codziennie podmieniam ~200L wody i uzupełniam costapur pilnując
dawki. Odstawiłem baktopur direct. Temperatura na poziomie 27-28st (mierzę 2
termometrami na wszelki wypadek). Akwa nakryte kocem. Rośliny się już dość
mocno poskręcały i podziurawiły. Mam nadzieję że za kilka dni odżyją.
Uzupełniam także witaminy (daję A, wszystkie z grupy C, D, E, PP, kwas
foliowy). Obserwowałem śmierć wszystkich ryb - objawy wskazują na śmierć
z
powodu niedotlenienia (ryby rzucały się, nie mogły utrzymać pionu,
pływały w
kółko, wykonywały chaotyczne ruchy) mimo silnego natleniania wody
(deszczownia, 2 kostki, filtr wewnętrzny).
Większość kropek zniknęła, za to pojawiły się świeże, u kirysa
spiżowego i
najstarszej bocji wspaniałej. Czekam na rozwój wydarzeń, bo z moich
obliczeń, ospa powinna już się skończyć ;/ a tu wygląda na to, że albo
mam
nawrót, albo u kilku silnych osobników zarażonych dopiero system
immunologiczny odpuścił i pozwolił na wyklucie się pierwotniaka.
Pozdrawiam,
Piotr
Leczenie ospy - 7 dzień
Leczenie ospy - 7 dzień
Witam
> Większość kropek zniknęła, za to pojawiły się świeże, u kirysa
spiżowego i
> najstarszej bocji wspaniałej. Czekam na rozwój wydarzeń, bo z moich
> obliczeń, ospa powinna już się skończyć ;/ a tu wygląda na to, że albo
mam
> nawrót.
Bo powinna. Cos poszlo nie tak. Moim zdaniem nie powinienes przesadzac z
iloscia podmienianej wody. W przypadku leczenia, poziom toksyn tak sie
podnosi, ze trzebaby wymieniac ogromne ilosci wody. Sam to wiesz i tak
robisz. Nie wiem czy dla ryb nie jest to gorsze niz, jakbys podmienial
mniej, a plywalyby w wiekszym stezeniu NH3/4, NO2. Nie wieadomo, czy przy
tak duzych podmianach i uzupelnianiu leku, nie uchowaly sie gdzies cysty (a
na pewno) i plywki. Ja podmienialem wode jak poziom NO3 podnosil sie bardzo
wysoko. NH3/4 nie mialem (na szczescie). Nie mam pojecia jak Twoje ryby to
znosza, ale czemu nie chciales sprobowac leczyc sola? Szkoda, ze nie masz
malego akwa, bo wtedy podmiany latwiejsze i nie byloby tam roslin, co w
duzym akwa moglo tez zarzutowac. Przykryles akwa. U mnie w takim wypadku
rosliny wykazywaly bardzo silny wzrost. Pewnie szukaly swiatla. Dzialo sie
tak kilka dni 4-5. W tym czasie moze pobieraja z wody duzo skladnikow i moze
oslabialy lek. Dodatkowo te witaminy. Znow moze cos z czyms sie laczy i
oslabia lek. , bo wszystko wskazuje na to, ze gdzies lek nie zadzialal i
plywki przezyly. Musisz wiec leczyc nastepny tydzien :(
Pozdrawiam Tony Halik
Leczenie ospy - 7 dzień
> Krótki reportaż z pola walki:
>. Obserwowałem śmierć wszystkich ryb - objawy wskazują na śmierć z
> powodu niedotlenienia (ryby rzucały się, nie mogły utrzymać pionu,
pływały w
> kółko, wykonywały chaotyczne ruchy) mimo silnego natleniania wody
> (deszczownia, 2 kostki, filtr wewnętrzny).
Powodem śnięć jest zastosowanie najśilnijszej mieszanki jaka może
być zieleń+B.Direct (pisałem o tym kilka dni temu).
Cześci ryb dennych akurat u Ciebie piskorki , otoski ,glonojady
L-ktores NIE MOZNA podawać zieleni i to jeszcze z B.Direct
W Twoim przypadku sprawa jest trudna , ponieważ masz pomieszane ryby
mniej i bardziej wrazliwe na leki i w dodatku rożne choroby .
Pozostaje rozdzielic ryby i zastosować rożne metody .
W stosunku do wrażliwych dennych pozostaje : sol , metronidazol ,
i dalej ale ostrożnie B.Direct , akryflawina - oczywiscie mowa o
środkach łatwo dostepnych .
Jako całosc to ze względu na podejrzenie chorob bakteryjnych
wlasciwie tylko akryflawina ( i baczna obserwacja)
Pozdrawiam
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Leczenie ospy - 7 dzień
co do zachowania padnietych rybek to stawiam nie na brak tlenu ale na
zatrucie . przy braku tlenu ryby pływają przy tafli wody lub w
nurcie -ostatecznie dziubkują , Opisane zachowanie widuje się przy zatruciu
(pada system nerwowy ) .Mialem cos podobnego niedawno u swojej paletki
samica czysciła korzeń na ktorym były widać sinice no i miała podobne
zahowanie , młynki problemy z zachowaniem pionu i rzucanie sie po aqa . po
przeniesieniu do aqa kwarantany i mocnej podmianie wody rybie narazie
pomogło chociaz czasami ma dalej nalot szału ale widać wyraźną poprawe .
