Re: Czy akwarium holenderskie potrzebuje filtra ? jeśli tak, to dlaczego ?
Tomasz Kurek napisal:
> Jeśłi zaczynałaś bez filtra to zazdroszcze Ci cierpliwości.
> Jedna zrecz mnie niepokoii. Dlaczego by sobie zycia nie ułatwić i dorzucic
> jakiś choćby mały filterek ? Odejdą wtedy rozczarowania, które na
pozcątku
> mogą bardzo zniechęcić.
> Rozumiem ze dązymy do waunków itd które spotykamy w naturze ale czy
> widziałaś w naturze zbiornik
> 200l i w dodatku gęsto obsadzony rośłinkami ??
> PS. Możesz podać choć jeden powód dlaczego nie mielibysmy stosowac filtra
?
To wszystko jest wywazaniem otwartych drzwi. Ostatnie pytanie sugeruje,
ze ja prowadze jakas akcje majaca na celu sklonic ludzi do rezygnacji z
filtrow. Tymczasem chodzi po prostu o swiadomosc istnienia pewnej opcji,
ktora w konkretnych warunkach, dla konkretnej osoby moze sie
okazac wygodniejsza. Taka osoba *nie bedzie* poczatkujacy, i ja tez
nie zaczynalam od akwarium bezfiltrowego. Taka osoba nie bedzie
ktos, kto ma np. ryby z Tanganiki, czy jakies pielegniczki wymagajace
tak kwasnej wody, ze rosliny w niej nie wytrzymuja. Taka osoba nie bedzie
ktos, kto nie ma czasu czy ochoty na utrzymanie w akwarium gaszczu
- etc, etc.
Jednak jesli juz mamy gaszcz, to mozna sie zastanowic, czy filtr
rzeczywiscie jest nam potrzebny. Co jednak nie oznacza, ze koniecznie
trzeba z niego rezygnowac! Jesli ktos ma filtr, i jest do niego przyzwyczajony,
OK. Sa jednak np. ludzie, ktorym przeszkadza w nocy jego dzwiek
(ten temat pojawia sie regularnie na liscie). Tym ludziom akwarium
gesto zarosniete bez filtra moze dac mozliwosc wylaczania przeplywu
wody na noc. Jest rowniez kwestia osoby, ktora dopiero zaklada akwarium.
Stykalam sie z sytuacjami, kiedy akwaryscie marzacemu o akwarium
roslinnym z kasaczami radzono natychmiast kubelek, i to o duzym
przeplywie, bo do duzego akwarium koniecznie kubelek, a zawsze
lepiej jest kupic wiekszy filtr, niz radzi producent. I taki
akwarysta buli na kubel (a sa to kwoty, ktore piechota nie chodza).
Nawet jesli w koncu zdecyduje sie on na jakis filtr, to swiadom
roli roslin jako filtracji biologicznej bedzie mogl kupic cos
mniejszego (i tanszego, co chyba jest wazne dla wiekszosci z nas).
Natomiast co do dazenia do naturalnych warunkow... nie, nie o to chodzi.
Osobiscie uwazam, ze nazwa natural aquarium jest chybiona,
i wspomnialam o niej tylko dlatego, zeby zasygnalizowac obecnosc
tej koncepcji w Stanach.
Anka
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: Czy akwarium holenderskie potrzebuje filtra ? jeśli tak, to dlaczego ?
Re: Czy akwarium holenderskie potrzebuje filtra ? jeśli tak, to dlaczego ?
> To wszystko jest wywazaniem otwartych drzwi. Ostatnie pytanie sugeruje,
> ze ja prowadze jakas akcje majaca na celu sklonic ludzi do rezygnacji z
> filtrow. Tymczasem chodzi po prostu o swiadomosc istnienia pewnej opcji,
> ktora w konkretnych warunkach, dla konkretnej osoby moze sie
> okazac wygodniejsza. Taka osoba *nie bedzie* poczatkujacy, i ja tez
> nie zaczynalam od akwarium bezfiltrowego. Taka osoba nie bedzie
> ktos, kto ma np. ryby z Tanganiki, czy jakies pielegniczki wymagajace
> tak kwasnej wody, ze rosliny w niej nie wytrzymuja. Taka osoba nie bedzie
> ktos, kto nie ma czasu czy ochoty na utrzymanie w akwarium gaszczu
> - etc, etc.
>
> Jednak jesli juz mamy gaszcz, to mozna sie zastanowic, czy filtr
> rzeczywiscie jest nam potrzebny. Co jednak nie oznacza, ze koniecznie
> trzeba z niego rezygnowac! Jesli ktos ma filtr, i jest do niego
przyzwyczajony,
> OK. Sa jednak np. ludzie, ktorym przeszkadza w nocy jego dzwiek
> (ten temat pojawia sie regularnie na liscie). Tym ludziom akwarium
> gesto zarosniete bez filtra moze dac mozliwosc wylaczania przeplywu
> wody na noc. Jest rowniez kwestia osoby, ktora dopiero zaklada akwarium.
> Stykalam sie z sytuacjami, kiedy akwaryscie marzacemu o akwarium
> roslinnym z kasaczami radzono natychmiast kubelek, i to o duzym
> przeplywie, bo do duzego akwarium koniecznie kubelek, a zawsze
> lepiej jest kupic wiekszy filtr, niz radzi producent. I taki
> akwarysta buli na kubel (a sa to kwoty, ktore piechota nie chodza).
> Nawet jesli w koncu zdecyduje sie on na jakis filtr, to swiadom
> roli roslin jako filtracji biologicznej bedzie mogl kupic cos
> mniejszego (i tanszego, co chyba jest wazne dla wiekszosci z nas).
>
> Natomiast co do dazenia do naturalnych warunkow... nie, nie o to chodzi.
> Osobiscie uwazam, ze nazwa natural aquarium jest chybiona,
> i wspomnialam o niej tylko dlatego, zeby zasygnalizowac obecnosc
> tej koncepcji w Stanach.
>
> Anka
Wtopeczka
Chyba nie dokońca mnie zrozumiałaś albo ja sie źle wyraziłem.
Wyobraźmy sobie sytuacje w której rzeczywiscie początkujący szuka na ten
temat
wiadomości i znajduje ten temat i posty które sie pojawiły.
Jak myśłisz do jakiego wniosku dojdzie ? Kupie mniejszy filtr i więcej
rośłin
Przy takim podejsciu na bank straci większosć obsady z powodu glona który
zniszczy mu rośłiny.
Żeby utrzymac stabilizacje i rónowage w zbiorniku potzrebne jest nie lada
doświadczenie i co najważniejsze
poznanie związków zachodzących w akwarium. Jak obserwujesz tą grupe to
napewno wiesz ze jest wielu którzy
nie radzą sobie nawet z Ci z mocnymi filtrami.
Temat jest dobry na prace dyplomową conajmniej.
--
Pozdrawiam
Tomasz Kurek
===========
http://diabolus.w.interia.pl