porzadki u piranii
mam kilka piranii 8-15 cm w zbiorniku 400l. chcialem posprzatac, jednak -
jak wszyscy wiecie - te plochliwe bestie dostaja bzika przy jakiejkolwiek
probie wlozenia czegokolwiek do zbiornika.
kiedys byly mniejsze, wiec jakos sie udawalo. teraz boje sie, ze jesli sie
nie pozabijaja to na pewno pokalecza. macie moze jakis pomysl, jak
przeprowadzic te niezbedna operacje sprzatania zbiornika, czyniac rybkom jak
najmniejsza szkode?
pozdrawiam
zilo
porzadki u piranii
porzadki u piranii
kup jesli nie masz dluugi admulacz np firmy hagena ma ponad 50cm dlugosci
(tak by po zanurzeniu rura wystawla ladnie z wody.. przy odmulaniu nie
trzeba wkladac rak do wody..chyba ze akwarium jest dosc wysokie ;) ) i niech
tak postoi z kilka dni :))) pewnie po kilku godzinach juz sie
przyzwyczaja... wtedy troche nim co jakis czas pomachac... (sam startuje...
wiec po jakims czasie ruszania nim ryby juz na tyle malo beda sie baly ze
bedzie mozna kontynuowac odmulanie :))) ) coz.. potem dosc czesto po trochu
odmulac..tak co 2 dni..by nie zapomnialy ze to nie boli ;)
ogolnie musza sie nauczyc ze to nie gryzie :) a naucza sie majac non stop
kontakt z czyms takim :))) co jednak nie gryzie ;)
po za tym tylko powolne ruchy ;)
czy na ten gatunek podziala nie wiem ;) testowalam podobne zabawy na innych
rybach ;) z tym ze nie musialma robic tego etapami bo nie bylo az takeigo
zagrozenia ;))) obecnie czasem musze sie juz opedzac od niektorych ryb bo
przeciez zawsze podczas czyszczenia mozna pociumkac kogos po rece ;)))
shida ;)
Użytkownik ziller
news:d4as3h$scm$1@nemesis.news.tpi.pl...
mam kilka piranii 8-15 cm w zbiorniku 400l. chcialem posprzatac, jednak -
jak wszyscy wiecie - te plochliwe bestie dostaja bzika przy jakiejkolwiek
probie wlozenia czegokolwiek do zbiornika.
kiedys byly mniejsze, wiec jakos sie udawalo. teraz boje sie, ze jesli sie
nie pozabijaja to na pewno pokalecza. macie moze jakis pomysl, jak
przeprowadzic te niezbedna operacje sprzatania zbiornika, czyniac rybkom jak
najmniejsza szkode?
pozdrawiam
zilo
porzadki u piranii
dziekuje, sposob wydaje sie dobry, ma jednak wady. przede wszystkim tkwiacy
praktycznie non-stop kij w akwarium.
a moze sa jakies delikatne srodki odurzajace, ziolowe, ktore ostudza nieco
entuzjazm moich podopiecznych? mozna by je potem wyfiltrowac z wody
weglem...
pozdrawiam
z
Użytkownik shida
news:d4b0oe$evm$1@korweta.task.gda.pl...
> kup jesli nie masz dluugi admulacz np firmy hagena ma ponad 50cm dlugosci
> (tak by po zanurzeniu rura wystawla ladnie z wody.. przy odmulaniu nie
> trzeba wkladac rak do wody..chyba ze akwarium jest dosc wysokie ;) ) i
> niech
> tak postoi z kilka dni :))) pewnie po kilku godzinach juz sie
> przyzwyczaja... wtedy troche nim co jakis czas pomachac... (sam
> startuje...
> wiec po jakims czasie ruszania nim ryby juz na tyle malo beda sie baly ze
> bedzie mozna kontynuowac odmulanie :))) ) coz.. potem dosc czesto po
> trochu
> odmulac..tak co 2 dni..by nie zapomnialy ze to nie boli ;)
>
> ogolnie musza sie nauczyc ze to nie gryzie :) a naucza sie majac non stop
> kontakt z czyms takim :))) co jednak nie gryzie ;)
>
> po za tym tylko powolne ruchy ;)
>
> czy na ten gatunek podziala nie wiem ;) testowalam podobne zabawy na
> innych
> rybach ;) z tym ze nie musialma robic tego etapami bo nie bylo az takeigo
> zagrozenia ;))) obecnie czasem musze sie juz opedzac od niektorych ryb bo
> przeciez zawsze podczas czyszczenia mozna pociumkac kogos po rece ;)))
>
> shida ;)
>
> Użytkownik ziller
> news:d4as3h$scm$1@nemesis.news.tpi.pl...
> mam kilka piranii 8-15 cm w zbiorniku 400l. chcialem posprzatac, jednak -
> jak wszyscy wiecie - te plochliwe bestie dostaja bzika przy jakiejkolwiek
> probie wlozenia czegokolwiek do zbiornika.
>
> kiedys byly mniejsze, wiec jakos sie udawalo. teraz boje sie, ze jesli
> sie
> nie pozabijaja to na pewno pokalecza. macie moze jakis pomysl, jak
> przeprowadzic te niezbedna operacje sprzatania zbiornika, czyniac rybkom
> jak
> najmniejsza szkode?
