glodowka u brzemiennych zyworodek
czy u zaplodnionych gupiczek stosowac glodowke dzien bez jedzenia czy mniej
skrajna ? na razie dostaje papu 2/3x dziennie w sumie ma gdzie plywac...
pozdrawiam!
SPAMminiu@poczta.onet.pl - skasuj wyraz spam
GG:
556372
www.lupa.q4.pl - Wszędzie tak samo? Spójrz przez Lupę!
glodowka u brzemiennych zyworodek
glodowka u brzemiennych zyworodek
> czy u zaplodnionych gupiczek stosowac glodowke dzien bez jedzenia czy mniej
> skrajna ? na razie dostaje papu 2/3x dziennie w sumie ma gdzie plywac...
>
>
>
>
>
> pozdrawiam!
> SPAMminiu@poczta.onet.pl - skasuj wyraz spam
> GG:
556372
> www.lupa.q4.pl - Wszędzie tak samo? Spójrz przez Lupę!
>
>
Absolutnie nie wolno robić głodówki! Nawet trzeba zwiekszyć ilość
podawanego
pokarmu i zmienić go na mrożony lub żywy np. rozwielitka, artemia (w
zależności
od wielkości) To zapewni, że młode będą zdrowe i silne. :-)
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
glodowka u brzemiennych zyworodek
Witam,
Gupiki są rybkami jajożwyorodnymi.
Karmienie samicy noszacej ma wpływ na jej siłę, a co do młodych to raczej
do
następnego miotu. Jak stwierdzono w badaniach (tu akurat na podstawie
zawartosci białka w pokarmie). Ilość białka w pokarmie podawanego rybie nie
wpływa na jakośc lecz na ilość rybek z miotu. Jakość rybek była taka
sama, a
potem karmienie ich po zabsorbowaniu woreczka żółtkowego ma wpływ na ich
siłę i wzrost. Rybki jajożyworodne jak je stworzyła natura, a pokierowała
ewolucja nie rodzą jak najwięcej a zdecydowanie mniej i w jak najlepszej
jakości tak by podtrzymać gatunek (oczywiscie patrząc długofalowo). Hodowla
ryb w akwariach nie wypacza az tak bardzo ich instynktu jakbyśmy myśleli.
Natomiast co się tyczy karmienia kotnej samicy: często a małymi porcjami
tak jak to jest najlepsze dla rybek. Przyzwyczajenie rybek do karmienia o
określonych porach wcale nie jest takie dobre. Ryby w naturze jedzą cały
czas, a nie 2 razy czy 3 razy dziennie.
Nie karmienie przez cały dzien samicy u ktorej spodziewany sie porodu bywa
bez sensu gdyż samica potrzebuje wlasnie wtedy duzy siły a po wypuszczeniu
wszystkich maluchów jest wycieńczona i moze nadrobić te braki zjadając swe
bezbronne młode które są w sumie najlepszym pokarmem na jej wycieńczenie.
Pozatym czasami wycieńczonej samicy niekarmionej przed wypuszczeniem młodych
nie da sie wykarmic zwykłym pokarmem jaki podaje sie rybkom i samica zdycha
z braku sił do pobieraniu pokarmu :( czego tu najbardziej nie chcemy !!!
Takwięc karmić karmić i jeszcze raz karmic pokarmami o wysokiej zawartości
białka (urozmaicać pokarmami mrożonymi oraz zwywymi tj. np. szklarka - larwa
wodzenia, rozwielitka ... )
Jeśli chodzi o karmienie maluchow to oczywiscie drobne pokarmy najlepiej
namoknięte wcześniej wodą, dobre wyniki uzyskuje się przez podawanie
żółtka
z jaj kurzych ugotowanych na twardo. Ten pokarm należy podawac rozbełtany
z wodą w małych ilościach docelowo w zbiorowiska maluchów a zaraz po
opadnięciu pokarmu na dno usunąć go. W miarę wzrostu rybek mozna im podawac
pokarmy o grubszej granulacji a rybki karmione dobrze rosną szybko (młode
karmimy kilka razy dziennie tak aby cały pokarm podany został zjedzony w
kilka minut i nie zalegał na dnie)
Pozdrawiam i życzę udanej hodowli
majek
glodowka u brzemiennych zyworodek
Kolega ma racje.
Ja po porodzie gupiczki zmniejszylem dawke pokarmu i po tygodniu juz
padla.... caly czas chudla i po kilku dniach juz prawie wcale nie pobierala
pokarmu i dotego jeszcze jej zmniejszylem porcje zarcia....
wiec lepiej ciezarne samice karmic obfcie i tez po porodzie.
cezary
> >
> Absolutnie nie wolno robić głodówki! Nawet trzeba zwiekszyć ilość
podawanego
> pokarmu i zmienić go na mrożony lub żywy np. rozwielitka, artemia (w
zależności
> od wielkości) To zapewni, że młode będą zdrowe i silne. :-)
>
> --
> Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl