Ginace Maingano
Witam wszystkich
Od soboty mam problem - najpierw myslalem ze podczas odmulania zachaczylem
kamien ktory spadl z gory na dol i moze trzasnal rybke i mi padla :[
Ale wieczorem w niedziele padla mi druga rybka, to mnie juz zaniepokoilo, w
poniedzialek po pracy od razu pojechalem do sklepu, ale Pan powiedzial ze
jesli nie widac zadnych sladow choroby, to jedyne wyjscie to wziazc zdechla
rybke i zawiezc do Ichtiologa, tylko skad ja takiego goscia wytrzasne. Co
gorsze wczoraj zdechly mi nastepne dwie, a dzisiaj nastepne dwie - to juz w
sumie szesc. Wszystkie inne rybki plywaja dziarsko po akwarium dlatego mam
nadzieje ze to choroba, chociaz do konca tez nie jestem pewien. Np.
Callainosy i Crabro maja na koncowce skrzel taka mala czarna kropke, sam
juz teraz nie wiem czy to moze nie jest normalne bo one ciagle rosna jak na
drozdzach i ciagle sie cos zmienia, np. atrapy jajowe ubarwienie itd. itp.
No i glonojady jakby troche spokojniej plywaly wiec moze jednak jakies
chorobsko - tylko w takim razie dlaczego padaja mi same Maingano ?!?
Wode badam i podmieniam co tydzien, ostatnio w niedziele wiec wykluczam ze
to cos z wody, bo wszystko jest ok. Ostatnie parametry to:
NH3 - 0
NO2 - 0
NO3 - 10
PH - 7.5
GH - 18
KH - 5
Akwarium 510 l. Jestem z Wawy - jakby ktos mial jakis pomysl to bede
wdzieczny za pomoc - w razie czego moge dla lepszej oceny sytuacji wykonac
jakies fotki.
Pozdrawiam
Krzysiek
-----------------
GG
4920021
Ginace Maingano
Ginace Maingano
> PH - 7.5
Może spróbuj podnieść ph . To jest minimum dla pyszczaków , a testy są
troche niedokładne wiec w rzeczywistości ph może być jeszcze niższe
Pozdrawiam
Michał Poźniak