w sklepie zoologicznym przezylem szok:(
Witajcie:)
Poszedlem zobaczyc dzis jkaie rybki maja w sklepie zoologicznym tu w moim
miescie w bielawie, musze dodac ze jest tu tylko jeden sklep.
Weszlem i niedowierzalem swoim oczom, w akwariumz mieczykami bylo okolo 25
sztuk z tego z 10 a moze wiecej plywalo pionowo byly martwe i krecily sie
wokol wlasnej osi a to dletemu ze woda z filtra je obracala. malo tego w
innym akwarium byl sumik duzy z 15 cm lezal do gory brzuchem na moja reakcje
co sie tym rybom dzieje dowiedzialem sie ze mieczyki maja chorobe i nie moga
ich wyleczyc a sumik udaje tylko, moze choc jestem przekonany ze on tez nie
zyl. Zreszta w innych akwariach tez byly martwe ryby.
Ludziom tym tz wlascicielom tego sklepu kidys bardzo zalezalo na
zwierzetach, od zawsze chodowali rozne zwierzaki i byly zawsze zdrowe ale
widac kasa poszla w glowe i pasja poszla w kat a zwierzaki juz sie nie licza
wogole.
pozdrawiam Abakus
w sklepie zoologicznym przezylem szok:(
w sklepie zoologicznym przezylem szok:(
> Witajcie:)
ciach
> zwierzetach, od zawsze chodowali rozne zwierzaki i byly zawsze zdrowe ale
> widac kasa poszla w glowe i pasja poszla w kat a zwierzaki juz sie nie
licza
> wogole.
Coś podobnego widziałem u siebie.
Naprawdę duży sumik
(dwadzieścia kilka centymetrów)
pływający przy lustrze wody.
Przez dwa tygodnie...
Lenistwo ludzkie nie zna granic. :-((
Pzdr.:
Kuba
w sklepie zoologicznym przezylem szok:(
Zapomniałem dodać, że pływał do góry brzuchem.
Potem zaczął gnić i dalej się tam unosił.
Pzdr.:
Kuba