« Powrót do strony głównej...


Jak zmienić wodę dzieciom Bojowników


2004-08-17 23:33:11
autor: Robert

Witam szanownych grupowiczów.

Udało mi się uchować kilkanaście bojowniczków, które rozmnożyły się w kuli
- nie chciałem ich chodować w kuli, ale coś rodzice sobie wyjątkowo
przypadli do gustu.

Po karmieniu sianem (w celu wychodowania pierwotniaków) i jajkiem woda jest
w tragicznym stanie.

Bojowniki mają 4 dni. Są 2-milimetrowe.

Jak zmienić im wodę? Czy może lepiej na razie nie ruszać?

Pozdrawiam
Robert

Jak zmienić wodę dzieciom Bojowników


2004-08-18 00:12:06
Autor: Nemo

Jak zmienić wodę dzieciom Bojowników


2004-08-18 00:12:06
autor: Matt Z

Robert wrote:
> Jak zmienić im wodę? Czy może lepiej na razie nie ruszać?

zmień koniecznie. Podejrzewam, że w kuli nie ma filtra. Mam nadzieję, że
rodziców też nie ma. W każdym razie carno to widzę...
Rurka syfonowa, zakończona pończochą żony/narzeczonej/siostry i możesz
próbować odessać trochę syfu. Jak duża jest kula?
trzymam kciuki i pozdrawiam
--
Serwus!

Matt Z

Jak zmienić wodę dzieciom Bojowników


2004-08-18 01:25:39
autor: Robert

On Wed, 18 Aug 2004 00:12:06 +0200, Matt Z wrote:

> Robert wrote:
>> Jak zmienić im wodę? Czy może lepiej na razie nie ruszać?
>
> zmień koniecznie. Podejrzewam, że w kuli nie ma filtra. Mam nadzieję, że
> rodziców też nie ma. W każdym razie carno to widzę...
> Rurka syfonowa, zakończona pończochą żony/narzeczonej/siostry i możesz
> próbować odessać trochę syfu. Jak duża jest kula?
> trzymam kciuki i pozdrawiam

No właśnie - kula największa z możliwych - ale to i tak jedynie jakieś 5-8
litrów.

Rodziców odłowiłem - i ważna obserwacja - samca odłowiłem ZA WCZEŚNIE.
Ponieważ kula nie jest napowietrzana - cały czas bardzo ładnie opiekował
się nimi i zanosił do gniazda z powietrzem. Po odłowieniu samca mnóstwo
małych umarło (pewnie z braku powietrza).
Więc wbrew ogólnym opiniom (choć to pewnie sprawa indywidualna) samca nie
odławiałbym - jest maluchom potrzebny, i wcale ich nie wcina.

Bojowniczkom wrzuciłem w celu napowietrzenia dużo żywych roślinek, i
zmniejszyłem poziom wody do jakichś 5cm. W sklepach nie ma nic małego do
napowietrzania kuli. Pompuję im powietrze strzykawką pare razy dziennie,
ale czy to coś daje?

Dzięki za radę z wymianą wody - jak tylko zdobędę pończochę zaraz biorę się
do pracy :)

Czekam na wszelkie uwagi n/t chowania młodych bojowników - mam nadzieję, że
te kilkanaście uda mi się utrzymać przy życiu.

Pozdrawiam
Robert

Jak zmienić wodę dzieciom Bojowników


2004-08-18 02:43:08
autor: xzielu

Witam .
Małe bojowniki nie mają wykształconego
układu labiryntowego dlatego wodę trzeba
napowietrzać.Zwyczajny mały kamień
musi być.Wodę najlepiej spuścić wężykiem
do napowietrzania do słoika . Jak jakąś rybkę
wciągnie to zobaczysz w słoiku.Ja zabierałem całe
gniazda bojowników czy wielkopłetwów po tarle
do szklanki stawiałem przy akwa i czekałem na wylęg.
Pózniej do kotnika . Wode najlepiej wymieszać 1/2
z innego akwa z kranówką . Karmić małymi dawkami
żółtkiem lub roztartym suchym i nie za często (raz dziennie).
Po ok tygodniu polecam rozmrożony plankton.(roztarte
rozwielitki lub oczlik).
Pozdrowienia . Tomek .