--
Rafał Kaźmierczuk
Białystok gg
1482966
wiecznie głodny wiedzy
Leczenie ospy - 7 dzień
> Powodem śnięć jest zastosowanie najśilnijszej mieszanki jaka może
> być zieleń+B.Direct (pisałem o tym kilka dni temu).
> Cześci ryb dennych akurat u Ciebie piskorki , otoski ,glonojady
> L-ktores NIE MOZNA podawać zieleni i to jeszcze z B.Direct
>
> W Twoim przypadku sprawa jest trudna , ponieważ masz pomieszane ryby
> mniej i bardziej wrazliwe na leki i w dodatku rożne choroby .
> Pozostaje rozdzielic ryby i zastosować rożne metody .
> W stosunku do wrażliwych dennych pozostaje : sol , metronidazol ,
> i dalej ale ostrożnie B.Direct , akryflawina - oczywiscie mowa o
> środkach łatwo dostepnych .
> Jako całosc to ze względu na podejrzenie chorob bakteryjnych
> wlasciwie tylko akryflawina ( i baczna obserwacja)
>
Gwoli ścisłości: odseparowałem krewetki (nałapałem 20 sztuk, ale w małym
akwa zdążyły się już wylęgnąć nowe ;-) ) i L-190, które trzymam w
błękicie +
abioseptynie (1ml na 15L wody). Niestety nie mogłem odseparować reszty
glonojadów właśnie ze względu na zachorowania. Z dobrych wieści,
odkryłem,
że w akwarium uchowały się dwa małe ancistruski, których nie udało mi
się
dostrzec przy przenoszeniu maluchów w kokosie (wykluły się wcześniej i
chowały się od jakichś 4 tygodni). Niestety ze względów lokalowych (brak
wolnych akwariów i osprzętu) zmuszony jestem pozostać przy tym, co mam. Co
do roślin, włożyłem je do akwa dopiero wczoraj po wypłukaniu w
abioseptynie - z tego, co słyszałem od akwarystów, rośliny pobierają
zieleń
z wody, a zależało mi na utrzymaniu stałej prawidłowej dawki leku. Dzisiaj
kropki mają już tylko 1 kirys i 1 prętnik.
Co do zieleni i glonojadów, piskorków : ten sam zespół przeżył ospę
około 9
miesięcy temu (pierwsza obsada), leczyłem je wtedy również costapurem, bez
strat. Lek ten zasugerował mi doktor Piotr Konarski (znany tutejszym
czytelnikom) - z informacji, które od niego uzyskałem wynika, iż rybom dużo
bardziej szkodzą produkty zawierające zieleń malachitową pochodzącą z
procesu produkcyjnego, w którym dodaje się pewne ilości cynku, który to
właśnie szkodzi rybom. W międzyczasie wyleczyłem zielenią 2 bocje (ospa
ujawniła się na kwarantannie), także bez strat.
Co do witamin: podałem witaminy 4 , 5 i 7 dnia leczenia. Odnoszę wrażenie,
że po podaniu witamin ryby ożywiły się, zaczęły chętniej żerować
(bocje),
pływają po całym akwa, przestały chować się po kątach i pod
filtrami/korzeniami. Jak ktoś by chciał, mogę podać dawkowanie. W
międzyczasie ładnie wybarwiły mi się prętniki czerwone
iczerwono-niebieskie,
zaczęły wybarwiać się trzykolorowe spiżowo-czarno-żółte. temperatura
podskoczyła mi dzisiaj do 28.3, ale schodzę już w dół (mam 28.2).
Co do podmian: codziennie mam około 3 mg (NH3/NH4)/L, co przy pH 7.6 nie
wygląda dobrze, dlatego podmieniam tak dużo wody. NO2 na poziomie
niewykrywalnym dla mojego testu (sera), no3 na poziomie 15mg/L. Wygląda na
to, że zieleń kompletnie ubiła mi bakterie w obu filtrach.
Wczoraj przepłukałem 20L żwiru (zostawiłem 10L), żeby usunąć jak
najwięcej
zabrudzeń.
Bardzo martwiłem się o drugie akwa (128L , krewetkarium, przedszkole dla 2
miotów ancistrusów) ze względu na wspólne używanie siatek, przenoszenie
roślin, kokosów z samcem ancistrusa i ikrą (na czas wylęgu) ale mimo 27.5st
od 7 dni, nie widzę *żadnych* trupów wśród młodzieży ani krewetek , nie
widzę także żadnych odstających kropek (poza tymi wynikającymi z
pigmentacji
maluchów).
Pozdrawiam,
Piotr