>
> pozdrawiam
> zilo
>
>
porzadki u piranii
> mam kilka piranii 8-15 cm w zbiorniku 400l. chcialem posprzatac, jednak -
> jak wszyscy wiecie - te plochliwe bestie dostaja bzika przy jakiejkolwiek
> probie wlozenia czegokolwiek do zbiornika.
>
> kiedys byly mniejsze, wiec jakos sie udawalo. teraz boje sie, ze jesli
sie
> nie pozabijaja to na pewno pokalecza. macie moze jakis pomysl, jak
> przeprowadzic te niezbedna operacje sprzatania zbiornika, czyniac rybkom
jak
> najmniejsza szkode?
Witam
Też mam w akwarium piranie (trochę większe jak Twoje bo ok. 15-20 cm) i
niestety wciąż staram się zwalczać (na szczęście z coraz lepszymi
rezultatami) u nich tą bojaźliwość - a to dlatego że po prostu boję się,
że
kiedyś niechcący w panicznej ucieczce zrobią sobie krzywdę uderzając np. o
korzeń. Z tego co czytałam piranie często z upływem czasu stają się mniej
strachliwe co również zresztą zaoobserwowałam :) Ja po prostu staram się
uzbroić w cierpliwość i nie wykonywać przy rybach zbyt gwałtownych ruchów
-
z czasem moje ryby oswoiły się z myślą ;) że czasem muszę pokręcić się
koło
akwa a czasem wyłowić wężem (jako podłoże mam piasek więc nie odmulam a
zbieram nieczystości wężem z powierzchni) jakieś szczątki pokarmu, roślin
czy inny syfek :) Gdy to robię po prostu spokojnie czekają w dalszej
odległości aż skończę :) Ostatnio to ja się robię bojaźliwa ;)) bo
jak
tylko mnie zobaczą w pobliżu to podpływają tuż obok i wystawiają paszcze
niemal na samą powierzchnię żeby jak najszybciej złapać jedzonko, które
za
chwilę po uchyleniu pokrywy wpadnie do wody :))) Piranie to szalenie
bojaźliwe ryby i niestety nie ma innej metody jak cierpliwość (w naturze
pływają przecież w ogromnych stadach i w domowych akwariach raczej ciężko
zapewnić im taką stadną liczebność :)) - moje ryby jak były wielkości
Twoich
również reagowały paniczną ucieczką (jak były jeszcze mniejsze było
jeszcze
gorzej) przy każdej próbie włożenia czegoś do zbiornika, potem trochę
się z
tym oswoiły a teraz reagują obojętnością z pewną dozą ostrożności ;)
...mam nadzieję, że z czasem w ogóle przestaną się bać (oby nie za bardzo
;)) Jedyne co mogę Ci doradzić to staraj się wszelkie czynności związane z
utrzymaniem czystości w akwa wykonywać powoli, bez gwałtownych ruchów i po
prostu należy uzbroić się w cierpliwość - po pewnym czasie te ryby
naprawdę
się nieco uspokoją i będą mniej impulsywnie reagować - nie przejmuj się,
że
uciekają (bo taka ich natura, że uciekać będą), staraj się po prostu
wszelkie ruchy związane z porządkami w akwa wykonywać powoli żeby jak
najmniej stresować ryby a z czasem naprawdę zaczną się przyzwyczajać i
mniej
bać - musisz im dać czas (a piranie niestety czasem potrzebują tego czasu
baaaaardzo duuuuużo :)) W zwalczeniu nieśmiałości pirani mogą też
pomóc:
niezbyt intensywne oświetlanie zbiornika, przykrycie części powierzchni wody
liśćmi roślin, ciemne podłoże, duża ilość kryjówek aby pewniej się
czuły no
i oczywiście jak największe (oczywiście proporcjonalnie do wielkości
zbiornika) stadko ryb. I w żadnym wypadku nie polecam stosowania
jakichkolwiek środków odurzających jak to określiłeś :) Taka jest po
prostu natura tych ryb (a zwłaszcza młodocianych osobników) i musisz to po
prostu przeczekać uzbrajając się w cierpliwość.
Pozdrawiam
Piranha
porzadki u piranii
W wiadomości z 22 kwietnia 2005 (14:48:21) ziller napisał(a):
[ciach]
z> kiedys byly mniejsze, wiec jakos sie udawalo. teraz boje sie, ze jesli sie
z> nie pozabijaja to na pewno pokalecza. macie moze jakis pomysl, jak
z> przeprowadzic te niezbedna operacje sprzatania zbiornika, czyniac rybkom jak
z> najmniejsza szkode?
Może spróbuj robić to w nocy, pare godzin po zgaszeniu światła w
akwarium, przy użyciu
jakiejś lampki oddalonej od zbiornika. Jeżeli tylko będziesz widział
cokolkwiek i będziesz
wszystko robił ostrożnie, powinieneś mieć parenaście minut, nim zwierzaki
oprzytomnieją.
Pozdrawiam, Dijkstra.
--
Roślinne 25l: www.akwa.dijkstra.prv.pl
Moje kociaki: www.kotki.dijkstra.prv.pl
Domena pocztowa to tweak.pl