[morskie] Widziałem dziwne akwarium...
[morskie] Widziałem dziwne akwarium...
Wczoraj byłem u kolegi morszczaka któremu dałem szczepki pulsującej
Xenii oraz zielonych polipów i który skarżył się, że mu te zwierzaki
padły... Widziałem jego akwarium i trochę byłem zawiedziony wyglądem.
Fakt - nie miał krzaczków glonów nitkowatych, jakie są u mnie tu i tam,
skały były gołe, pokryte raczej różową odmianą (nie fioletową)
glonów
wapiennych ale koralowce wyglądały żałośnie. Na jednym tylko kamyku
grzybowieńce wyglądały jako-tako, ładnie napuchnięte i kolorowe...
Natomiast Xenia była martwa, roztapiała się w oczach jedzona przez
bakterie, zielone polipy te ode mnie pozwijane prawie całkowicie,
1/4 średnicy jaką miały u mnie, zero czułków, odbarwienie... I to
wszystko w czasie niecałego tygodnia: od piątku do czwartku.
O dziwo miał on też w akwarium dwa bliżej nieznane mi koralowce SPS,
coś jak akropory - te wyglądały ładnie, polipy wystawione, na czubkach
widać jaśniejsze przyrosty pączki nowych polipów itp...
Acha, akwarium ma dosyć grube dno piaszczyste z piasku wapiennego.
Nie widziałem jednak zbyt licznej fauny w piasku - sporadyczne robale.
On twierdzi, że problemy z koralowcami miękkimi mogą być z powodu
wysokich fosforanów z czym walczy od wielu tygodni - ma zainstalowany
jakiś filtr kanistrowy z wkładem redukującym podobno fosforany...
Dla mnie to wyglądało jak jakaś trucizna czy zaraza - jak to się
stało, że Xenia czy te piękne, zielone polipy przeniesione do jego
zbiornika w oczach zaczęły się marnować i w ciągu kilku dni praktycznie
zdechły dokumentnie... Co jest grane? Ktoś ma jakiś pomysł?