Re: Bryndza - było Wędk arz-Wróg?
On Thu, 11 Aug 2005 18:24:21 -0500, Pszemol
wrote:
>No ale to nie Ty tylko BeZel przyznał zuchwale że nigdy bryndzy nie
probował,
>więc go ukarałem przymusową wycieczką w Karpaty... :-)
Z rozpedu zle przeczytalem :o
Zreszta ja tez bryndzy nigdy nie probowalem, jak i wieelu innych
serow.
--
pozdrawiam, danpe
gg:827748
Re: Bryndza - było Wędk arz-Wróg?
Re: Bryndza - było Wędk arz-Wróg?
Danpe wrote in message
news:npgof11v9icprbn3voriht0tl9o1g4jdiv@4ax.com...
> Z rozpedu zle przeczytalem :o
> Zreszta ja tez bryndzy nigdy nie probowalem, jak i wieelu innych
> serow.
W porząsiu, rozumiem... Mój kolega z pracy, Chinczyk, w ogóle
nie jada serów, a zwłaszcza tych żółtych/twardych - nazywa je
zgniłe mleko... Na pizzę nie może patrzeć. To chyba jakaś
ich tradycja niejedzenia serów - za to jedzą zgniłe jajka, czyli
ugotowane w wapnie gaszonym (podczas gaszenia) i potem
w takiej skorupie przetrzymywane miesiącami... aż żółtko jest
czarne... Co kraj to obyczaj :-)